Nie wierzę w samobójstwo Leppera, w zawał serca Slobodana Miloszewicza, w wersję USA zamachu na WTC, że "Baranina" targnął się na życie. Nie wierzę też absolutnie w to, że awaria promu kosmicznego "Columbia" była nie do przewidzenia. Nie daję też wiary w wiele innych oficjalnych "wypadków". Dowody? Nie mam żadnych. Wystarczy mi, że te rzeczy były nawet dla mnie do przewidzenia. A nie jestem jasnowidzem. Raczej zdziwiłbym się gdyby nie miały miejsca. Zapewne, powiecie, wierzę w teorie spiskowe. Zapewne. Sławny dialog. Świnia do świni:
- Słyszałam, że karmią nas po to by utuczyć i zjeść.
Druga się chwilę zastanawiała:
- Te twoje teorie spiskowe! Nie piernil głupot tylko żryj!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)