Z artykułu dowiesz się:
- Kiedy film biograficzny „Adam” oficjalnie trafi na ekrany polskich kin
- Kto zagrał legendarnego skoczka i jak twórcy obsadzili kluczowe role
- Jaki okres z życia Adama Małysza przedstawia fabuła nowej produkcji
- Dlaczego wybór odtwórcy głównej roli wywołał dyskusję w internecie
Zwiastun filmu „Adam”. Premiera na początku 2027 roku
Pierwszy pełny oficjalny zwiastun trafił właśnie do sieci. Zapowiedź odsłania sceny wyczekiwanej biografii jednego z najbardziej znanych sportowców w historii Polski. Producenci zaplanowali kinową premierę na 22 stycznia 2027 roku. To wtedy widzowie będą mogli zobaczyć całą historię na dużym ekranie.
Projekt jest inspirowany życiem skoczka narciarskiego Adama Małysza. Za reżyserię odpowiada Tomasz Matuszczak, który postanowił spojrzeć na sportową legendę z nowej perspektywy.
Początki kariery i życie przed wielką sławą
Fabuła filmu „Adam” przedstawia prywatne życie oraz początki kariery skoczka w okresie przed wybuchem ogólnopolskiej małyszomanii. Widzowie zobaczą zmagania młodego zawodnika z trudami codzienności oraz momenty z początków jego sportowej drogi. Ważnym elementem fabuły jest relacja Adama Małysza z żoną Izabelą, która wspierała go w najtrudniejszych momentach kariery. Ich wspólna droga pokazuje, jak żona skoczka wspierała go w tych chwilach. W postać Izabeli Małysz wciela się Maja Szopa. Twórcy uwzględnili jej rolę w opowieści o początkach kariery skoczka.
Młody aktor w roli Małysza
W roli Adama Małysza w filmie występuje Bartłomiej Deklewa. Wybór aktora do roli narodowego bohatera był kluczową decyzją obsadową dla całej ekipy. Reżyser zwracał uwagę na pierwsze wrażenie, jakie zrobił na nim aktor. – Zależało mi na tym, żeby odtworzyć uczucie, jakie mieliśmy, kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy tego młodego chłopaka z Wisły. Bartek od samego początku był tak ujmujący, że trudno było mi wyrzucić go z głowy. Zobaczyłem go i od razu uwierzyłem w to, co proponuje – mówił Matuszczak.
Sam aktor podkreślał, że podszedł do powierzonego zadania z pokorą i świadomością skali wyzwania. – Cały proces tworzenia tej roli był też rozmową z samym sobą. Musiałem przyjąć i zrozumieć, że nigdy nie będę idealną kopią tej osoby. To jest moja wersja Adama Małysza. – Ktoś inny zagrałby go inaczej. Starałem się znaleźć złoty środek między wolnością aktorską a zachowaniem podobieństwa do Adama – mówił Deklewa.
Człowiek z krwi i kości zamiast pomnika
W rozmowie z RMF FM odtwórca głównej roli zaznaczył, że twórcom zależało przede wszystkim na pokazaniu emocji i wewnętrznych przeżyć bohatera. – Przede wszystkim chodzi o to, by pokazać człowieka z krwi i kości. Skupić się na każdej scenie krok po kroku i na emocjach, jakie tam są. Na wewnętrznym konflikcie, na wewnętrznych spięciach, na tym, co czyni nas po prostu ludźmi – mówił Bartłomiej Deklewa.
Po publikacji materiałów promocyjnych w sieci rozgorzała dyskusja na temat kreacji głównego bohatera. Część internautów krytykowała obsadzenie młodego aktora, zarzucając mu brak podobieństwa fizycznego do Adama Małysza. Na ekranie pojawią się także inne znane postacie z otoczenia skoczka. W postać Apoloniusza Tajnera wciela się Paweł Koślik, z kolei Ediego Federera gra Tomasz Kot.
Fot. Materiały prasowe/Kadr ze zwiastuna
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (6)