Mefi100 Mefi100
341
BLOG

Na wsi

Mefi100 Mefi100 Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 Dzieciństwo spędziłem na wsi. Na przełomie lat 60/70 życie tam było dosyć surowe i raczej nie usłane różami. Nie zdarzało się, tak jak to bywa teraz, by ludzie trzymali zwierzęta w celach towarzyskich czy rekreacyjnych. Zwierzę, żeby żyć, musiało być pożyteczne. A i w takim wypadku nie zawsze żyło długo, tylko tyle ile było to konieczne ze względów ekonomicznych. Świnie i drób na mięso lub sprzedaż, konie jako stworzenia pociągowe, psy na łańcuchu pilnujące gospodarstw. Krowy dawały mleko. Taka była wtedy norma. Aha, koty łapały myszy, inaczej nie miały racji bytu. My byliśmy trochę nietypową rodziną jak na wiejskie warunki. Ojciec oprócz tego, że miał niewielki kawałek ziemi to dodatkowo pracował w mieście. Ziemię uprawiał tak jakby mimochodem. I to z doskonałym skutkiem, co było przyczyną zawiści sąsiadów.  A’propos zawiści. Ludzie tak ogólnie byli dobrzy. Jak kogoś spotykało jakieś nieszczęście, to nawet bardzo dobrzy. Życzliwi i pomocni. Nie daj Boże gdy komuś się w czymkolwiek poszczęściło. Spadek lub jakakolwiek wygrana, to był raczej powód do zmartwienia niż radości. Wszystko się zmieniało, człowiek był traktowany z zimnym dystansem niczym trędowaty. Taka była wtedy mentalność ludzka w hermetycznym środowisku wiejskim. Wracając do zwierząt. Ile razy nasza kotka się okociła tyle razy był problem z małymi. Trzeba się było ich jakoś pozbyć. Posługiwano się często moją osobą. Jako dziecko niewiele miałem do powiedzenia. Poza tym dawano mi jakieś drobne pieniądze na otarcie łez. Leciałem wieczorem z papierową torbą, w której były zapakowane kocięta, do pobliskiego stawu. Nie zatrzymując się ani na chwilę wrzucałem torebkę do wody i biegiem wracałem do domu. Potem długi czas nie mogłem dojść do siebie. Dręczyły mnie wyrzuty sumienia chociaż przecież nie było innego wyjścia. Podobnie było ze świniami. Z małych prosiaczków robiły się duże świnie i nadchodził taki moment, że szły pod nóż rzeźnika. Uciekałem wtedy jak najdalej i robiłem wokół siebie dużo hałasu, by zagłuszyć dźwięki zarzynanego zwierzęcia. I nigdy mi się to nie udawało.

Mefi100
O mnie Mefi100

Świat ten jest już tak zbudowany: rządzą nim nie najmądrzejsi lecz najbardziej bezwzględni, Często też, zwyczajni głupcy. Niestety, nie jestem jeszcze wystarczająco stary żeby mi skleroza pozwoliła o tym zapomnieć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości