Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Morawiecki wyklucza rządzenie z Grzegorzem Braunem
- Jak były premier ocenia debatę o planach Jarosława Kaczyńskiego
- Jakie plany wyborcze ma stowarzyszenie Rozwój Plus wobec PiS
- Co prezes PiS zaproponował 28 października w Krynicy w sprawie reformy Unii Europejskiej
Morawiecki: Rozwój Plus jako zapora dla radykałów
W rozmowie z Marcinem Zaborskim w Radiu ZET były szef rządu uciął spekulacje dotyczące szerokiego zjednoczenia prawicy. Morawiecki wykluczył koalicję po wyborach jesienią 2027 roku z Konfederacją Korony Polskiej.
– Mogę to zagwarantować. Rozwój Plus nie wejdzie do rządu ani z Grzegorzem Braunem, ani z Donaldem Tuskiem – powiedział były premier. Kilka dni wcześniej Morawiecki uderzył w Brauna, zapowiadając rejestrację własnej partii politycznej. Polityk odrzucił również pomysł włączenia partii Konfederacji Korony Polskiej do prawicowego paktu senackiego. O takiej inicjatywie mówił w środę w Radiu Wnet poseł Jarosław Sachajko.
– Pakt senacki tak, ale na pewno nie z ludźmi, którzy mówią o wyprowadzeniu wojsk sojuszniczych w Polsce. Na pewno nie z ludźmi, którzy bezczeszczą dobre imię Jana Pawła II. Na pewno nie z ludźmi, którzy uważają, że dzisiaj mamy Polskę na takim poziomie suwerenności, na niższym nawet poziomie suwerenności, niż w czasach zaborów za cara. […] Ludzi z Rozwoju Plus na pewno nie będzie, jeżeli będą tam ludzie Brauna. Człowieka, który chce przywrócić handel pomiędzy Niemcami a Rosją, który chce przywrócić do funkcjonowania Nord Stream 1 i Nord Stream 2. To są działania antypatriotyczne – argumentował Morawiecki.
Osobny start i walka o prymat na prawicy
Morawiecki określił relacje łączące jego formację z Prawem i Sprawiedliwością. Były wiceprezes PiS zapowiedział, że Rozwój Plus i ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego wystartują w wyborach parlamentarnych osobno. Lider nowej formacji postawił przed swoimi współpracownikami ambitny cel. Zapowiedział w Radiu ZET, że Rozwój Plus zamierza nawet wyprzedzić PiS w sondażach.
Morawiecki odniósł się do wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego z 28 października. Prezes PiS uczestniczył wtedy w konferencji towarzyszącej Krynica Forum 2026. Mówił o oknie możliwości na zmianę unijnych traktatów lub budowę nowej wspólnoty.
Kaczyński zaproponował również zastąpienie Parlamentu Europejskiego zgromadzeniem przedstawicieli parlamentów krajowych. Podczas debaty w Krynicy mówił też o rokowaniach dotyczących wyjścia z Unii Europejskiej oraz przedstawił propozycję likwidacji Komisji Europejskiej.
– Są w końcowych przepisach traktatu o Unii Europejskiej, a później także i w tych o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, przepisy mówiące o tym, na jakich zasadach państwo może wyjść z Unii Europejskiej. To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania. Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśliby te inne nie dały rezultatu – mówił Kaczyński. Szczegóły propozycji opisaliśmy w tekście o tym, jak Kaczyński chce likwidacji Komisji Europejskiej.
Wystąpienie prezesa PiS wywołało reakcję rządu Donalda Tuska. Premier oskarżył opozycję o dążenie do wyprowadzenia Polski z Unii. Kaczyński odrzucił tę interpretację, nazywając ją „kłamstwem Donalda Tuska”.
W Radiu ZET Morawiecki skrytykował sposób prowadzenia tej debaty przez PiS. Według byłego premiera partia Kaczyńskiego dała obecnej władzy pretekst do unikania trudnych tematów gospodarczych. Jego zdaniem, rozkręcając temat Polexitu, Donald Tusk nie musi tłumaczyć się z drożyzny i braku miejsc pracy.
Fot. Mateusz Morawiecki/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (150)