Im dłużej się nad tym zastanawiam, im dalej wybiegam myślami w przyszłość i przeszłość, tym bardziej jedno staje się jasne – Islam jest jedyną nadzieją dla Europy. Jest lekiem, który może odmłodzić obumierającą cywilizację Zachodu.
Społeczeństwa muzułmańskie cechuje żywotność, dynamizm dawno utracony przez Europejczyków. Podczas, gdy Europa pogrążona jest w filozoficzno-moralnych rozterkach, podczas gdy przeżera ją konsumpcjonizm i apatia, Islam preferuje czyn. Islam od chrześcijaństwa odróżnia także powszechna i silna wiara, wiara, która – jak mawiał Chrystus – może przenosić góry, bo ma realne odbicie w czynach. Wiara wyznawców Allaha daje im prawdziwą siłę, dzięki której reguły Islamu są powszechnie przestrzegane i obwarowane społeczną czujnością.
Świat muzułmanów zyskuje nad Europą przewagę demograficzną. My, Europejczycy, stawiamy ponad prokreacją własną wygodę. W pierwszej kolejności rozważamy na ile urodzenie dziecka pogorszy komfort naszego życia i wpłynie na plany samorealizacji. Rodziny islamskie są wielodzietne. Witalność muzułmańskiej cywilizacji, jej demograficzna ekspansja czynią najbliższą przyszłość jasno określoną – wkrótce w europejskich miastach wzniosą się dumnie minarety.
Wśród wielu z nas ta wizja przyszłości budzi strach. Niepotrzebnie. Islam jest dokładnie tym, czego potrzebuje Europa – kontynuacją wielkiego dziedzictwa Abrahama, następnym krokiem po chrześcijaństwie. O wyniku starć między cywilizacjami i kręgami kulturowymi ostatecznie decyduje siła zbiorowości, przekonanie, że jest coś ważniejszego niż indywidualny byt. Tę determinację obserwujemy w Chinach, jest jej jeszcze trochę w USA i pewnie niebawem zacznie kiełkować na Czarnym Lądzie. W Europie zostało tylko wspomnienie postawy poświęcenia własnego szczęścia dla idei. Islam ma jej w nadmiarze.
Islam i Europa. Jesteśmy kulturową rodziną, mamy wspólnych przodków, łączy nas wielowiekowe sąsiedztwo. Czas, abyśmy zaczęli traktować cywilizację Islamu tak, jak na to zasługuje – jako następcę, który przejmie po nas spuściznę Grecji, Rzymu, Wiednia i Paryża. Musimy stanąć na wysokości zadania i przekazać naszemu spadkobiercy to, co w naszej kulturze najdoskonalsze.
1081
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (1)