0 obserwujących
4 notki
891 odsłon
  49   0

Halo halo, tu Tbilisi

Dziś rozpoczęcie XXIX Letnich Igrzysk Olimpijskich. Mnożą się protesty w obronie praw człowieka (pojawiły się nawet głosy o "modzie na Tybet"; moim zdaniem to przesada - właśnie teraz, kiedy oczy świata zwrócone są na Pekin, jest czas, by upomnieć się o prawa mieszkańców Chin i Tybetu). Europejscy politycy, np. szanowny przewodniczący Parlamentu Europejskiego, od dłuższego czasu namawiają sporowców do bojkotu. Albo chociaż manifestacji.

Moim zdaniem lepiej by zrobili, gdyby się odczepili od sportowców - to nie ich wina, że MKOl wybrał Pekin - i rozejrzeli się po własnym kontynencie. I zwrócili uwagę na Gruzję, pozostawioną sam na sam z Rosją, która akurat ma w nosie święty pokój.

Jasne, że trzeba korzystać z okazji i gnębić Chiny, jak się tylko da (ja zaczęłam od rezygnacji z oglądania relacji w TV i rozglądam się za dalszymi pomysłami). Ale to nie jest powód, żeby zapominać o naszych sąsiadach, bo 1) Gruzja to nasz sojusznik, 2) chyba nikogo nie interesuje wojna na Kaukazie. Problem już dotyczy nas bezpośrednio. A Prezydent Saakaszwili został sam w ratowaniu pokoju w swoim kraju, bo z niewiadomych przyczyn ludzie bardziej wierzą Putinowi niż jemu. BBN przejęło się sytuacją - wczoraj Prezydenci RP i Gruzji naradzali się przez telefon, co robić; ukraińskie MSZ deklaruje pomoc w negocjacjach. A reszta? Będzie stała z założonymi rękoma i apelowała o pokój? Obawiam się, że to nie wystarczy.

A za naszych sportowców dalej mocno trzymam kciuki. To nasze dziewczyny i nasze chłopaki, uważam, że są wspaniali i wierzę w nich z całego serca!

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale