Jako rekonwalescenrt miałem ostatnio sporo wolnego czasu. I przypadkowy kontakt z pewnym profesorem – specjalistą od wytrzymałości materiałów. Dostał zaproszenie „od Macierewicza” (czyli właściwie od stosownych organizatorów) do wzięcia udziału w jesiennej konferencji nt. katastrofy smoleńskiej. Byłem ciekaw jakie ma zdanie na jej temat. „35 lat doświadczenia mówi mi, że skrzydło samolotu w starciu z takim drzewem nie ma szans wyjść bez szwanku, a dokładnie bez jego dezintegracji”. A czy weźmie w niej udział ? „Odmówiłem. Nie mam czasu”. Dlaczego?! „W 15 minut, mając kartkę, ołówek i kalkulator mogę oszacować jak w zderzeniu zachowają się drzewo oraz skrzydło samolotu. Ale w ten sposób mogę jedynie zweryfikować swoje wstępne założenia lub sprawdzić, czy obliczenia jakie przyniósł mi student mają ręce i nogi. Aby jednak wykazać kolegom profesorom, czy, w którym miejscu i dlaczego popełniają błąd, musiałbym zebrać dokładne dane, przeliczyć je, przysiąść na miesiąc, przygotować prezentację, etc. Na to nie mam czasu. A jechać tam, by uwiarygodnić te bzdury swoim nazwiskiem, albo nie mając przygotowanego opracowania pokłócić się jedynie z kolegami – na to nie mam najmniejszej ochoty”.
Pewnie byłoby lepiej, gdyby profesor znalazł ten miesiąc czasu i pojechał na tę konferencję. Chociażby dlatego, by być przeciwwagą, dać zaczyn dyskusji w miejsce monologu jaki sie tam szykuje. Ale zapewne z tego samego powodu na wezwanie na przesłuchanie przez parlamentarny zespół p.Macierewicza nie odpowiedział pozytywnie prof. Artymowicz. Tak jak i prof. Binienda nie skorzystał z okazji by spotkać się ze swoimi przeciwnikami na konferencji w Kazimierzu.
Dzisiaj za to p. Macierewicz po raz kolejny udowodnił, że jak Herostrates w starożytnej Grecji, a Eligiusz Niewiadomski w IIRP, tak i on jest na najlepszej drodze, aby zapisać się w polskiej historii jako piroman.
Piloci nie zamierzali lądować w Smoleńsku? To dlaczego zeszli poniżej wysokości decyzji (100m) ?
Nie było w planach lądowania? To dlaczego samolot był w konfiguracji przygotowanej do lądowania?
Samolot nie podchodził do lądowania? To skąd ostatnie zapisane alarmy, w których automatyka informuje o sprzeczności między konfiguracją przygotowaną do lądowania a pozycją klap, które nagle zostały przestawione w pozycję do wznoszenia ?
Cezary Krysztopa co i rusz podnosi, że „potrzeba wiarygodnego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej”. Naprawdę Czarku, takie wyjaśnianie jakie prezentuje p.Macierewicz jest dla ciebie wiarygodne? Takiego właśnie wyjaśniania potrzebujesz? W takim razie my, Polacy, naprawdę nie mamy szans na porozumienie. Was nikt nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne. A nas nikt nie przekona, że białe jest czarne.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)