"Zespół Radia Maryja zaapelował wczoraj do swoich słuchaczy o powstrzymane się przed agitowaniem na rzecz konkretnej partii. - Radio Maryja nie ma zamiaru angażowania się w kampanię - deklarował o. Piotr Andrukiewicz z redakcji stacji. Była to reakcja na wypowiedź jednej z słuchaczek dzwoniących do radia. - Wiemy, że wśród słuchaczy Radia Maryja są zwolennicy różnych ugrupowań, dlatego Radio Maryja nie ma zamiaru angażować się w kampanię tylko jakiejś jednej, uważanej przez siebie za jedyną słuszną, partii politycznej - mówił o. Andrukiewicz."
Czy to zapowiedź przełomu w funkcjonowaniu toruńskiej rozgłośni? Pierwszy raz od 1997 roku nie będzie odczytywania nazwisk "tych, których popieramy". A może właśnie to kryje sie pod tym stanowiskiem? Bo jak sięgnę pamięcią wstecz, to Radio Maryja tylko raz popierała konkretną formację polityczną. to było w 2001 roku, na początku istnienia Ligi Polskich Rodzin. I wcześniej i potem nigdy nie były wspierane całe partie, tylko LUDZIE. 1997: Anna Sobecka z list AWS. 2001: Anna Sobecka z list LPR. 2006: numery 5 na listach PiS. 2007: Anna Sobecka z list PiS.
Sobecka jest dobrym przykładem wspierania przez Radio osób, a nie partii. Lista biorąca jest i była dla o. Tadeusza Rydzyka jedynie drogą do umieszczenia w parlamencie ludzi, którzy Radia nigdy nie zdradzą. To ci, którzy bez względu na to czy jest kampania wyborcza czy kolejna odsłona ataków na Radio, są przy o. Dyrektorze.
Ale "nie popieranie" żadnej formacji ma też inny wydźwięk. Nie mówimy: głosujcie na PiS. Mówimy: patrzcie, poznawajcie po owocach, a nie po słowach. Ale są wskazówki. O 13 w "Aktualnościach" wicepremier Przemysław Gosiewski, który bez ogródek mówi, że biskupi muszą popierać PiS, bo przecież nie LiD czy liberalną PO. Potem Joachim Brudziński czy Krzysztof Jurgiel, który zawsze służy pomocą o. Dyrektorowi. Wieczorem "Rozmowy niedokończone" a w nich - nie o polityce - ale o konkretnych problemach społecznych. Np. o gospodarce morskiej z odpowiednim ministrem czy rolnictwie z PiS-owskim szefem komisji. A ci oczywiście opowiadają jak wspaniały jest program ich partii. Jak wiele zrobili, jak wiele by zrobili gdyby nie zła opozycja wsparta Lepperem i Giertychem, wreszcie jak wiele zrobią, gdy znów wygrają. Ludzie słuchają i już wiedzą. Łopatologii nie potrzebują. Lepper z seksaferą. Giertych z Korwin-Mikke, który chce legalizować marihuanę. Platforma to liberałowie, którzy chcą wszystko zabrać z lodówki. Kwaśniewski chce III wojny światowej, bo namawia Niemców do ataku na nas. Metoda eliminacji znów bedzie święcić triumfy na antenie RM. "Na kogo Panie głosować, tylko w PiS są porządni ludzie, którzy chcą dobrze dla Polski..." - powiedzą. I postawią krzyżyk w odpowiedniej kratce. Tak jak uważa Gosiewski.


Komentarze
Pokaż komentarze (70)