Mikołaj Wójcik Mikołaj Wójcik
36
BLOG

Weekend konwencjonalny

Mikołaj Wójcik Mikołaj Wójcik Polityka Obserwuj notkę 13

Ufff, chyba już skończyli ten maraton. Ten weekend był anty-Hitchcock'owski. Zaczęło się od trzęsienia ziemi w Platformie, ale potem było tylko gorzej, by skończyć się przaśną konferencją PiS w Białymstoku. Pora więc na podsumowanie tego przedwyborczego weekendu. Na szczęście nie będzie ich zbyt wiele...

1. Jan Rokita poza polityką - jego żona Nelly czasem jest oderwana od rzeczywistości, ale tym razem to chyba tylko ona trzeźwo stąpa po ziemi. Nie wierzę, że Rokita podjął swoją decyzję po godzinie 15 w piątek, gdy prezydent powitał jego żonę jako swojego doradcę. Nie wierzę i już. Ale rozumiem, że Jarosław Gowin  musi bronić tezy, że to wina złego Lecha Kaczyńskiego. Do tej teorii zresztą jeszcze wrócę dalej.

Czy Rokita wróci? Powiem krótko: nie wiem. Zwolenników teorii, że to jednak cyniczna zagrywka, by po wyborach wrócić jako premier, nie rozumiem. Oczywiście, jest ona wygodna dla Lepperów, Giertychów i Wierzejskich, wyznających zasadę że PiS=PO.

 

2. Konwencja PO w Gnieźnie. Niewypał. Sławomir Nowak zapowiadał 10 tys. ludzi. Jeśli było 10 proc. tej liczby to góra.Wystąpienie Donalda Tuska ogłaszane jako znakomite - niezrozumiałe. Co to za podział na tych, co chcą Zachodu i tych, co chcą Wschodu? I to w ustach lidera, który deklaruje, że nie chce dzielić?! W ustach tego, który oburzał się na podział na Polskę solidarną i liberalną? Co jest grane? I to "współczuję" skierowane do Rokity. Żenada, choć Tuska przyćmiła potem Hanna Gronkiewicz-Waltz, która nadaje się na polityka wiecowego niemal równie dobrze co Krzysztof Jurgiel (patrz: pkt. 4 konwencje PiS). "PiS rozbija rodzinę" - ogłosiła prezydent stolicy. Ktoś oskarża PiS o szerzenie demagogii? PO nie odstaje niestety. I jeszcze ta perkusja w tle liderów PO.

 

3. Bomba Platformy. Rozbroił ją wg mnie Jacek Kurski mówiąc w piątek w TVN24, że było jak zawsze i bomba wybuchła Tuskowi w ręku dzień wcześniej (vide: pkt.1 o Rokicie). Ani Bogdan Borusewicz to nie bomba ani to, że Radek Sikorski powiedział, że nie zgadzał się na Macierewicza. Ot, sensacje "z samego jądra PiS". Wkurzyli mnie dwaj mędrcy w studio TVN24, którzy mówili jaki to ważny transfer z PiS do PO, że marszałek Senatu przechodzi do Tuska. Słucham? Borusewicz nie był członkiem PiS. Nawet nie startował z ich list do Senatu. Był wspólnym kandydatem PO i PiS. O jakim transferze więc mówimy? Premier skwitował to z humorem - kapiszon i to zamoknięty. Choć może mieć żal do Borusewicza (była taka chwila w przeszłości, gdy Borusewiczowi pomógł tylko Lech Kaczyński, gdzie był wtedy Tusk?) to raczej mówił o "bombie PO" niż o marszałku Senatu.

 

4. Konwencje PiS. Krakowska nudna, a białostocka przeraźliwie nudna. Ziobro, Wassermann i Legutko nie powiedzieli nic ciekawego. ZZ zaskoczył mnie tylko, że PiS złamało zasadę wyborczą, że nie dotrzymuje się obietnic. A która z obietnic, prócz tej, że walczycie z korupcją, nie złamaliście? Mieszkania? Bliższe prawdy jest Tusk mówiąc o "mieszkaniu za 3 mln, zamiast 3 mln mieszkań". Podatki? Ulga rentowa to mało, więcej zrobiła opozycja naruszając budżet bzdurną ulgą na dzieci (bzdurna dlatego, że takim osobom jak ja nie powinna przysługiwać - pewnie połowa tej kasy zostanie zmarnowana na takich co mają dzieci, ale i nie brakuje im pieniędzy na nie). Można by wyliczać...

Korupcja - to hasło przewodnie. Było ostro, gdy premier dwa razy mówił że albo wygra PiS albo obrońcy korupcji. Ciekawe czy utrzymają ten live motiv kampanii do końca... Polska solidarna wróciła tylko w Częstochowie. Czy premier był tam służbowo? Pielgrzymował? Robił kampanię? Pewnie to ostatnie, choć oficjalnie to drugie w połączeniu z pierwszym. Kto płacił za helikopter z Częstochowy do Białegostoku?

A tam rzeczywiście tłumy ludzi. W tym PiS zawsze wygrywa z PO. tu miało być 2000 ludzi, było więcej. Zaczęło się nieźle, bo Krzysztof Putra potrafi mówić. Ale potem... Jurgiel i tak wypadł nieźle, ale to było po prostu słabiutko zamiast fatalnie. Najlepszym mówcą przed premierem był minister budownictwa Mirosław Barszcz. Ciekawe, czy znajdzie się na listach. Pewnie by jednak nie chciał bo co innego minister, a co innego kandydat PiS.

Fan politycznych zawirowań, cudownych akcji FC Barcelona i ostrej gry na bandach NHL. ------------------------ e-mail: mikwojcik@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka