Sukces, lemury w najbliższą niedzielę idą na wybory i oczywista oczywistość wygrywają, nie może być, że to jaka podpucha.
Piękny widok na salonie, sto tysięcy notek wieszczących zwycięstwo .
Wypada się zachować i pogratulować.
A jak to było ostatnim razem?W słynnym Hammerze, szok, z otwartymi koparami, pani o mało co senator „no nie wierzę, nie wierzę”, pan kabareciarz „Białoruś mamy”.
A w poniedziałek lud pisowski jakoś odreaguje, ta i tamta zbluzga tu i tam, bo kto jej zabroni, weźmie ludzi do cholery i co wtedy, ten i tamten bingo od obelżywego fanfana zaniedbanych dostanie za bohaterstwo na froncie klawiatury, cham bo cham, ale jakiego patriotę z siebie umie zrobić, jak one to umio pięknie, para za parom i bez pary.
Tylko czego to wszystko takie agresywne, szampana chłodzić i posadki rozdzielać bo kasa misie, kasa mi się nie zgadza.
Wspaniałego weekendu wszystkim zwyciężonym znowu, następne wybory zrobimy za miesiąc, albo dwa :)
Komentarze
Pokaż komentarze (8)