Mikołaj Wójcik Mikołaj Wójcik
74
BLOG

Prezydent zmienia ton

Mikołaj Wójcik Mikołaj Wójcik Polityka Obserwuj notkę 36

Czy Lech Kaczyński wystraszył się wydźwięku swojego poniedziałkowego orędzia? Najwyraźniej, bo w tempie ekspresowym wyraził zgodę na udzielenie wywiadu "Dziennikowi". Zdradzę tylko, że Michał Karnowski czekał na niego od... dwóch miesięcy.

Wywiad już dziś można przeczytać w dziennik.pl. Prezydent zapewnia: traktat będzie ratyfikowany. Będzie nowy kształt ustawy i do końca kwietnia ratyfikacja dorgą parlamentarną się zakończy.

Na czym może polegać kompromis? Tego Lech Kaczyński nie mówi, ale zapewnia, że nie rezygnuje z zabezpieczeń.

Według moich źródeł, kompromis może polegać na zabezpieczeniu w ustawie ratyfikującej jedynie deklaracji o Joanninie. Nie zgadzam się co prawda z prezydentem, że jakikolwiek polski rząd w historii mógłby zrezygnować z tego zapisu. Choćby dlatego, że jest on praktycznie martwy. Przecież już dotąd istniał w Unii Europejskiej. I nigdy nie został wykorzystany. I niestety kłamał dzisiaj Przemysław Gosiewski w programie "polski punkt widzenia" w TV Trwam twierdząc, że Joannina pozwala na ZABLOKOWANIE niekorzystnych dla Polski decyzji. Bo daje możliwość jedynie odwleczenia decyzji na ograniczony czas. Raczej tygodnie niż miesiące. Ale jeśli fakty są przeciw panu Gosiewskiemu, tym gorzej dla faktów.

A co z protokołem brytyjskim, nadciągającymi małżeństwami gejów, czy niemieckimi roszczeniami? Chyba jednak PiS wycofa się z tego, co wie już młody poseł Lucjan Karasiewicz, a nie wiedzą Jaśnie Oświecone władze jego partii. Że każda zmiana w protokole czy w treści traktatu musi przejść procedurę ratyfikacyjną. Identyczną, jak ta obecna. Przecież fakt, że w tej chwili naprędce w UE tworzy się tekst jednolity Traktatów świadczy o tym, że traktat lizboński faktycznie jest nowelizacją unijnego prawa, a nie jakimś nowym dokumentem. Samego praktycznie nie da się go przeczytać.

I tylko zastanawiam się nad jednym. Jarosław Kaczyński zapewnił dzisiaj: - Jestem pewien, iż w klubie PiS będzie dyscyplina w głosowaniu nad traktatem. Więc co się stanie, jeśli jednak PiS będzie głosował o "za"? Antoni Macierewicz czy Anna Sobecka też będą musieli poprzeć? Na pewno dla nich władze klubu będą wyrozumiałe. Jeśli PiS zdecyduje, że jest za traktatem, każdy będzie mógł głosować jak chce. Tylko ciekawe, co na stanowisko PiS "za" powie pewien zakonnik z Torunia...

Fan politycznych zawirowań, cudownych akcji FC Barcelona i ostrej gry na bandach NHL. ------------------------ e-mail: mikwojcik@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka