42 obserwujących
227 notek
317k odsłon
1006 odsłon

Lisie standardy w kraju Tuska

Wykop Skomentuj2

Problem z Tomaszem Lisem, jest nie tylko problemem jednego z reżimowych dziennikarzy, sowicie opłacanego przez podatników. To problem funkcjonowania naszej władzy. Nieprzypadkowo Donald Tusk to jego właśnie oznaczył jako „swojego człowieka” występując na jednym z bankietów z maskotką lisa w dłoni. Identycznie premier działa w polityce.

Sam występując publicznie odmienia przez wszystkie przypadki słowo „miłość” i pochodne, robiąc z siebie pomnik łagodności. Jak bardzo to jest fałszywe, widzimy obserwując jego najbliższych współpracowników. Wystarczy przywołać parę nazwisk: Paweł Graś, Stefan Niesiołowski, Ewa Kopacz. A standardy dziennikarskie premiera? Wywiady, których nie było, a słownictwo i styl dyskusji jaki widzieliśmy na debacie wyborczej, w rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim, czy we wstępniakach nowych tygodników Tomasza Lisa.

Cytując go, można powiedzieć, że premier odpowiednio dobiera sobie przyjaciół: „pałkarzy, mentalnych żuli i bęcwałów”.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale