Jestem w trakcie poszukiwani a sponsorów dla wydania CD z 33 utworami z konkursu „Hip-hop o Katyniu”. Efektem ma być wydanie w rocznicę tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia płyty z utworami, które upamiętniały tamto wydarzenie.
Szerzej o tej inicjatywnie:
Moja asystentka wysyła do różnych firm ofertę sponsorską. Wysłała także do PKP Energetyka. Oto jego treść:
„Dzień dobry,
Serdecznie zapraszamy Państwa do współpracy na zasadzie sponsoringu
artystyczno-kulturalnego. Prosimy o zapoznanie się z naszą ofertą
promocji związanej z tym przedsięwzięciem.
W razie wątpliwości z przyjemnością odpowiem na Państwa pytania pod
numerem tel. 32 209 78 37 bądź e-mailowo: jadwiszczok@mmbiuro.pl
z wyrazami szacunku
koordynator projektu
----------------
Anna Jadwiszczok
Asystentka dra Marka Migalskiego
Posła do Parlamentu Europejskiego
ul. Warszawska 10
40-006 Katowice
tel: 32 209 78 37
fax: 32 202 51 25
www.migalski.eu”
Do tego listu dołączona była informacja o konkursie, jego echach medialnych i idei. A oto jaka nadeszła odpowiedź z komputera pani Elżbiety Bałuch:
„From: Elżbieta Bałuch [mailto:E.Baluch@pkpenergetyka.pl]
Sent: Friday, January 28, 2011 11:57 AM
To: Anna Jadwiszczok
Subject: RE: oferta
Z całym szacunkiem dla projektu p. Marka Migalskiego, ale mogę
dofinansowywać PRAWDZIWA HISTORIE, mam słuszny wiek, wychowałam dziecko
na prawdziwego obywatela, prawda smoleńska - można to ocenić po
badaniach ekspertów i wyrokach prawomocnych sądów a nie bicie piany bez
wyroku a może być różny, sprawy o morderstwa i inne ciągną się
latami a my o czym rozmawiamy, piosenkę hip hop "leci sobie samolocik
i ..... w locik", żenada, chyba nie jest prawdą w Państwa wydaniu
lub nie określiliście się Państwo o co tak naprawdę chodzi poza kasą.
Pozdrawiam”
Pomijając formę i koszmarną gramatykę tego maila oraz jego bełkotliwy charakter, zastanawiam się, na co idą pieniądze podatnika, jeśli w godzinach pracy osoba odpowiedzialna za marketing tworzy tego typu pisma. Proszę o sugestie, co powinienem zrobić, bo mam zamiar skontaktować się w poniedziałek z przełożonym pani Elżbiety. Przypominam, to nie prywatna wymiana opinii, ale oficjalna odpowiedź na oficjalne pismo z prośbą o sponsorowanie pewnego zbożnego chyba przedsięwzięcia.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)