Jan Herman Jan Herman
176
BLOG

Pięć milionów zanęt

Jan Herman Jan Herman Gospodarka Obserwuj notkę 0

 

Zakładam – i umiem bronić tego poglądu – że Północ, czyli Ameryka, Europa i Rosja staczają się niepostrzeżenie, ale też nieuchronnie, do roli światowej prowincji. Trwać to będzie kilkadziesiąt lat i będzie obfitować w rozpaczliwe próby zachowania swoich pozycji, takie jak Kaukaz, Irak, Afganistan, teraz Arabia, bo dawny rozkwit pozostawił po sobie niebywałe możliwości militarne (stad weźmie się „odgórny” terroryzm państw Północy) oraz Strumieniowe (finanse, banki, ubezpieczenia, gwarancje, fundusze, budżety, gwarancje, giełdy, opcje, zarządzanie debetami – i wszelkie instrumenty rynków zwanych wtórnymi).
Zakładam, że na stosunkowo krótki okres rolę światowego lidera obsadzą Chiny oraz ich satelici. Fenomen PAŃSTWA traci na atrakcyjności cywilizacyjnej, wyczerpuje swoją społeczną efektywność, stąd używając pojęcia „Chiny i satelity” nie mam na myśli państw, tylko ich żandarmerskie pozostałości .
Chiny – które, podobnie jak Indie (kontynent i ludność, a może potem państwo) reprezentują duchową ścieżkę rozwoju cywilizacyjnego (Ameryka i Europa – techniczną, Rosja – pionierską i nieco techniczną, na skutek oswojenia), od kilkunastu lat intensywnie, a wcześniej nieśmiało, rozpoznawczo – adoptują na swoją duchowo-cywilizacyjną glebę rozwiązania techniczne, obce cywilizacyjnie, ale dynamizujące przyrost „doczesnego dobrobytu” i dającego nadzieję na zagospodarowanie nadwyżek ludności, potencjału obszarowego i roboczego oraz intelektualnego.
Właśnie ten splot sprzecznych, nie-komplementarnych atrybutów da Chinom dwu-trzy-pokoleniową przewagę nad światem, a potem – zapaść.
No, ale kobyłka u płotu, Chiny wyrastają na potęgę produkcyjną. Zalewają świat swoimi „dziełami”, a jeśli czegoś nie potrafią – przywołują „w gości” wiodące korporacje motoryzacyjne, elektroniczne, itd., itp.
Taktycznie też chcą zapobiec odruchowi „blokowania”, jaki ich spotyka ze strony Północy: jak nie bariera celna, to normy techniczne i sanitarne.
Dlatego budują sobie lobby, na przykład w Europie. Powoli i bez zbędnych zrywów.
Mogliby zrobić jak w Rosji: na terenie rosyjskiego Dalekiego Wschodu mieszka 7 mln obywateli Federacji Rosyjskiej, a 4 mln Chińczyków ma prawo stałego pobytu. Okupują bazary, gastronomię, handel „mrówkowy” i niemal wszelki drobny biznes. Ale Polska to nie Rosja: wjazd choćby 5 milionów Chińczyków do Polski wywołałby odruch nieprzyjazny. No, to wzięli się na sposób.
Daję sobie uciąć, że Chińczycy zamiast swoich rodaków (tych nie jest zauważalnie dużo) – wysyłają do Polski ZANĘTY, na przykład ekonomiczne. Wystarczy, że podjętych zostanie „tylko” milion. Milion rodzin będzie czuło swój bliski związek między szczęściem Chińczyków i swoim własnym dobrobytem.
Albo mi się zdaje.
 
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka