źródło: https://pis.org.pl/multimedia/galerie-zdjec/3255
źródło: https://pis.org.pl/multimedia/galerie-zdjec/3255
Krzysztof Jan Milewski Krzysztof Jan Milewski
175
BLOG

Przestrzelona kampania

Krzysztof Jan Milewski Krzysztof Jan Milewski Polityka Obserwuj notkę 14
Miniona kampania wyborcza zakończyła się papierowym zwycięstwem PiS’u. Jednak brak zdolności koalicyjnej ugrupowania grzebie szanse na objęcie przez nie władzy, dlatego w sensie politycznym zwycięstwo przypadło obozowi antyPiS’u. Twardy kurs na polaryzacje wykluczył możliwość rozpoczęcia negocjacji z partią Jarosława Kaczyńskiego przez inne ugrupowania. Nie był to jednak jedyny błąd jaki popełniła Zjednoczona Prawica podczas kampanii wyborczej.

    Prawo i Sprawiedliwość postawiło w przekazie skierowanym do wyborców na negatywne emocje. Pomiędzy nazwiskiem lidera opozycji Donalda Tuska, a zagrożeniem postawiono znak równości. Twarz Donalda Tuska miała jednoznacznie kojarzyć się z zagrożeniem ze strony Rosji, kryzysem migracyjnym, ryzykiem dla budżetów gospodarstw domowych czy uprzedmiotowieniem pozycji Polski na forum Unii Europejskiej. Upraszczając wszystko co nie było PiS’em miało być utożsamione z niebezpieczeństwem, a więc sam PiS miał kojarzyć się z bezpieczeństwem. Przekaz pozytywny pozostał dorozumiany. W tym znaczeniu sensem kampanii prowadzonej przez ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego było przekonanie Polaków, że potrzebują bezpieczeństwa, a na tę potrzebę najlepiej odpowiada Prawo i Sprawiedliwość. Rzecz w tym, że ta diagnoza jak się okazało była tylko częściowo prawdziwa.
    Polaków owszem interesowało bezpieczeństwo, ale zdecydowanie prym wiodły obawy związane z kwestiami finansowymi. Jak wynika z sondażu SW Research dla Rzeczpospolitej trzy najważniejsze sprawy jakimi powinien zająć się nowy rząd to odpowiednio: obniżenie inflacji, uzyskanie dla Polski środków z KPO i obniżenie podatków.
    Chociaż w badaniu zabrakło pytań o tak wartkie zagadnienia jak sprawy kryzysu migracyjnego czy wojny za wschodnią granicą Polski to respondenci zdecydowali się tylko w 3% przypadków wskazać na inne niż sugerowane zadania dla rządu. Tym samym uznali prymat nadrzędności zagadnień gospodarczych ponad pozostałe. Częściowe wytłumaczenie tego stanu rzeczy można znaleźć w najnowszym sondażu IBRiS dla Onetu odnośnie zaufania Polaków do instytucji publicznych. Jak z niego wynika najwięcej Polaków ufa Sojuszowi Północnoatlantyckiemu. NATO cieszy się zaufaniem aż 74,7% badanych nieznacznie wyprzedzając nasze rodzime wojsko, któremu ufa 69,7% osób, które wzięły udział w badaniu. Biorąc pod uwagę jak dużym zaufaniem cieszą się struktury militarne odpowiadające za bezpieczeństwo Polski nie dziwi, że kampania PiSu oparta o straszenie Polaków oddaniem Polski wschodniej przez ekipę Tuska na pastwę Rosjan nie znalazła większościowego poparcia. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jest to pole na którym wizerunek Prawa i Sprawiedliwości został wyraźnie nadszarpnięty przez wydarzenia związane z odnalezieniem rakiety pod Bydgoszczą, naruszeniem przestrzeni powietrznej Polski przez białoruski helikopter czy kryzys na najwyższych szczeblach dowodzenia w armii spowodowany odejściem ze służby dwóch z trzech najważniejszych generałów w Siłach Zbrojnych RP. Tym samym z jednej strony Polacy wierzą, że w razie zagrożenia militarnego zostaną obronieni, z drugiej odchodząca ekipa kreowała się na gwaranta obronności mając w tym zakresie wyraźne rysy na wizerunku. Podobnie sprawa miała się na kierunku polityki migracyjnej skutecznie neutralizowanej wybuchem afery wizowej z jednej strony i stosunkowo niewielkimi póki co negatywnymi doświadczeniami Polaków z obcokrajowcami w Polsce. Trzecim polem, na którym próbowano oprzeć kampanie było zagrożenie wynikające z procesów integracyjnych w ramach UE. I tu jednak PiS okazał się mało wiarygodny dla części suwerennistów pamiętających, że w wiele kłopotów wpakował się rząd Mateusza Morawieckiego na własne życzenie, żeby tylko wspomnieć zgodę na mechanizm warunkowości. Z drugiej zaś jak wynika z przytaczanego wcześniej sondażu dla Rzeczpospolitej jednym z podstawowych pragnień wyborców jest odblokowanie środków z KPO. Tu zaś pozostanie skonfliktowanego z Komisją Europejską PiS’u u sterów władzy w Polsce nie rokowałoby pomyślnego zakończenia sporu. Raczej logiczną implikacją byłoby dojście do wniosku, że oznaczałoby ono dalsze stosowanie represyjnych metod przez KE względem Polski.
    W tym miejscu kwestia podejścia do UE łączy się z ostatnią prawidłowo zidentyfikowaną, lecz źle opowiedzianą przez Prawo i Sprawiedliwość emocją kierującą jak się wydaje najmocniej wyborami Polaków. Obawa o stan gospodarki i własne finanse to sprawy, które jak wynika z przytoczonego badania przykuwają uwagę większości wyborców. Nie ma w tym nic dziwnego, po latach pandemii i wojny na Ukrainie Polacy oczekują stabilizacji i spokoju. O ile pandemię mogli już wyrzucić z głowy, a od informacji z Ukrainy mogą się po prostu odciąć o tyle kwestie wynagrodzeń i cen w sklepach nie pozwalają o sobie zapomnieć. Było, więc to pole na którym najłatwiej opozycja mogła kąsać PiS, ponieważ kogo ma obwiniać wyborca za stan gospodarki jeśli nie partię rządzącą? Nie był to jednak obszar na którym PiS był bezbronny, ale zabrakło pozytywnej opowieści. Polacy szukając stabilizacji upatrzyli sobie zapewnienie jej przede wszystkim na płaszczyźnie finansowej, a PiS choć zwracał w kampanii uwagę suwerena na ciemne strony czasów rządów Tuska choćby w kwestii bezrobocia to za mało wyeksponował swoje dotychczasowe dokonania i nie poparł ich narracją o tym co dalej. Polski Ład, który miał sprawić, że do PiS przylgnie etykieta reformatorów został bezpowrotnie sklejony ze skojarzeniem chaosu i porzucony. Podniesienie świadczenia 500+ do poziomu 800 zł w okresie inflacji zostało przyjęte jako oczywistość, a nie nowy pomysł na poprawę bytu Polek i Polaków. Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł i zero PIT dla młodych poniżej 26 roku życia zostały kompletnie nieopowiedziane w tej kampanii. Zwłaszcza z uwagi na te ostatnie tym wymowniejszy jest słaby rezultat partii oddającej władze w młodym elektoracie skoro pomimo ulg najmłodsi wyborcy według raportu Debiutanci’23 najbardziej obawiają się inflacji i kosztów życia (72% respondentów), a drugą lokatę wśród obaw i niepokojów o przyszłość zajmuje ich sytuacja finansowa i materialna (46%). Za to wśród postulatów partii idealnej dla osób, które w tym roku mogły po raz pierwszy zagłosować zwyciężył postulat obniżenia podatków (53%). Jeśli Zjednoczona Prawica w ogóle wychodziła w trakcie ostatniej kampanii wyborczej z pozytywną agendą to działo się to na bardzo krótko i szybko wracała do taktyki straszenia Donaldem Tuskiem. Tak stało się choćby z pomysłami PiS’u na rewitalizację bloków z wielkiej płyty czy poprawę standardu żywienia w szpitalach. Żywot tych pomysłów był niezwykle krótki.
    Niewątpliwie w trakcie walki o zwycięstwo w wyborach PiS pozwolił łatwo zneutralizować narrację o swoich dotychczasowych dokonaniach i nawet poważnie nie spróbował roztoczyć pozytywnej wizji na przyszłość. W rezultacie Prawo i Sprawiedliwość nie zachęciło do siebie umiarkowanego wyborcy, a owocem tego będzie okres namysłu w opozycyjnych ławach polskiego parlamentu.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka