ekonomista  grosik ekonomista grosik
46
BLOG

Pośród ludzi, a jednak samotna 4/4

ekonomista  grosik ekonomista grosik Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

Piotr zawsze miał pretensje do Jezusa, że Jezus Marię Magdalenę w usta bardzo często całuje, a ich zaniedbuje i Marię M. stawia ponad nimi – kobietę ... Piotr wiedział w czym rzecz stoi, bo sam też był przecież żonatym - miał żonę i córkę, które porzucił dla Jezusa ...

Cygan - ukrzyżowano Jezusa, zasłona w świątyni się rozdarła - tak?, tak! A co ty rozumiesz przez rozdarcie się zasłony w świątyni?, bo ja tego nie rozumiem – wyszeptała cicho Maria.

Rozumiem to tak Mario - zostało odsłonięte miejsca: Świętego Świętych - co to znaczy?, znaczy to tyle, że nie ma już tabu, wszystko to, co było zakryte przed oczami wierzących do tej pory, przez śmierć Jezusa zostało odkryte, czyli nie ma już tajemnic, nawet przed kobietami ... Zasłona niewiedzy dla poszukujących oświecenia została na zawsze zniszczona bez względu na płeć! Jak wiesz Mario, w czasach Jezusa i jeszcze przed nim, kobiety miały prawo; być posłuszne mężowi, rodzić dzieci, zajmować się domem, i milczeć! Wiedzy im nie wolno było posiąść, a wraz ze śmiercią Jezusa, kobiety dostały dostęp do tego, do czego poprzednio nie miały – równouprawnienie do nauki i nauczania, jak Maria Magdalena i inne kobiety za czasów Jezusa i po nim, czyli pojęcia Prawa; świątynnego, społecznego, obyczajowego. Nawet Szaweł-Paweł z Tarsu to uszanował, i kobiety dopuszczał do wiedzy i czynnego uczestnictwa w głoszeniu nauk Jezusa, jeno przez pewien okres, później zdanie zmienił, a wraz z nim początkujący kościół katolicki. Słynne słowa wypowiedziane przez św. Pawła; Mulieres in taceant – kobiety muszą milczeć w kościele! Żeński pierwiastek z kościoła katolickiego usunięto na dłuższy czas; z Marii Magdaleny zrobiono kobietę lekkich obyczajów, a o Marii matce Jezusa, w ogóle nie rozprawiano w kościołach katolickich, jako o rodzicielce BOGA, dużo później jej ten tytuł przyznano, jednak w Trójcy nie jest ujęta, jako matka BOGA. Wiem mój drogi o tym, i to już od dawna, do kościoła też nie chodzę, postanowiłam zgłębiać wiedzę o Bogu sama. Słusznie Mario czynisz, jak ma się za coś odpowiadać, to odpowiadajmy za swoje grzechy i błędy, a nie za błędy i grzechy ślepców, którzy niby nas prowadzą drogą światła – tak, to prawda, rzekła Maria.

Powiada się, że Pismo Święte i Dekalog: Bóg napisał - Mario, jaki Bóg?, Adonaj, Jehowa, a może: „Jestem Który Jestem?” Dekalog – Mojżesz przez czterdzieści dni rył rylcem w kamieniu na górze do dzisiaj niezidentyfikowanej, by z niewolników zrobić społeczność zwartą moralnie i etycznie, przecież mieli oni tworzyć przyszłe państwo Izrael. Jak Mojżesz punkty Dekalogu rył rylcem na górze, to pod górą orgie się wyprawiały na całego i modły do cielca. Pismo Święte nie dlatego jest świętym, iż go BÓG napisał, ale dlatego, że w nim jest o Bogu narodu wybranego, jakim Izraelici się mienią, by utwierdzić wszystkich, że zagarnięte ziemie Kanaanu-Palestyny, sam BÓG im ofiarował. Nie wiesz, że te ziemie Izraelici sami sobie przywłaszczyli niszcząc na nich wszystko to, co tylko tam wówczas żyło, czy BÓG mógł być masowym mordercą człowieka, którego przecież sam stworzył równego sobie, po co?, po to, by go teraz dzielić: na lepszych i gorszych, i gubić go?, czy dobry ojciec by tak ze swoimi dziećmi postąpił? Jakiż to BÓG pozwoliłby mordować i palić jeden naród przez drugi dla zabrania im ziemi, by jakoby ofiarować te ziemie innemu narodowi za wielbienie GO, przez tkz; swój wybrany naród? Tak, ale prorocy - prorocy Mario we śnie jakoby z Bogiem rozmawiali lub go sobie tylko uroili dla potrzeb swojego narodu, jakoby wybranego przez ich Boga – zaznaczam, ich Boga, strasznego Boga! Proroctwa były spisane dużo później po zdarzeniach, o których się pisze, i to dopiero po niewoli Babilońskiej, jak i całą Torę - więc, tak naprawdę; nie wiadomo, ile w nich jest prawdy, a ile sennych majaków i fałszu. Mnie też czasami śni się, że jestem bez skazy, grzechów, bez winy, a jak się obudzę dociera do mnie prawda - jestem taki sam, jak inni; ograniczony intelektualnie, i okropnym grzesznikiem. BOGA musisz czuć, w sobie Mario - tak, jak; miłość, dążenie do prawdy, sprawiedliwości, moralności. Musisz pojąć i przestrzegać; etykę, estetykę własnych czynów i myśli, normy obyczajowe, jak te cechy posiądziesz, i sprawiedliwe normy społeczne zachowasz, i z ich kursu nigdy nie zboczysz, wówczas BOGA odczujesz w sobie, i go poznasz takim, jakim ON jest naprawdę. Przez Księgi Święte wykorzystuje się zabobonny strach ludzi, o swoje przyszłe potępione dusze, które jakoby będą smażyć się wiecznie w PIEKLE po SĄDZIE OSTATECZNYM, jak to jest w Apokalipsach opisane, itd. Ten strach się rozpowszechnia, a wręcz kultywuje i nim manipuluje społeczeństwami, by szukać BOGA w świątyniach dzięki jakoby pomocy światłych kapłanów i całej hierarchii, im więcej naiwnych, tym więcej gotówki do instytucji kościelnych spływa od wiernych i bogatych sponsorów, jakby pieniądze były kluczem do rajskich ogrodów, sukcesem wierzącego i wiernego zbawionego, czy pojednania z BOGIEM. Ludzie szukają BOGA; u teologów, u księży i całej hierarchii kościelnej. W Księgach przez ludzi pisanych i BOGU przypisywanych, itd; czy ktoś dzięki nim do tej pory znalazł BOGA?, widział BOGA?, zrozumiał BOGA?, nie..., popadał w samozadowolenie, w samozachwyt, iż sam jest BOGIEM - teraz, to już wszystko wie, wszystko zna, wszystko mu wolno, wszystko już może czynić, i zamiast szukać BOGA, podlizuje się jakoby swojemu Bogu! Bogu stworzonemu przez ludzi przypisujących mu swoje najgorsze cechy i przywary - nic, nie rozumiejąc z tego, co sam złego tym czyni sobie i innym! BOGA Mario nie szukaj w budynkach świątynnych, u teologów, kapłanów, w Księgach uważanych za święte, tylko w sobie, w swojej duszy-sercu, bo tylko tu GO znajdziesz lub nie! W Księgach milutka znajdziesz tylko ludzką fantazję i wyobraźnie oraz samousprawiedliwienia się tych, co najgorzej w tym wszystkim zawinili!

Cygan - czytałeś może, Dan Browna: „Kod Leonardo da' Vinci”, - tak, film, też oglądałem! A o co ci milutka chodzi?, czy to jest prawda z Marią Magdaleną, że ona jest namalowana na Ostatniej Wieczerzy?, oczywiście że prawdą! W końcu rysy ta osoba ma kobiece i piersi ma zarysowane na szacie bardzo wyraźnie, tylko ślepiec tego nie widzi.

Mario: Leonardo da' Vinci kościołowi katolickiemu niezły numer wywinął tym obrazem, nie dość że kielichów pozbawił apostołów podczas wieczerzy, Marię z Magdali namalował odchyloną od Jezusa odwróconym trójkątem równoramiennym, jako symbolu zwycięstwa prawdy nad fałszem, i symbolem naczynia krwi królewskiej, czyli tkz: Sang Real( mylonym ze Świętym Graalem), co oznacza, że Maria Magdalena była wówczas w ciąży; to jeszcze ukazał, jak bardzo się oni kochali - kto? Jezus i Maria Magdalena - jak to? Widziałaś Mario może ten obraz lub zdjęcie jego?, - tak, a co?, jak będziesz miała okazje go jeszcze raz zobaczyć, to przyjrzyj się bardzo dobrze pozie Jezusa i Marii Magdaleny, a o co w niej chodzi? Ujrzysz Mario, na tym obrazie Jezusa ubranego w szaty symetrycznie odzwierciedlającym kolory szat Marii Magdaleny. Jezus ma szatę czerwoną, a narzutę-płaszcz niebieski, Maria Magdalena odwrotnie; szatę ma niebieską, narzutę zaś czerwoną, co świadczy o jej królewskim pochodzeniu. Zwróć również uwagę, na głowę i oczy Jezusa, które skierowane ma jakby na swoją lewą pierś, by zrozumieć - dlaczego? Weź linijkę i ekierkę, ułóż na stole przed Marią Magdaleną tak, by kąt ekierki pasował do prawego policzka Marii Magdaleny i przesuń ekierkę po linijce do boku Jezusa od jego lewej ręki - zauważysz, że Maria Magdalena w tej pozie opiera swoja głowę na lewym ramieniu i piersi Jezusa, a Jezus opiera swój lewy policzek na jej głowie; czyli przy stole, przy którym odbywa się Ostatnia Wieczerza, w wersji Leonarda da' Vinci - uczestniczy, na pewno Maria Magdalena, której głowa spoczywa na ramieniu Jezusa i Jezus patrzy na jej głowę – ciekawy to widok. A jak masz słabą wyobraźnię przestrzenną, to możesz na przezroczystej kalce zarysować postać Marii Magdaleny i umieścić tym samym sposobem z lewego boku Jezusa, ten sam efekt uzyskasz, jeno wyraźniejszy dla niewprawnego oka pobieżnego widza.

Muszę to cyganie wszystko; zobaczyć i przemyśleć na spokojnie, zbyt dużo tu mi teraz namieszałeś - nie ma sprawy! Mario; przeczytasz wszystkie Ewangelie, porównasz osoby na Ostatniej Wieczerzy, przemyślisz na spokojnie, złożysz to dokładnie w całość, i wówczas to wszystko zrozumiesz. Tylko czytaj te Księgi pod kątem, iż to twory nie boskiej są, lecz ludzkiej; ręki, natury, a może i wybujałej fanatycznej fantazji. Inaczej, popadniesz w to, co inni już dawno popadli, a nawet dusze temu swoją zaprzedali - czyli, w co?, w zabobony moja droga Mario, w zabobony! Poczytaj też o miejscowości Talpiot, w której prawdopodobnie jest grobowiec rodziny Jezusa wraz z jego ponoć kośćmi i Marii Magdaleny oraz innych członków jego rodziny. Powiedz mi jeszcze cygan; gdzie mogę znaleźć, te Ewangelie Gnostyckie, i Apokryfy Starego i Nowego Testamentu oraz inne Księgi wielkich religii?, spytała mnie Maria zafascynowana myślą o odkrywaniu tajemnic w obrazie Leonarda da'Vinci, w Apokryfach, Biblii i Filozofii Religijnej Wschodu. W księgarniach internetowych prowadzących sprzedaż o tej tematyce. Dzięki ci za to, co mi opowiedziałeś, lubię zagłębiać się w coś, co mnie fascynuje, więc teraz otworzyłeś mi oczy na nowe doznania, bo jogę też mam zamiar zgłębiać, a przy następnym spotkaniu ci opowiem do czego sama doszłam - dobrze?, - będzie mi bardzo miło z tobą Mario znowu podyskutować i porównać nasze spostrzeżenia. Widzę pani, że teraz odnalazłaś swój nowy cel, który może stać się sensem twojego przyszłego życia i będzie, odrzekła mi krótko. Mario - dodałem, ja na tej nowej drodze do oświecenia jestem od ponad dwudziestu paru lat, i wiesz co?, jest to mini kropelka w morzu zrozumienia, ale ta mini kropelka daje mi satysfakcję, bo jak to powiadają cierpliwi; kropelka spadając za kropelką, drąży skałę - spróbuj, może ty dojdziesz szybciej ode mnie do oświecenia, któż to wie ... Nie sprobujesz, nic nie osiągniesz - tak jest zapisane, w niepisanym Prawie Umysłu Ludzkiego. Kto prawdy szuka, ten ją znajdzie - tak rzekł Jezus, uczniom swoim! Wiesz, Mario; wiara i religia winny nieść w swoim założeniu oświecenie – winny przenosić wierzącego na wyższy poziom świadomości, a nie kaganiec mu zakładać, w postaci wymyślonych; doktryn, dogmatów, grzechów, itd - tym samym, niszcząc indywidualność każdego wierzącego człowieka, pozbawiając go również tego, co sam BÓG mu dał z narodzenia, w swojej mądrości: WOLNĄ WOLĘ i PRAWO WYBORU! Wejdź Mario na drogę gnozy, a... co oznacza gnoza? Gnoza oznacza wiedzę, która ma człowiekowi przynieść wyzwolenie i zbawienie. Wiedza ta jest pochodzenia boskiego. Nie może ona być przekazana człowiekowi przez nauczycieli lub teksty, a jedynie poprzez bezpośredni kontakt z boskością(medytacja, kontemplacja) - joga ci w tym pomoże, bo przez jogę osiągniesz koncentrację umysłu i elastyczność ciała. W gnozie zawarta jest pewna wizja rzeczywistości, w tym BOGA, powstania; niebios, świata, człowieka, i jego zbawienia. Odruchowo spojrzałem na zegarek - oj, moja droga; my tu gadu, gadu, a czas ucieka – jejku, to już godzina dwudziesta trzecia?, ano jedenasta, wyszeptała Maria. Posłuchaj Mario; rzekłem jej na odchodne, jak będziesz czegoś potrzebowała - dzwoń, tu masz mój telefon, podałem jej numer na kartce i e-mail, lub pisz - będziesz potrzebowała mechanika, dzwoń; będziesz miała chandrę?, przyjdź pogadamy! A twoja żona?, żona też lubi gadać, jak każda kobieta - więc, dogadacie się! Ona myśli tak, jak ty; też była nauczycielką. Poza tym, wy kobiety macie zawsze sobie dużo do powiedzenia, a zazdrosną nie jest?, rozśmieszyła mnie tym mocno, o kogo?, - o ciebie! O mnie?, żarty Mario sobie robisz ze mnie?, ona od tej strony jest pewną mnie - zazdrość u niej, obcą jest, o ile się nie mylę - uśmiechnąłem się. Dobrze piękny cyganie, jakby coś, to dzwonię do ciebie lub e-maila puszczam, a ja przychodzę, i nie ma sprawy! Trzymam cię za słowo, szepnęła - dobrze, jestem za, a nawet przeciw; dodałem słynne słowa, słynnego już pewnego pana - śmiejąc się w głos! No, to lecę, bo na mnie już czas - jeszcze mam ciut materiału do przerobienia na jutro - no, to trzymaj się pracusiu, rzekła Maria. Cmoknąłem ją w policzek, i w wyciągniętą do mnie dłoń i poszedłem w swoją stronę. Za plecami usłyszałem tylko, delikatnie zamykane drzwi i przekręcenie się klucza w zamku ...!

Wychodząc na ulicę, przypomniały mi się słowa, Seneki:

Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura – życie bez zajęć naukowych i literackich jest śmiercią i grobem żywego człowieka. – Szkoda, że Seneka nie dodał, iż bez miłości też!

Za to powiedział:

Per aspera ad astra – przez ciernie do gwiazd. I coś w tym jest!

To tylko takie moje skojarzenia, jak zawsze po czymś tam, hm; ...

skromny - kochający wiedzę, i ludzi tolerancyjnych ...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości