Czarzasty nie chce widzieć Brauna. "Agent wpływu", "ruskie onuce"

Redakcja Redakcja Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 25
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skierował w czwartek pismo do prezydenta Karola Nawrockiego. Domaga się w nim wykluczenia przedstawicieli partii Grzegorza Brauna z zaplanowanego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Koalicja rządząca obawia się o bezpieczeństwo informacji niejawnych podczas obrad z udziałem polityków tej formacji. Jej przedstawiciele mówią o ryzyku obecności „agentów wpływu”.

Z artykułu dowiesz się:

  • O powodach, dla których Włodzimierz Czarzasty chce wykluczenia ugrupowania Grzegorza Brauna
  • O zarzutach ministrów pod adresem polityków Konfederacji Korony Polskiej
  • Co wdpowiedzi na apel koalicji rządzącej przekazał Pałac Prezydencki
  • Jaka jest konstytucyjna rola Rady Bezpieczeństwa Narodowego i kto w niej zasiada

Czarzasty i Sikorski boją się wycieku tajemnic

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skierował do Karola Nawrockiego pismo z propozycją rozważenia niezapraszania przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Narastają obawy w obozie rządzącym dotyczące dopuszczenia polityków Grzegorza Brauna do informacji niejawnych. Sprawę skomentował na antenie Radia ZET minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.

– Przedstawiciele partii Grzegorza Brauna to ludzie, którzy ewidentnie są agentami wpływu tych ze Wschodu. Tak. Uważam, że pan prezydent nie powinien zapraszać ich – stwierdził minister spraw wewnętrznych i administracji.

Jeszcze ostrzej zareagował wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski podczas konferencji prasowej. – Ja przy ruskich onucach o sprawach bezpieczeństwa Polski rozmawiać nie będę – powiedział. 


Prezydent Nawrocki nie ulegnie naciskom rządu

Na apel marszałka odpowiedział rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz. W komentarzu opublikowanym na platformie X wskazał na uprawnienia posłów i dotychczasową praktykę zapraszania przedstawicieli parlamentarnych klubów i kół.

– Każdy poseł posiada na mocy obowiązujących przepisów prawa dostęp do informacji niejawnych o klauzuli tajne. Dobrym zwyczajem stosowanym od lat jest zapraszanie na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego przewodniczących klubów i kół parlamentarnych – napisał Leśkiewicz.

Karol Nawrocki zwracał uwagę, że ugrupowanie Brauna posiada reprezentację w parlamencie oraz wyborców. Zwrócił przy tym uwagę na poparcie dla Grzegorza Brauna sięgające według sondaży około 10 procent. Rzecznik prezydenta podkreślił, że koalicja rządząca powinna zmienić prawo, zamiast urządzać medialny teatr.

Czym jest RBN?

Zgodnie z konstytucją Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta RP w sprawach wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. Jej posiedzenia zwołuje prezydent, który określa także ich tematykę. To organ skupiający przedstawicieli najważniejszych instytucji państwowych. W jego skład wchodzą marszałkowie Sejmu i Senatu, premier oraz ministrowie obrony, spraw zagranicznych i spraw wewnętrznych i administracji. Listę uzupełniają koordynator służb specjalnych, przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych, szef BBN oraz szef prezydenckiej kancelarii. W pracach gremium bierze udział m.in. minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Karol Nawrocki zwołał niejawne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego na wtorek 3 listopada 2026 roku na godzinę 15. Głównym tematem rozmów ma być status bazy USA w Polsce oraz kluczowe aspekty bezpieczeństwa narodowego. To właśnie ranga omawianych dokumentów podbija stawkę sporu o poufność i obecność Konfederacji Korony Polskiej. Z kolei niejawny charakter spotkania sprawia, że kwestia doboru uczestników stała się głównym punktem sporu między rządem a prezydentem. 

 

Fot. Grzegorz Braun/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj25 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka