84 obserwujących
2349 notek
1235k odsłon
8253 odsłony

Ikona z owsem, czy sianem...

Wykop Skomentuj287

* * *

Kryminogenność „owsiakowizny” opiera się na tym, że od samego początku kieruje się on w swojej robocie Rwactwem Dojutrkowym, a charytatywność-filantropia jest jedynie wehikułem tego biznesu. Wyjaśniam, kto jeszcze nie nadąża:

1. Abym urósł – muszę mieć Budżet na swoje potrzeby;

2. Abym miał Budżet – muszę mieć „swój” fundusz;

3. Abym miał Fundusz – muszę zorganizować zbiórkę;

4. Najlepiej „biorą” zbiórki chwytające za serce;

5. Zbiórce powinna towarzyszyć „heca”, nośny event;

6. Koszty zbiórek i „hecy” niech pokrywają inni;

7. Korzyści (tantiemy) ze zbiórek – to chroniony MÓJ patent;

8. Tantiemy inwestuję w biznesy dalekie od tego pierwotnego;

9. Konkurencję – wycinam, jak to w „rynkowym” biznesie;

10. Kto mnie „bodzie” – wrzucam w dziurę wymiaru sprawiedliwości;

Taka konstrukcja jest nielegalna nawet w świetle obowiązującego prawa, a jeśli jakiś kumaty prokurator wreszcie zrozumie, że Owsiak nie działał nigdy na rzecz tego, co uzbierał, tylko na rzecz tej części, która mu się należy jako 8-10% odpis – to znajdzie dziesiątki naruszeń prawa, z których najbardziej obrzydliwym jest zatrudnianie nieletnich w nieodpowiednich warunkach i pod łże-pretekstem, pod pozorem przyuczania do filantropii, w rzeczywistości do gromadzenia 8-10% na prywatne-biznesowe odpisy. To jest esencja owsiakowego rwaczego biznesu, i niech mnie wyrzucają z grona FB-znajomych, jeśli jeszcze nie rozumieją. Feromon dobroczynności jest niczym czarodziejska różdżka, a Jerzy jest w tej robocie biegły. To z tego powodu jest Owsiak „społecznie nietykalny”, i to dla większości swoich (sic!) ofiar. Majstersztykiem jest przekonanie walnej większości darczyńców, że zbawia on służbę zdrowia. Dla tego jednego przekonania – zagryźć gotowi są mnie i podobnych. Frajerzy…

Nie oskarżam go o złodziejstwo. Nie oskarżam go o nielegalną fortunę. W ogóle mam w nosie, ile on ma, choć nie mam w nosie, skąd to ma. Oskarżam go o wyłudzanie poprzez zmontowanie niedozwolonej „koniunkcji” przepisów prawa, o wykorzystanie ustawowej intencji wspierania szlachetności – dla budowania zazdrośnie strzeżonego prywatnego biznesu.

W sądzie zapytam o jedno: wskaż źródło swojego dostatku. Jeśli wskaże, że wystarczająco zarobił jako witrażysta, dziennikarz, z reklam – sam dobrowolnie poddam się karze. Ale raczej będzie tak, że (wreszcie) przymulony dotąd wymiar sprawiedliwości dostrzeże, iż źródłem niemal manifestacyjnej zamożności Owsiaka jest wieloletnia praca styczniowa nieletnich. Zgoda na ich zatrudnianie obejmuje czynności związane z dobroczynnością, a nie napędzanie kasy zręcznemu rwaczowi dojutrkowemu. Pomijam, że Owsiak swoją wariatuńciwatą formułą przyćmiewa cały trzecio-sektorowy „przemysł dobroczynny”, pogarszając radykalnie jego efektywność społeczną.

* * *

Mam osobisty interes w tym, by „trącać” Jerzego. Od lat podejmuję inicjatywy w obszarze „remutualizacji”, czyli przywracania elementarnych umiejętności społecznych rosnącej masie wykluczonych i wykluczanych. W takiej sprawie trudno działać w formule widowiskowej błazenady.

Więcej: pewna dyrektorka MOPS wyraźnie postawiła mi zarzut „geszefciarstwa”, kiedy jej tłumaczyłem, że spółdzielnię socjalną nie musi zakładać kilkoro wykluczonych (to jest w znakomitej większości przypadków nie do wykonania), może zaś to nastąpić w wyniku wspólnego działania dwóch organizacji pozarządowych, albo – najlepiej – organizacji pozarządowej i tzw. jednostki samorządu terytorialnego (patrz: ustawa o spółdzielniach socjalnych, 27 kwietnia 2004 z późniejszymi uzupełnieniami, Dz. U. z 2018 r. poz. 1205, art. 4 pkt. 2 ppkt 2).

W ogóle w Polsce jest tak, że projekty zmierzające do RZECZYWISTEGO wyciągania wykluczonych z topieli nie mają wzięcia, za to przewalanie miliardów z Funduszu Pracy bez widocznego wpływu na stan zatrudnienia – ma się jak najlepiej.

Kiedyś przy posiłku w malowniczym miejscu blisko jeziora Lubowidz wręczyłem Jerzemu egzemplarz Strategii FS dla Miasta Lęborka, gdzie taki właśnie (jak wyżej) pomysł zawarłem obok 99 innych, oczywiście, w innej formie, bo np. prawo było inne i Polska nie taka. Strategia – do wglądu w Urzędzie Miasta. Gdyby Jerzy zlekceważył-zignorował – nie byłoby problemu, w końcu rwacz dojutrkowy nie musi mieć serca po właściwej stronie. Ale on zareagował tak jak niegdyś reagował na Przystanek Jezus: dość powiedzieć, że zainicjowane przeze mnie przeniesienie owsiakowego Przystanku na podlęborskie wrzosowiska – nie wypaliło. Efekt: niech mi Jerzy nie dyrdymali o dobroczynności, filantropii, charytatywności, o biedaczyskach spod znaku czerwonego serduszka, które on zbawia na pohybel służbie zdrowia, niech nie wmawia nieletnim, że w nagrodę za zimę pojadą latem potaplać się w błocku. Bo zajadów dostanę i poprzewracam mu stragany.

Wykop Skomentuj287
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo