Jan Herman Jan Herman
262
BLOG

Zaskoczenie tygodnia

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 1

 

Polityka globalna w ostatnich miesiącach (właściwie: dziesięcioleciach) „kręci” się wokół mojej ulubionej Azji Centralnej.

 

I z cichym mlaskaniem stwierdzam, że sprawy idą „pod moje dyktando”.

 

Nie każdy musi wiedzieć, o czym mowa, więc przypomnę: w moim koncepcje geopolitycznym największym problemem Ludzkości jest dziś olbrzymi teren rozpostarty między Mongolię (z Mongolią Wewnętrzną i Buriacją), Kazachstan, Iran i Tybet, obejmuje takie „mniejsze” terytoria jak Uzbekistan, Kirgizję, Turkmenię, Tadżykistan, Tuvę, Ałtaj, Ałajski Kraj, Afganistan, Jammu & Kashmir, Ujgurię, północny Pakistan.

 

Jest to teren w dużej części nieznany współczesnemu światu, pełen niepokojów i zagrożeń różnej natury.

 

Otoczony jest z trzech stron przez w miarę stabilne i przewidywalne agregaty państwowe: Rosję, Chiny, Indie. „Czwarta strona” jest polem bezwzględnej strategicznej rywalizacji między Arabią, Europą i USA. Przypomnijmy, że owa „czwarta strona” – to rozklekotany przez USA Irak, skłócony przez Europę Bliski Wschód, trzymana na postronku Turcja i nierozwiązany problem kurdyjski, na koniec pełen niepokojów Kaukaz. Od kilkuset, szczególnie od kilkudziesięciu lat obszar ten nie występuje jako zwarta struktura przewidywalnych państw.

 

Ostatnio Ameryka próbuje „wymontować” Europę Środkową z jednoczącej się Unii Europejskiej (patrz: odwiedziny Obamy na „prywatce” 20 państw środkowo-europejskich w Warszawie) i spointować swoje „osiągnięcia stabilizacyjne” w Iraku oraz Afganistanie. Będzie ciężko.

 

 

*            *            *

Rosję pozdrowił ostatnio dobrym słowem wybierający się tam Chińczyk. Nie ten, co to w ramach handlu przygranicznego opanował niemal cały rosyjski Daleki Wschód, tylko ten, który w Pekinie decyduje niemal o wszystkim. Przyjedzie do Sankt Peterburga na XV Forum Ekonomiczne.

 

Nazywa się Hu Jintao i jest Przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej. Dał duży wywiad do Gazety Rosyjskiej. Tytuł wywiadu mówi wszystko:

 

CHINY STARAJĄ SIĘ NIE O HEGEMONIĘ, ALE O HARMONIĘ!

 

Nam, którzyśmy zajęci są wpadką autostradową, do głowy nie przychodzi taka oto myśl, że Chiny to państwo z burzliwą, ale ciągłą historią państwowości, sięgającą kilku tysięcy lat wstecz, kiedy jeszcze „nasi” kopali doły pod wielkimi zwierzętami i odziewali się w modne skóry zwierząt mniejszych, wykradali pszczołom miód z barci i nie bardzo wiedzieli, kim są i gdzie są. Nie mówiąc o nigdy nie nasyconej, skłonnej do bitki i rozboju Ameryce Białego Człowieka.

 

Jest coś w Azji Centralnej, co nie pozwoliło jej przeistoczyć się w odpowiedzialne Imperium Orientalne, choć i Persja, i Mongołowie,i Aleksander Wielki czegoś tu próbowali.

 

Hu Jintao – jak przystało na Przywódcę Chin, jest autorem (twarzą) kolejnej wielkiej koncepcji strategicznej, Konceptu (Perspektywy) Rozwoju naukowego, nazywanej w języku „pinyin” Kēxué Fāzhǎn Guān. Tym konceptem kierują się dziś Chiny: zrównoważony wzrost, dostatek społeczny, społeczeństwo humanistyczne (patrzcie, niekoniecznie obywatelskie), do tego „pierwiastki demokratyczne” (tu: coś jak nasze konsultacje społeczne)– a to wszystko razem ma prowadzić do Społeczeństwa Harmonijnego .

 

I o tym jest wywiad Przewodniczącego dla Gazety Rosyjskiej. Bo Harmonia w zamyśle chińskim niekoniecznie ma dotyczyć tylko spraw wewnętrznych.

 

Zauważmy, że Przewodniczący symbolicznie wizytuje Wenecję Północy, nieco ponad 100 km od Europy Środkowej (Narva, Estonia), blisko początku NordStream łączącego Rosję z Europą. A mógł przecież „zaliczyć” Moskwę albo Nowosybirsk czy Krasnojarsk albo Astrachań!

 

Może jestem przewrażliwiony, ale można to chyba skojarzyć z kontrapunktem wobec wizyty Obamy w Europie Środkowej?

 

Harmonia, kolego Obama – zdaje się powiadać Przewodniczący Chin do Prezydenta Ameryki – Harmonia a nie Dominacja!

 

…………………………………………….

UWAGA: w języku „pinyin” słowo Przewodniczący brzmi Dǎng hé guójiā zuìgāo lǐngdǎoré,w starochińskim黨和國家最高領導,a po angielsku próbuje się to nazywaćParamount Leader.Po polsku powinno się to chyba tłumaczyć jakoNiewątpliwy (Niepodważalny) Przywódca. Na to przywództwo składa się:

1.      Funkcja Sekretarza Generalnego Komitetu Centralnego KPCh (szefa partii);

2.      Funkcja Przewodniczącego ChRL (głowy państwa);

3.      Funkcja Szefa Komisji Militarnej (naczelnego wodza-stratega armii);

 

Dotąd Chiny miały – poza Hu Jintao – tylko Czterech Niepodważalnych Przywódców: Mao Zedong, Hua Guofeng, Deng Xiaoping, Jiang Zemin.

Wspominam o tym, używając Wikipedii, aby nasi rodzimi fachowcy nie zagalopowali się w porównaniach z „przywódcami” tej części świata.

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka