Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Wolność jest zdolnością do samodyscypliny. - Georges Clemenceau
62 obserwujących
305 notek
1535k odsłon
Ignacy Jan Paderewski w Poznaniu. 104. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego

Ignacy Jan Paderewski w Poznaniu. 104. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego

27 grudnia przypada 104. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego, obchodzonego po raz drugi jako święto państwowe. Paderewski przybył do Poznania 26 grudnia, czym wywołał ogromne poruszenie pośród miejscowych Polaków. Wręczenie mu nakazu opuszczenia miasta uniemożliwił niemieckim oficerom kordon Straży Ludowej. Paderewski udał się do hotelu Bazar, gdzie wydano na jego cześć okolicznościowy bankiet, po którym wygłosił przemówienie, zakończone owacją i manifestacją patriotyczną. Jego przybycie do stolicy Wielkopolski i entuzjastyczne przywitanie stało się impulsem do wybuchu zakończonego sukcesem powstania.
Od przebaczenia do uzdrowienia

Od przebaczenia do uzdrowienia

Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy” (Mt 18,21-22). Może zdarzyć się taka sytuacja, że do głosu będą dochodziły negatywne emocje. Wtedy jednak liczy się decyzja woli, a nie uczucia. Przebaczenie dokonuje się niezależnie od uczuć, i to już w momencie, kiedy podejmujemy decyzję o przebaczeniu. Każdy, kto kocha i przebacza, ma udział w zwycięstwie Chrystusa nad szatanem, piekłem i śmiercią, a więc już tu na ziemi doświadcza radości zmartwychwstania.
Ks. Jan Twardowski: Bóg zgodził się, by na pewien czas usunąć Go ze świata

Ks. Jan Twardowski: Bóg zgodził się, by na pewien czas usunąć Go ze świata

Jan Twardowski 'pielęgnował w sobie dziecko'; był filozofem, poetą, księdzem, nauczycielem, spowiednikiem, przyjacielem, przewodnikiem, bożym powiernikiem. Czy to mało ku temu, żeby zostawić po sobie Boże Przykazania w swojej poezji, w nietypowej formie, z ciepłem, żartem, humorem, ale i dystansem - przede wszystkim do siebie samego. Nawet w rozmowach z dziećmi. Sam nie rozstawał się do końca życia z dzieckiem, bowiem najtrudniej być jak dziecko - wciąż nie bać się życia, dzieckiem się narodzić i tak mądrym zostać…
Jonasz Kofta - wieszcz piosenki, "szlachetne zwierzę estradowe" w 80. rocznicę urodzin

Jonasz Kofta - wieszcz piosenki, "szlachetne zwierzę estradowe" w 80. rocznicę urodzin

'Dzisiejsze media nie przebierają w środkach. O ile kiedyś piosenki musiały być 'o czymś', niczym powieść miały wstęp, rozwinięcie i zakończenie, niezapomniany klimat, o tyle dziś liczy się sprzedaż i kontrowersja. – Szanse przebicia się piosenki ambitniejszej w komercyjnej stacji są marne – mówi Jacek Cygan, tekściarz. – Polskie media stały się tabloidalne, zamiast wartości tekstu liczy się to, co reprezentuje sobą wykonawca, jak wygląda i jakie wiążą się z nim skandale, ile zarabia, na co wydaje i z kim przestaje' – dodaje.
Gustaw Holoubek - mag, guru - w 55. rocznicę wystawienia "Dziadów" przez Kazimierza Dejmka

Gustaw Holoubek - mag, guru - w 55. rocznicę wystawienia "Dziadów" przez Kazimierza Dejmka

25.11.1967 r. w Teatrze Narodowym w Warszawie odbyła się premiera „Dziadów” Adama Mickiewicza w reż. Kazimierza Dejmka. Historyczne wydarzenie. Znakomita kreacja aktorska. "Dziady" stały się impulsem studenckich protestów i początkiem Marca '68. "Dziady" miały być ważnym elementem obchodów rocznicy rewolucji październikowej. W zamierzeniu władz spektakl w Teatrze Narodowym w Warszawie miał podkreślać przyjaźń Polski z narodami radzieckimi. Reżyser przesunął jednak premierę na wigilię rocznicy śmierci Adama Mickiewicza. Miał własną wizję inscenizacji i w tej wizji nie mieściły się zamówienia propagandystów.
Homerycki śmiech Michaliny Wisłockiej: Częściej łączy majątek, biznes, niż Miłość

Homerycki śmiech Michaliny Wisłockiej: Częściej łączy majątek, biznes, niż Miłość

- W świecie konsumpcji współczesne dziewczyny nie rozumieją pytania o Miłość... Coraz częściej zamiast "ja go kocham", pojawia się sprecyzowanie: "ja chcę go mieć", chcę żeby mnie uwielbiał, miał wielkie pieniądze, samochód, dom, a przede wszystkim, by obdarzał mnie "złotymi orgazmami wysadzanymi brylantami" w najlepszym gatunku. Bo nieważne, co pokazuje, ale ile kosztuje...! Idąc dalej tym tropem, tą drogą rozumowania, nieważne jest, czy kocham, wybaczam, przeczekuję złe passy, ważne natomiast, żeby dawał, dawał, dawał. Żeby mieć pełne ręce satysfakcji seksualnej i pożytków materialnych wynikających z małżeństwa. Stąd tylu 'chłopów' pojawia się w poczekalniach psychologów i (w swej większości rozwiedzionych, wyemancypowanych) psycholożek. Nie jestem "za" mężczyznami - tylko przeciwko roszczeniowym kobietom, które bezrozumnie rujnują związki.
Boska Halina Poświatowska, czyli śmierć i miłość nie pyta o metryki urodzenia

Boska Halina Poświatowska, czyli śmierć i miłość nie pyta o metryki urodzenia

W Halinie Poświatowskiej, odczuwałem połączenie Piękności z jej Totalną Dobrocią. Zdawałoby się, że to jest rzeka empatii. Pragnienie obcowania z Nią było podobne do spragnionego człowieka, który przychodzi napić się u źródła. A jednocześnie – ta wybitna Poetka nauczyła mnie żyć w „wymiarze śmierci.” Wzbogaciła mnie tym pryzmatem patrzenia na życie…
Lot nad Dudkowym gniazdem

Lot nad Dudkowym gniazdem

Dudek był jednym z ostatnich arystokratów Intelektu, Słowa. Właśnie w poszukiwaniu Mistrzów, Nauczycieli, Przewodników, Autorytetów nachodzi mnie bardzo smutna refleksja, że istnieją już prawie wyłącznie na Cmentarzu Powązkowskim. No cóż, nowe kalki zachodnich estetyk 'łyknęliśmy, jak pelikany'... Dyletantyzm Celebrytów - kajdankami Szoku i Prowokacji przykuwających uwagę - poraża. Epidemia 'schamienia rozsianego' - zaraża. Komercja - zawłaszcza… Żyjemy w czasach, w których najbardziej szokują Wartości z Krainy Normalności!
Tadeusz Janczar - wybitny aktor przegrał z demonami przeszłości

Tadeusz Janczar - wybitny aktor przegrał z demonami przeszłości

Na początku lat 60. u aktora zdiagnozowano chorobę afektywną-dwubiegunową z silnymi atakami paniki lękowej. Chorzy na tę zdradliwą chorobę cierpią z powodu wahania nastrojów, przeżywając chwile ekstatycznej radości, po których przychodzi apatia, załamanie, utrata wiary w siebie i sens życia, uniemożliwiająca normalne funkcjonowanie. To był efekt traumy wojennych przeżyć młodego, jakże utalentowanego, wybitnego człowieka, który całe swe twórcze życie musiał się przez nią przebijać.
Udręka i ekstaza Marka Grechuty

Udręka i ekstaza Marka Grechuty

* 9 października mija 15 lat od śmierci jednego z największych polskich twórców. Przez całe życie zmagał się z poważną chorobą, o czym jednak nie wszyscy wiedzieli. * Marek Grechuta - piosenkarz, kompozytor, poeta i malarz, twórca i wykonawca wielu przebojów – w tym "Nie dokazuj", "Dni, których nie znamy", "Kraków" - zmarł 9 października 2006 roku w Krakowie w wieku 61 lat.