W Polsce najlepiej mają kabareciarze.Nie potrzeba nic wymyślać czy samodzielnie tworzyć, nie trzeba czekać, aż zostaniemy nawiedzeni przez Wenę. Co najwyżej potrzebujemy dobrej pamięci. Ale i to nie koniecznie. Możemy się, ostatecznie, wspomóc urządzeniem rejestrującym. Wchodzimy do pierwszego lepszego urzędu, a wychodząc mamy już gotowy materiał. Pomyślmy, ileż to w życiu odwiedziliśmy różnych szpitali-lekarzy, sądów-prawników, instytucji-urzędników itp itd. Każda taka wizyta to dla nas przeważnie stres i podniesione o co najmniej kilkanaście kresek ciśnienie krwi. A gdybyśmy pisali satyrę, to po prostu raj! Takiej ilości absurdów niejeden kraj, nawet bardziej rozwinięty, może nam pozazdrościć. Oto przykładowy dialog w przykładowym urzędzie:
„-Przepraszam,szukam GUPI-ego.
-Chce mnie Pan obrazić?
-W żadnym wypadku, chodzi mi o Główny Urząd Pomocy Inwalidom, w skrócie GUPI.
-To w takim razie dobrze Pan trafił, w czym mogę pomóc?
-Otóż jestem inwalidą i chciałbym się dowiedzieć czy przysługują mi z tego powodu jakieś ulgi?
-Oczywiście, że tak. Dla naszych kochanych niepełnosprawnych przygotowaliśmy pelno usług pomocowych. I tak, jeśli jest Pan głuchy to może Pan liczyć na duże ulgi na telefon w pakiecie z darmowymi minutami, a jeśli niewidomy to dostanie Pan za darmo abonament telwizyjny z najlepszymi kanałami filmowymi.
-Akurat mnie interesuje komputer.
-Aaa komputer? Jak najbardziej! Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu naszych klientów i chcąc im pomóc, w i tak już trudnym życiu, uruchomiliśmy program „Komputer dla każdego inwalidy”. Żeby nie chodzić po urzędach, tylko móc wszystkie sprawy załatwiać przez internet nie wychodząc z domu.
-To się dobrze składa, bo ledwo chodzę.
-To może być problem.
-?
-Komputery dostają tylko osoby bez rąk.
-Na litość Boską! Po co osobie bez rąk komputer?
-W to nie wnikamy. Jak dostała, niech ma. Co z nim zrobi, jego sprawa.
-W takim razie mam jeszcze jedno pytanie.
-?
-Starałem się u Was o bezzwrotną pożyczkę.
-?
-Nie dostałem jej. Chociaż spełniam wszystkie wymagane warunki. Dlaczego?
-A spełnia Pan warunki wg załączników zewnętrznych czy wewnętrznych?
-Nie rozumiem.
-To proste: załączniki zewnętrzne są dla petentów, takich jak Pan, a załączniki wewnętrzne, jak sama nazwa wskazuje, są wewnątrz firmy dla urzędników takich jak ja. Oczywiście pozytywnie rozpatrujemy tylko podania spełniające nasze wewnętrzne warunki.
-To skąd mam wiedzieć jakie warunki mam spełniać?!
-A czy kupując lotka dostaje go Pan w komplecie z wygranymi cyframi? No właśnie!
-To może uzyskam u Was darmową poradę prawną? Słyszałem, że jest taka możliwość.
-Dobrze Pan słyszał. Zatrudniamy najlepszych prawników. Zapewniamy im najwyższe płace, wypoczynek w najatrakcyjniejszych miejscach i w zamian wymagamy obsługi na najwyższym poziomie.
-No to fajnie, mam taką sprawę…
-Nie teraz. Akurat wszyscy są na urlopie macierzyńskim. Może za kilka miesięcy.
-A z kierownikiem mogę się widzieć?
-Oczywiście. Zaraz jak tylko wróci ze szkolenia w Hiszpanii. Trzeba się tylko wstrzelić w lukę bo zaraz wyjeżdża na następne szkolenie do Egiptu.
-To w takim razie dziękuję i do widzenia.
-Jeszcze chwileczkę. Mam do Pana taką małą prośbę o wypełnienie ankiety. Takie tam banały: imię, nazwisko i, że jest Pan zadowolony z naszych usług…
-Chyba „czy jestem zadowolony?”
-Nie. Dobrze Pan usłyszał: „że jest Pan zadowolony”. Po co utrudniać komuś i sobie życie szczegółami. Po za tym Unia Europejska zwiększy dofinansowanie.
-Na inwalidów?
-No co Pan, inwalidzi przecież i tak mają od nas wszystko za darmo więc po co im pieniądze? Pieniądze będą dla nas tzn dla tutejszego GUPI-ego i wszystkich GUPI-ch w kraju.
-O rany! Jeśli stąd natychmiast nie wyjdę to też stanę się jak ta instytucja: po prostu GUPI”.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)