0 obserwujących
10 notek
2362 odsłony
  280   1

Czarny scenariusz?

Pod koniec 2021 roku Rosja dokonuje zdecydowanej ofensywy na terytorium Ukrainy, osiągając przy tym wszystkie stawiane sobie cele. Unia Europejska ani NATO nie reagują, udają, że konfliktu nie ma. Pojedynczy politycy posuwają się do gładkich słówek o potrzebie pokoju i mediacji przy sporach, ale zasadniczo świat milczy.

Wszyscy spoglądają na to, co dzieje się na polskiej granicy. Imigranci coraz mocniej napierają na terytorium Rzeczypospolitej, Łukaszenka mówi o konieczności użycia siły w celu zapewnienia bezpieczeństwa na granicy i niedopuszczenia do katastrofy humanitarnej, Putin wspomina o konieczności ochrony terytorium Obwodu Kaliningradzkiego i zapowiada wysłanie wsparcia w rejon kryzysu. 


Unia Europejska pod przewodnictwem Niemiec zapowiada pomoc w stabilizacji sytuacji i mediacje, stwierdzając że Polski rząd nie panuje nad sytuacją. Pakiet pomocowy zawiera jednak rozwiązania dotyczące nie tylko konfliktu na granicy. 

Urzędnicy europejscy mają doprowadzić do normalizacji sytuacji również w sądownictwie, w ramach działań humanitarnych wprowadza się szereg rozwiązań „tolerancyjnych”, mających zapewnić ochronę mniejszości etnicznych i przede wszystkim seksualnych. 

Komisja Europejska stwierdzając niezdolność polskich władz do kontroli sytuacji w kraju, zapowiada wsparcie w postaci specjalnie delegowanych urzędników, którzy wkrótce okazują się bardziej syndykami. Widząc „inne potrzeby” i problemy budżetowe wstrzymywane są kluczowe inwestycje jak Przekop Mierzwi Wiślanej i Centralny Port Komunikacyjny. Wszystko uzasadniane jest kwestia i zapewnienia bezpieczeństwa i zapisami porozumienia o stabilizacji na granicy. Mówi się o „cenie pokoju”.

Zrywane są wszystkie umowy energetyczne mające zapewnić Polsce samodzielność energetyczną, w dłuższej perspektywie Gazprom staje się właścicielem PGNiG i Orlenu, być może do spółki z koncernami zachodnimi. 

Kryzys na Polskiej Granicy zaowocował skutkami dla całej Europy, która uzależniona energetycznie od Rosji, podlega wpływom Berlina, poprzez Unię Europejską i być może kilku korporacjom, będących zachodnimi filiami Gazpromu.

Kiedyś brzmiało by to jak Political Fiction, kiedy patrzymy na ataki nie tylko na Polska granicę ale i na próby pacyfikowania suwerennych decyzji polskiego rządy taki przebieg wydarzeń staje się coraz bardziej realny. Być może wszystkie działania to różne elementy jednego planu…Obym się mylił. 

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale