Blog
Kronika geeka
Michał Kotfica
Michał Kotfica Informatyk, wolnościowiec
1 obserwujący 15 notek 24869 odsłon
Michał Kotfica, 13 stycznia 2018 r.

Jak przestałem ufać Owsiakowi

7892 198 0 A A A

Niegdyś byłem gorącym zwolennikiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Organizację tą traktowałem jak wielkie dobro łączące wszystkich Polaków. Ba, nawet jeździłem na Przystanek Woodstock, na którym się bawiłem całkiem nieźle. Wiem, że do prawaka może to nie bardzo pasuje, ale mój ojciec, który w latach 80. nie rozstawał się z Jarocinem, przekazał mi trochę tych rockandrollowych genów. Uważam, że nie ma nic lepszego niż oddolna charytatywność, dzięki której możemy uratować komuś życie. I tak twierdzę do dzisiaj. Tyle że samej WOŚP i jej Wielkiemu Dyrygentowi, Jerzemu Owsiakowi, już nie zaufam. Z biegiem czasu miałem coraz więcej wątpliwości co do Orkiestry, aż w końcu utwierdziłem się w przekonaniu takim, że to nie jest zwyczajna organizacja charytatywna, a upolitycznione gremium hejtujące i stosujące szantaż moralny wobec każdego, kto ośmieli się ją nie tyle skrytykować, ale wystarczy, że zapyta o np.: jej finanse, transparentność itp. Wtedy ta osoba jest mieszana z błotem i bardzo często (ale póki co tylko w Internecie) każe jej się "podpisywać" groteskowe zobowiązanie do niekorzystania ze sprzętu medycznego w razie wypadku. Wielki hejt i zacietrzewienie, oczywiście wszystko pod hasłami typu "peace & love" i pretekstem pomocy potrzebującym. Dlatego rok 2018 będzie pierwszym, w którym nie wrzucę ani grosza do puszki WOŚP. Sądzę, że i tak bardzo długo dawałem szansę Owsiakowi. Teraz jednak moja naiwność ostatecznie się wyczerpała.

Zanim standardowo wyleje się na mnie fala hejtu ze strony zwolenników WOŚP, powiem tak: Absolutnie nie jestem obojętny na pomoc bliźniemu. Zawsze jestem szczęśliwy, gdy okazuje się, że mój wkład w to, by jakiś człowiek mógł normalnie żyć nie poszedł na marne. Po prostu pewne podłoże WOŚP mi nie odpowiada. Mowa tu oczywiście o podłożu politycznym, które w sumie zbyt długo tolerowałem. WOŚP nie jest i nigdy nie była apolityczną organizacją, dzięki której wszyscy łączymy się ponad podziałami. Jej założyciele, czyli Jerzy Owsiak, a także Walter Chełstowski nigdy nie ukrywali swoich poglądów politycznych, co rzecz jasna przekładało się na profil organizacji. Obaj panowie, a zwłaszcza Jurek, pokazują się jako bezstronni i otwarci na innych ludzie, podczas gdy w rzeczywistości reprezentują twardy, lewicowy światopogląd, w którym nie ma miejsca na tradycyjne wartości. Owsiak od dawna nienawidzi prawicy i Kościoła katolickiego. W sumie nie wiadomo za co. Tak samo jest z Chełstowskim, który jest także współtwórcą skompromitowanego KOD-u. Facet ten jest w stanie zgnoić każdego, kto choć trochę skręci w prawą stronę. Walter i Jurek w opakowaniu z napisem "Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - łączymy Polaków już X lat" schowali wielką maszynę do dzielenia Polaków uruchamianą przez jego polityczne zaplecze. Kto nie gra z WOŚP, ten na pewno jest przeciwko niej.

A dlaczego Kościół jest zły wg Owsiaka? Już od dłuższego czasu Wielka Orkiestry Świątecznej Pomocy coraz częściej wchodziła na własne życzenie w konflikt z Kościołem. Owsiak i jego wyznawcy (bo zwolennicy to czasem zbyt łagodne określeniem) byli przedstawiani jako ci dobrzy, ci, który pomagają biednym, ci, którzy robią coś dla potrzebujących, przyciągają młodzież, a nie jak te "czarne tłuściochy", "pedofile w kieckach", którzy jeżdżą drogimi samochodami. Z całego Kościoła największym wrogiem jest oczywiście o. Tadeusz Rydzyk. Nie żebym go jakoś szczególnie lubił, ale żali mi było patrzeć i słyszeć jak "jurkofani" obrzucają go obelgami. Za co? Za to, że głosi konserwatywne poglądy i bez problemu docierał do młodych ludzi? Co, konkurencja? No to trzeba mu napsuć krwi! Jak i każdemu, kto myśli inaczej niż Owsiak. Tak niestety bywało też na "Przystanku Woodstock". Akademia Sztuk Przepięknych z czasem stała się wiecem, gdzie niszczono wszystkich, który nie zgadzali się z politycznym zapleczem Owsiaka. Sam Owsiak nierzadko nie przebierał w słowach np.: Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka najchętniej "waliłby z baśki". Bo ośmielili się mówić niewygodną prawdę o Wałęsie... Gdyby Owsiak prosił swoich... no dobra, zwolenników, żeby nie atakowali tych, którzy mają inne zdanie i naprawdę wyciągnął rękę do takich ludzi, jeszcze byłbym w stanie wesprzeć Orkiestrę. Ale nigdy tego nie zrobił i pewnie już tak pozostanie. Życzenia wszystkiego, co najgorsze kierowane do sceptycznych wobec WOŚP konserwatystów, jakie pojawiają się co roku w mediach społecznościowych, w miażdżącej większości są nacechowane politycznie i też umiejętnie podgrzewane przez opozycję i lewicowo-liberalne media. Wystarczy przypomnieć sobie, kto w zeszłym roku przyjechał na Woodstock. Budka, Arłukowicz, Gajewska i pewnie inni z opozycji. Nagle tak kochają Owsiaka, a czy wcześniej przyjeżdżali na jego festiwal? Odpowiedź brzmi: NIE.

Naprawdę ciężko mi jest to pisać, ale po prostu musiałem. Rozczarowanie, jakie przeżyłem przez prawdę o Owsiaku, było spore. Może w przyszłości WOŚP przystopuje z uprawianiem polityki, ale póki co nie robię sobie nadziei. Bo nie jestem w stanie zaufać ludziom, którzy rzekomo niosą pomoc bliźnim, a jednocześnie są w stanie wyzwać sceptyków od "katofaszystów" czy "pisdzielców". Przepraszam, wybaczcie mi, ale nie jestem w stanie już więcej zaufać Owsiakowi. Wiem jednak, że istnieje wiele alternatywnych form pomocy. Chociażby siepomaga.pl, gdzie wszystko jest transparentne. Oczywiście, to co napisałem, to tylko moja opinia i lepiej niech każdy wyrazi swoją własną. Nikomu nic nie narzucam. Chcesz wesprzeć WOŚP? Ok, ja się nie wtrącam, to twoja sprawa. Ale ja już Orkiestry wesprzeć nie potrafię.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Student Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Członek Stowarzyszenia Koliber. Obserwator świata polityki i mediów.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Tym, którzy nazwali mnie "lewakiem", szczerze współczuję... Jestem patriotą i...
  • Widzę, że niektórym nie spodobało nazwanie Katalończyków prymitywnym narodem. Zatem...
  • To, że się urodziłem po 1989 roku, nie znaczy, że nic nie wiem o Frasyniuku. Interesuję się...

Tematy w dziale Społeczeństwo