Teigenes Unhjemson. Teigenes Unhjemson.
253
BLOG

Transcendencja ambiwalentna

Teigenes Unhjemson. Teigenes Unhjemson. Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 Lemmy z Motorhead, rozwijając koncepcję Lorda Shaftesbury, który rozwinął koncepcję Platona, napisał "The Chase is Better than the Catch". Jakież to podobne do Maxa Plancka, Kanta i Epikura (akurat go nie uwzględniłem w artykule).


 Jak mawiali Bolszewicy: KC ;* <3



KPZR


W 1900 roku wybitny fizyk, "ojciec fizyki kwantowej", Max Planck ogłosił przed Akademią Nauk w Berlinie ważne pytanie. Dotyczyło one zdefiniowania jednostek bezwzględnych. Mówiąc językiem potocznym - gdy skontaktuje się z nami obca cywilizacja, w jaki sposób prześlemy im informacje, które normalnie przesyłamy sobie za pomocą układu SI. Nawet Ziemianie nie w pełni przyswoili sobie system metryczny. Swoje jednostki oparł na trzech fundamentalnych stałych - prędkości światła (c), grawitacyjnej stałej Newtona (G) i własnej stałej Plancka (h) oznaczającej zależność między stanem kwantowym a energią cząstki (później w tzw. temperaturze i ładunku Plancka stosuje się też stałą Boltzmanna i czynnik stały z prawa Coulomba). Jest to o tyle sensowne, iż c ma fundamentalne znaczenie w Szczególnej Teorii Względności, G w OTW, a h w fizyce kwantowej. Trzy jednostki bezwględne to - czas, masa i długość Plancka (później dodana temperatura, ładunek i jednostki pochodne).

 
Według niektórych teoretyków czas i długość Plancka mogą być kwantami czasu i przestrzeni - najkrótszą możliwą długością i chwilą. Masa to jednak niewiele więcej niż zalecana dzienna dawka niacyny (22 mikrogramy). Nie mówiąc już o zastosowaniach jednostek bezwzględnych w wyższej matematyce fizyki kwantowej napiszę tylko, o ile łatwiej było by nam w szkołach i na studiach, gdybyśmy dokonali wręcz mentalnej inwersji i używali jednostek opartych na tych, które eliminują antropocentryczność w układzie miar - nawet najprostsze i powszechnie znane wzory fizyczne E=hv, F=G(m1m2/rr), S=k ln V, sigma=(pi^2 k^4)/(60 c^2 (h bar)^3) wyglądały by następująco: E=v, F=(m1m2/rr), S=ln V, sigma=(pi^2)/60.

Niestety, mamy tendencję do utrudniania sobie życia. Gdyby starożytni twórcy miar wiedzieli tyle co Planck... W każdym razie to kusząca propozycja. No może nie dla ekonomistów.

Ci drudzy mogą cieszyć się z wiadomości, które w trójkowym Obiegu Otwartym przedstawił dr Sławomir Jarmuż. Przedstawia On badania psychologów prowadzone od dziesięcioleci. Wynika z nich jasno, iż człowiek jest dziwną istotą, dla której atrakcyjniejsze jest to, co niedostępne. Chętniej sięgamy po coś, przed czym się przestrzega niż przed coś dostępne na wyciągnięcie ręki*. Niewątpliwie przydaje się to w wielu sytuacjach, gdy pokonujemy własne słabości. Wolność wyboru, której pragniemy, prowadzi czasem do łamania prawa. A czy chcielibyśmy, aby wszyscy prawo łamali?. Proszę więc wykorzystywać konflikt natury z moralnością.
Jeśli jesteśmy już przy Imperatywie Kanta - pojawila się dyskusja nt. niepełnosprawnych. Jedni ludzie litują się nad owymi za bardzo (a przecież nikt nie chciałby, żeby się nad nim nadto litowano bez potrzeby), kolejni żądają eksterminacji porównywalnej do tej dokonanej na umysłach nastolatków przez niektórych polityków. W każdym razie nie chcą traktować Ich jak normalnych ludzi. Pojawiły się głosy, iż owi dyskutanci mają inne poczucie moralności i do Imperatywu się nie stosują. Psychiatrze na takie tematy etyka zawodowa zabrania się wypowiadać, ale nie jestem psychiatrą... U niektórych widać zarówno przywiązanie do Uniwersalnego Prawa Moralnego, jak i zwykły masochizm (Im bardziej brutalnie, tym bardziej Mi się tu podoba itd.).

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości