Jan Herman Jan Herman
186
BLOG

Między Konecznym a Taylorem

Jan Herman Jan Herman Rozmaitości Obserwuj notkę 1

 

Właśnie otrzymałem urodzinowy prezent od córki: Ch. Taylor – „Nowoczesne imaginaria społeczne” (w notce napisano, że to fragment nieprzetłumaczonego na język polski dzieła „A secular age”).
Od co najmniej kilkunastu lat głoszę, że świat rozwija się „po śladach” czterech ścieżek rozwoju cywilizacyjnego:
1.      Technicznej – starożytny Bliski Wschód, Hellada, Imperium Romanum, Europa, Ameryka Płn.;
2.      Duchowej – Persja, Chiny, Indie, Inka, Aztec;
3.      Pionierskiej – Japonia, Rosja, Arabia, Mongolia Chanów;
4.      Wegetarnej – Amazonia, Interior Afryki, Indonezja, Polinezja (i w ogóle Pacyfik), „Indianie” północno-amerykańscy;
Koncept ten po raz pierwszy zawarłem w nieopublikowanej książce „Wybrane atrybuty gospodarki typu rosyjskiego”, dyskutowanej 14 lat temu pod okiem Prof. K. Kloca, ale ostatecznie nie poddanej obronie.
Dłuższy czas zajęło mi pojęcie, że Feliksa Konecznego koncept wyróżnienia rozmaitych cywilizacji jest „gorszy” od mojego, bo wskazuje na objawy, a mój koncept pokazuje materialno-bytowe podłoże tego, co cywilizacyjno-kulturowe i psycho-mentalne.
Ujmuję to tak:
A.     Człowiek Techniczny na każdą nowo pojawiającą się potrzebę reaguje w taki sposób, że uruchamia swoje talenty tworzy „wynalazki-patenty”, co zresztą rodzi nowe potrzeby i jest samonapędzającą się maszynerią inwencyjną;
B.     Człowiek Duchowy swoje wciąż nowe potrzeby odsyła do świata uniwersalnego, przezywa je (np. medytując albo ćwicząc), uruchamia właściwie świat pozamaterialny, w którym znajduje zaspokojenie materialnych, ziemskich, doczesnych potrzeb;
C.     Człowiek Pionierski, kiedy czegoś potrzebuje, to „rozgląda” się, gdzie już taka potrzeba znalazła swoje zaspokojenie – po czym „zawłaszcza” narzędzia zaspokojenia, uczy się i przechwytuje cudze rozwiązania;
D.     Człowiek Wegetarny na każdą potrzebę reaguje obserwacją natury – i jeśli jest w naturze jakiś odpowiednik zaspokajający potrzebę – uczy się tego, a jeśli go nie ma – wygasza człowiek swoją potrzebę jako zbędną, bezużyteczną;
W ten sposób powstają zupełnie odrębne sposoby budowania kultury i cywilizacji, zupełnie różne od siebie „typy człowieka” czy „natury ludzkie”. A w ślad za nimi – ustroje społeczne i polityczne, mechanizmy gospodarcze, kultury życia i gospodarowania, nawet religie czy systemy filozoficzne. Odrębne – ale nic nie stoi na przeszkodzie, by się komunikowały i przenikały.
Przejrzałem przez kilkadziesiąt minut swój prezent urodzinowy od córki.potem wczytam się powazniej. ale już coś widzę intrygującego.
Cieszy mnie, że nie jestem sam w swoim myśleniu o wielo-cywilizacyjnym rozwoju ludzkości, Panowie Profesorowie!.
Oczywiście, gdzież mi do wybitnych autorów!
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości