Atak nożownika w krakowskiej aptece. Bohaterska postawa farmaceutek

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 14
W piątek rano w jednej z aptek w krakowskiej Krowodrzy doszło do ataku z użyciem noża. 24-latek sterroryzował pracownice, które chwilę wcześniej próbowały opatrzyć jego zranione dłonie. Kobiety zamknęły go w lokalu, a po przyjeździe na miejsce obezwładnili go funkcjonariusze.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do ataku w krakowskiej aptece
  • Jak farmaceutki stanęły w obronie koleżanki
  • W jakim stanie są trzy ranne kobiety
  • Co wiadomo o zatrzymanym 24-latku

Koszmar w aptece przy ulicy Galla. Przyszedł z raną dłoni

Do niebezpiecznego incydentu doszło dziś około godziny 8:15. Do apteki przy ulicy Kronikarza Galla na krakowskiej Krowodrzy wszedł młody mężczyzna. Miał widoczne, krwawiące rany rąk. 24-letni obywatel Polski poprosił obecny na miejscu personel o pomoc w opatrzeniu ran. Pracownice natychmiast zareagowały i przystąpiły do udzielania mu pomocy. Nie mogły wiedzieć, że sytuacja za chwilę zmieni się w walkę o bezpieczeństwo koleżanki.

W trakcie opatrywania rany mężczyzna nagle stał się agresywny. Wyciągnął nóż i przyłożył ostrze do szyi jednej z farmaceutek.

Atak szału przy opatrywaniu rany

Widząc zagrożenie dla koleżanki, dwie pozostałe pracownice ruszyły jej na pomoc. Kobiety w wieku 35, 39 i 56 lat stanęły naprzeciw uzbrojonego napastnika – podała policja. Usiłowały odebrać mu nóż. Wywiązała się szamotanina. W jej trakcie wszystkie trzy farmaceutki zostały zranione ostrym narzędziem.

– Mężczyzna przyszedł do apteki z nożem. Miał ranę, którą farmaceutki chciały opatrzyć i w trakcie udzielania pomocy mężczyzna dostał ataku szału, agresji i zaczął atakować te farmaceutki. One, próbując obezwładnić mężczyznę, doznały właśnie tych obrażeń – przekazał dziennikarzom mł. asp. Rafał Wawrzuta z krakowskiej policji. 


Niezwykła odwaga kobiet i autoagresja napastnika

Mimo odniesionych obrażeń farmaceutki zdołały zamknąć 24-latka wewnątrz lokalu, odcinając mu drogę ucieczki. Następnie wezwały służby. Ich działanie pozwoliło utrzymać napastnika w aptece do czasu przyjazdu policjantów. Kiedy mężczyzna został sam w zamkniętym lokalu, wpadł w amok i zaczął ranić się nożem. Policja potwierdziła, że po ataku na pracownice doszło do epizodu autoagresji.

Jak wyjaśnił mł. asp. Jakub Mirochna z biura prasowego krakowskiej policji, zgłoszenie wpłynęło po godzinie 8. W rozmowie z „Faktem” przekazał, że mężczyzna wszedł do apteki, prosząc o pomoc, a pracujące tam kobiety zaatakował w trakcie udzielania mu pomocy. Ranione nożem zostały trzy farmaceutki. Ich obrażenia na szczęście nie zagrażają zdrowiu i życiu. Po tym ataku mężczyzna miał epizod autoagresji i sam ranił się nożem. 


Zatrzymanie sprawcy i działania policji w Krakowie

Na miejsce skierowano policjantów oraz zespoły ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze weszli do apteki, obezwładnili 24-latka i odebrali mu nóż. Jak przekazali funkcjonariusze, zespoły ratownictwa medycznego opatrzyły wszystkie poszkodowane pracownice apteki. Kobiety doznały powierzchownych, niegroźnych obrażeń rąk, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wszystkie trzy trafiły do szpitala na dalsze badania.

Medycy udzielili również pomocy zatrzymanemu 24-latkowi i zabezpieczyli jego rany. Policjanci przetransportowali go pod swoim nadzorem do placówki medycznej. Wawrzuta ocenił, że pracownice wykazały się niezwykłą odwagą. – Tutaj są dopiero wstępne czynności, ale wynika z tego, że farmaceutki wykazały się bohaterską postawą. Chciały udzielić i udzieliły tej pomocy swojej koleżance, która została zaatakowana. Mówimy o 24-latku z nożem. Bardzo niebezpieczna sytuacja – zaznaczył.

Policja prowadzi czynności, które mają wyjaśnić dokładne okoliczności ataku, motywy 24-latka oraz źródło jego rany. Zatrzymany miał w irracjonalny sposób tłumaczyć swoje zachowanie.  


Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj14 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo