Mefi100 Mefi100
108
BLOG

Mały

Mefi100 Mefi100 Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 "Małego" znam już blisko czterdzieści lat. Od początku szkoły średniej. Najpierw go nawet niezbyt lubiłem.

  Pierwszy dzień. Wychowawczyni nas się pyta gdzie mieszkamy. "Mały" mówi: trzysta osiem. Nauczycielka:

 - Jak?

  "Mały" powtarza:

 - No, przecież mówię wyraźnie: trzysta osiem.

  Wychowawczyni:

 - To nie Nowy Jork. Ulice mają nazwy, a nie numery.

 - Ulica nazywa się Czysta. A numer domu to osiem. Chyba jasne?

  Po minach kompletnie wszystkich było można poznać, że nie koniecznie jest to jasne.

  Raz w tygodniu mieliśmy warsztaty szkolne. W grupach. Ja razem z "Małym". Coś kuliśmy. Na zmianę. "Mały" od razu za... zarąbał sobie młotkiem w palec. Więc go zastąpiłem. Stał nade mną, trzymał się za palec, i głośno do mnie mówił:

 - Mocniej! Mocniej! No, mocniej!

  Kiedyś nauczyciel zawodu dał mu lutownicę transformatorową, żeby coś przylutował. Przyłączył ją, więc, do sieci i sobie usiadł podpierając głowę ręką. Nic nie robił, tylko jakby myślał. O czym? Trudno powiedzieć. Myślał tak przez pięć...dziesięć...piętnaście minut. W końcu nie wytrzymałem i spytałem się go na co czeka? Jak to na co? Aż się ta lutownica wreszcie rozgrzeje.

   Dostaliśmy nowoczesne urządzenie wskazujące ilość obrotów i kierunek wirowania. Testowaliśmy je na silniku i pile tarczowej. "Mały" niezbyt uważał gdyż zajęty był swoimi pokręconymi myślami. Z tego zamyślenia wyrwał go głos nauczyciela:

 - Sprawdź w którą stronę kręci się ta piła.

  Sprawdził od razu. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować. Aż dziw, że nic sobie nie obciął. Zszokowanemu i pobladłemu nauczycielowi powiedział spokojnie:

 - W prawo.

  Po czym zabandażował palca.

  Kiedyś razem z "Małym" osadzaliśmy w ścianie okno. Właśnie zaczęliśmy tą ścianę burzyć, gdy nas powstrzymano i powiedziano, że to ściana nośna. I wytłumaczono, że cały dom mógł nam się zwalić na głowy. "Mały" powiedział:

 - Na głowy? To w takim razie nic by nam się nie stało.

  "Mały" ma dryg do interesów. Odkąd pamiętam. Rano wcześnie wstawał i kupował gazety po 50 groszy. Sprzedawał je w szkole już dwa razy drożej. Po złotówce. Z fizy groziła mu ocena niedostateczna. Stał przed tablicą i nauczycielką. I się pocił. Bo nie szło mu zbyt dobrze. Nauczycielka zagaiła:

 - Słyszałam, że handlujesz gazetami?

  Niechętnie przyznał. Nauczycielka ciągnęła temat:

 - A sprzedasz mi po normalnej cenie? (50 gr). Dam Ci zaliczenie.

  Długo się zastanawiał. W końcu powiedział:

 - Raczej nie.c.d.n...

Mefi100
O mnie Mefi100

Świat ten jest już tak zbudowany: rządzą nim nie najmądrzejsi lecz najbardziej bezwzględni, Często też, zwyczajni głupcy. Niestety, nie jestem jeszcze wystarczająco stary żeby mi skleroza pozwoliła o tym zapomnieć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości