Teigenes Unhjemson. Teigenes Unhjemson.
218
BLOG

Dlaczego Eddy Merckx wielkim kolarzem był?

Teigenes Unhjemson. Teigenes Unhjemson. Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 2 miejsce w konkursie najstarszego polskiego wortalu kolarskiego – „Szosy”, czyli rowery.org, na taki sam temat, jak w temacie notki.

http://rowery.org/2013/12/14/zwyciezcy/

Jest też forma dźwiękowa

https://soundcloud.com/unhjemson/sets/sportowy-podwieczorek-eddy

 

Witamy w „Sportowym Podwieczorku”

W dzisiejszej audycji przekażemy Państwu nieznaną historię najwybitniejszego kolarza wszechczasów. Do tego stwierdzenia nie mają wątpliwości nie tylko specjaliści od kolarstwa, którzy sławią jego umiejętności.Ale i artyści, którzy poświęcili Najwybitniejszowi Belgowi wiele dzieł.

(Piosenka: Boney M – Eddy’s Cool)

Tom Boonen, 4-krotny zwycięzca Paryż – Roubaix:

„W 2007 roku mówił mi, że powinienem wygrywać Liege – Bastogne – Liege,  a nie tylko wyścigi po brukach. Zmienił zdanie, gdy pokonał mnie naCôte de la Redoute, mimo iż od kilku lat nie jeździł na rowerze nawet rekreacyjnie, schudł trzydzieści kilo i przygotowywał się do wszczepienia rozrusznika serca.”

Edouarda Merckxa nasi najstarsi przyjaciele i słuchacze poznali w 1960 roku.  W Warszawie startował wtedy Tour de Pologne. Tylko nieliczni wiedzieli, że zwycięzca pierwszego etapu był zgłoszony pod fałszywym nazwiskiem. Naprawdę w drużynie belgijskich amatorów nie startował Daniel Andries, a jego ziomek Eddy, który nie mógł w wyścigu brać udziału oficjalnie, gdyż ledwo trzy miesiące wcześniej skończył 15 lat. Gdy kolumna wyścigu zahaczyła o Przemyśl, Belg odniósł swoje drugie zwycięstwo. Doświadczenie zdobyte w Polsce poskutkowało niesamowitymi zdolnościami Merckxa podczas wyścigów po flandryjskich brukach. Niektórzy wciąż doskonale pamiętają mistrza:

Pani Stanisława, kibicka kolarstwa od lat 50.

„Już wtedy Edouard Louis Joseph twierdził, że to wspinaczki, a nie ciastka są niebezpieczne dla kolarza. Jako, iż był wtedy dość pulchnym nastolatkiem, a w ramie od roweru sposobem Gino Bartalego trzymał ciasteczka z belgijską czekoladą, które zjadał jeszcze przed startem ostrym, to dzieci z okolic Lublina dały mu przydomek Kanibal.”

Eddy Merckx doczekał się w 2003 roku stacji metra swojego imienia. Mało kto jednak wie, że właśnie z metrem wiąże się sprawa rekordu świata w jeździe godzinnej. Tunel kolei podziemnej był też pierwszym tunelem aerodynamicznym. To właśnie w podziemiach, wiosną 1971 roku Eddy przejechał 49,5 km przez godzinę. Na podstawie analizy jazdy Kanibala został zaprojektowany TGV 23000. Niestety, poza granicami swojego kraju nie był w stanie powtórzyć aż takiego wyczynu. Mimo to jego rekord na torze był nie pobity przez trzydzieści lat.

W 1971 roku widokiem Eddy’ego w tęczowej koszulce mistrza świata został zachwycony sam wielki malarz Salvador Dali. To właśnie Kanibalowi został poświęcony słynne dzieło zatytułowane „Tęcza”. Także Mistrz to nie tylko kolarz, a i natchnienie dla innych geniuszy

Jednak pierwszym przekonanym co do tezy, iż „Eddy Merckx wielkim kolarzem był” został Lucien Acou, trener belgijskiej kadry amatorów. Rozmowy psychologiczne ze swoim podopiecznym nigdy nie były skierowane na temat sportu, o którym sam Eddy wiedział najlepiej. Polecał mu swoją córkę, z którą Einstein Dwóch Kółek ożenił się w grudniu 1967 roku. W jego domu często wybuchały awantury. Były one spowodowane tym, iż belgijskie dziewczyny całowały go na ulicy w policzki. Wynikało to z przyzwyczajenia, jako iż musiały robić to w pracy codziennie, bo mniej więcej co taki czas Merckx odnosił kolejne zwycięstwa.

Obecnie, Kanibal musi ukrywać się przed lekarzami, którzy śledzą jego ruchy w obawie, że wciąż jeździ na rowerze mimo wszczepionego rozrusznika. Więc, gdy będziecie Państwo lecieć samolotem, uważajcie czy nie wyprzedza Was sunąca w chmurach postać w koszulce Molteni.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości