Mikołaj Wójcik Mikołaj Wójcik
76
BLOG

warunki dobrego rządzenia

Mikołaj Wójcik Mikołaj Wójcik Polityka Obserwuj notkę 24

Drugi dzień z rzędu obradował Komitet Polityczny PiS (i strasznie mnie wkurza jak koledzy po fachu w przewspaniałych mediach jak choćby TVN24, mylą to z Radą Polityczną). Efekt ciut tylko lepszy niż wczoraj.

Otóż dzisiaj premier ma przedstawić koalicjantom warunki dobrego rządzenia. Konia z rzędem (Roman, nothing personal) temu, kto domyśla się co autor (Adam Bielan) miał na myśli. Tym bardziej, że sam premier był zwolennikiem szybkich wyborów. Może więc są to warunki z gatunki nie do spełnienia? Przekonamy się pewnie już dziś w samo południe. Konferencja miała być o podsumowaniu roku rządów Jarosława K. Bardzo Ważny PiS-iak zapowiadał, że będzie się chwalił już jako premier rządu mniejszościowego. Pokerowe "sprawdzam" przeniesione więc na jutro. Może po prostu warunki o których zamierza powiedzieć premier będą zaporowe...

A uważni obserwatorzy pewnie dostrzegli dziś w wypowiedziach liderów PiS drobną zmianę. Otóż marszałek Dorn powiedział, że groźbę wyborów ściąga nawet nie zachowanie i wypowiedzi koalicjantów, a materializujące się niebezpieczeństwo powstania nowej większości złożonej z dwóch koalicjantów i opozycji. Jutro "Dziennik" pisze o plotce jaką rozsiewają politycy SLD i PO, że toczą się tajne negocjacje dotyczące groźby złożenia wotum nieufności wobec rządu. Oczywiście, mogłoby być tylko konstruktywne.

W jego złożenie nie wierzą nawet ci, którzy mówią o tych planach. Zdradzają, że chodzi o to, by pogłoski te dotarły do PiS. Ci mieliby się ostatecznie wkurzyć na LiS, rozpędzić koalicję na cztery wiatry i zrobić wybory. Szybkie. Bo duch CBA unosi się nad Wiejską co najmniej od tygodnia...

 

EDIT: dzięki refleksowi Nurni'ego też zerknąłem na stronę "Rzepy". A tutaj dwie byłe redakcyjne koleżanki (uściski Benia i Elizka!) piszą tekst w którym znajduje się cytat z moje politycznego "idola". Powiem szczerze, że na miejscu Kaczora to bym się nie wahał nawet chwili i żadnych warunków bym nie stawiał:

Giertych niczego nie wyklucza. „Rz“ mówi, że może dojść do zmiany rządu: – Bo chociaż PO dziś twardo mówi, że nie ma mowy o porozumieniach, może zmienić zdanie. Jestem pewien, że PO wolałaby startować z życzliwym dla siebie rządem za plecami, a nie ze strachem, że codziennie mogą wypływać porażające dokumenty na polityków Platformy – dodaje Giertych.

To już nawet nie jest gra po bandzie...

 

23:28 EDIT2: niezłomna Magda Rubaj z dziennik.pl dodzwoniła nieco szczegółów warunków dobrego rządzenia. Primo - będą na piśmie, żadnych spotkań liderów koalicji. Secundo - głównie dotyczą zakazu krytyki rządu i prezydenta. Tertio - liderzy LiS-u mają złożyć deklarację głosowania za uchyleniem immunitetu poselskiego każdego posła. A więc i Andrzeja Leppera, którego wniosek miałby się pojawić w Sejmie już we wrześniu. Coś czuję, że jutro po konferencji premiera konfę zrobi LiS i tak to się skończy. Już pewnie na zawsze.

PS: dziś przewidywałem w rozmowach w redakcji, że w piątek przy okazji nominacji Elżbiety Jakubiak na ministra sportu moglibyśmy mieć kilka innych dymisji i nominacji. Ot, szykuje się wakat w resorcie edukacji, pracy, budownictwa itd.

Fan politycznych zawirowań, cudownych akcji FC Barcelona i ostrej gry na bandach NHL. ------------------------ e-mail: mikwojcik@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka