We wczorajszym numerze,
Rzeczpospolita zamieścila fragment wywiadu, którego
Marek Edelman udzielil gazecie
"Fakty i mity". Cieszy mnie, że dziennikarze "Rzepy" wykonali to ze zwyklej dziennikarskiej rzetelności. Nie czytam tej antyklerykalnej "gazety", więc o wypisywanych tam quasi-informacjach nie dowiedzialbym się w ogóle. Na samym początku wywiadu pan Edelman stwierdza, iż
"rozlegly się wściekle ataki, że Gross szkaluje Polskę. A to nie jest prawda (...)". Dlaczego piszę to czlowiek, który np.
w książce "Zdążyć przed Panem Bogiem", jednoznacznie ukazuje heroizm niektórych Polaków, ratujących Żydów... a drugą ręką podpisuje się pod tezami pana Grossa ??? Potem (w myśl linii ideologicznej "gazety", której wywiadu udzielil pan Edelman) dodaje, iż
"czy episkopat [tak z malej literki], byl kiedykolwiek polski(...), nigdy nie byl, tak jak nie byl postępowy". Interesująca teza, może dowiemy się niedlugo, że w Episkopacie dzialają do dziś
"reakcyjne sily waszyngtońsko-watykańskiego ukladu". Dalej uczestnik powstania w getcie pisze, że
"[Episkopat] zawieral daleko idące umowy z komunistami, choćby po to, żeby w jak najlepszej kondycji przetrwać (...)". W kontekście tych slów zastanawiam się czy nie wyslać do pana Marka listy zamordowanych księży w latach PRL i Polski Ludowej... i nawet zakupić dla niego książki (jednej z wielu) o Kościele w czasach PRL. I takie bzdury wypowiada czlowiek-autorytet (?). Potem wspomina
o wspólpracy Kościola ze stalinistami... aż oczy bolą od czytania takich...uogólnień i klamstw. Porównuje premiera Kaczyńskiego z Moczarem (jakie subtelne zestawienie...)...
"proszę zwrócić uwagę, że każda kolejna ekipa rządząca byla mniej lub bardziej antysemicka- od stalinizmu począwszy, poprzez Moczara az do panów Kaczyńskich (...)"... ciekawe czy pan Kwaśniewski też byl antysemitą przepraszając za Jedwabne (pytanie czy slusznie ?)... Jak by tego bylo malo na pytanie, "dziennikarza" czy antysemityzmu nie uczą nauczyciele na lekcjach religii, mówiąc, że
"Żydzi są potępieni, bo zabili Jezusa", odpowiada (w tonie zbliżonym do wypowiedzi poprzednich pana Edelmana), iż
"to jest hańba dla Kościola.. a jakimi metodami ta instytucja się posluguje, wiemy nie od dzisiaj, (...) [mówi] kto jest Polakiem, kto nim nie jest... w tym celu posluguje się Radiem Maryja (...)". Ciekawe czy pan Edelman i jego rozmówcy byli kiedykolwiek na lekcji religii w polskiej szkole (odpowiedź jest oczywista). A to nie Żydzi zabili Jezusa ? ...tylko że chrześcijanie nie mają i tego za zle, bo to nie jest religia nienawiści. Oczywiście jak już nie ma kogo zaatakować to najlepiej "dokopać" "Radiu Maryja". Po przeczytaniu tego przedruku dochodzę do wniosku, że ludzie zaslużeni zapominają, iż przez swoją dzialalność wcale nie mają monopolu na prawdę. Wręcz przeciwnie w każdej chwili powinni uważać, jakiego języka w dyskusjach używają, gdyż to na nich ciąży szczególny obowiązek świadczenia o tym co to znaczy nosić tytul autorytetu. Wątpię, czy pan Edelman zaslużyl kiedykolwiek na taką nobilitacje ? Jeżeli ktoś udziela wywiadu, "gazecie", która nie miala oporów moralnych zatrudnić mordercę
(pana Grzegorza Piotrowskiego mordercę ks. Popieluszki), to raczej sam skazuje się na publiczną banicję... Za udzial w powstaniu w getcie, dzialanie w opozycji antykomunistycznej, internowanie w stanie wojennym należy się panu Edelmanowi szacunek... a to co wypisuje dziś to hańba i powód do wstydu dla niego samego... Pocieszam się po chrześcijańsku, iż
"błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie (...)" PS. Zachęcam do lektury tekstu w
"Rzepie"
Komentarze
Pokaż komentarze (8)