11 obserwujących
135 notek
61k odsłon
  251   0

List otwarty do działaczy i działaczek Ruchu Palikota

 

Jako działacze i działaczki stowarzyszenia Młodzi Socjaliści - młodej, postępowej i egalitarnej lewicy - z uwagą obserwujemy aktualne wydarzenia polityczne skoncentrowane m.in. wokół Ruchu Palikota, związane ze zbliżaniem się do niego licznych środowisk i osób utożsamianych z polską lewicą (by wymienić np. antyklerykalną partię RACJA, Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej czy nazwiska takie jak Wanda Nowicka, Robert Biedroń lub Piotr Ikonowicz). 

Z niepokojem zaobserwowaliśmy określanie Państwa ugrupowania mianem lewicy. Jeżeli dotyczyłoby to wyłącznie mediów, nie wystosowalibyśmy tego listu. Takie określenia coraz częściej padają z ust działaczek i działaczy Ruchu Palikota, co skłoniło nas do podjęcia reakcji. Program Ruchu Palikota jest wciąż - w wielu zakresach - niedoprecyzowany, pozostaje nam więc ustosunkować się doogólnych dokumentów ("Nowczesne państwo", Ruch Poparcia Przedsiębiorców), jak również do wypowiedzi medialnych Janusza Palikota. 

Lewicowość to, w naszym przekonaniu, jednoczesne połączenie ideałów wolności i równości. Postępowe postulaty światopoglądowo-obyczajowe, które Państwo głosicie są jak najbardziej nam i temu nurtowi bliskie. Niestety, Państwa postulaty ekonomiczne w mają - w dużej mierze - charakter prawicowy, o czym zdaje się nie wszyscy wiedzą. 

Z lewicowego punktu widzenia, w sferze ekonomii trudno nie zgodzić się z postulatami takimi, jak zwolnienie grupy osób zarabiających najmniej z podatku dochodowego, podniesienie płacy minimalnej czy przekształcenie prawa lokatorskiego w kierunku bardziej prospołecznego. Niepokój budzą jednak inne postulaty Ruchu Palikota - wyrażone w sposób bezpośredni w dokumentach programowych, a wywodzące się z nurtu skrajnego liberalizmu ekonomicznego - takie, jak wprowadzenie podatku liniowego PIT, CIT i VAT na poziomie 18% czy dążenie do tzw. uelastyczniania prawa pracy. 

Lewica stoi na stanowisku, że liniowy - a zarazem względnie niski - podatek dochodowy od osób fizycznych PIT przyczyniłby się do zwiększenia skali rozwarstwienia społeczno-materialnego w Polsce, które już obecnie jest jednym z największych występujących w Europie. Nie ma przy tym gwarancji, że takie właśnie rozwiązanie zatrzymałoby odpływ kapitału do tzw. rajów podatkowych, w których zobowiązania podatkowe są zbliżone do poziomu "zera" (wobec czego i tak zachowałyby one swoją atrakcyjność dla najbardziej chciwych potentatów finansowych). Z kolei podwyżka podatku od towarów i usług VAT na artykuły podstawowe takie, jak żywność czy leki z obecnego poziomu 5 i 8 % do 18 % - znacząco podniosłaby ceny i koszta życia, uderzając tym samym w najuboższą warstwę społeczeństwa. Zaproponowane przez Janusza Palikota zwolnienie grupy osób zarabiających najmniej z podatku dochodowego - w zestawieniu ze wzrastającymi kosztami życia - mogłoby się okazać wątpliwym dla nich udogodnieniem. 

Należy zauważyć, że preferowanie podatków pośrednich (VAT, akcyza) kosztem bezpośrednich (PIT, CIT) nie sprzyja sprawiedliwemu podziałowi dóbr i najmocniej obciąża te osoby, które zarabiają najmniej. W obecnych warunkach wolnego rynku, najskuteczniejszym narzędziem służącym podziałowi dóbr wypracowanych przez całe społeczeństwo jest progresja podatków bezpośrednich, tj. dochodowych - z wyłączeniem wszakże grupy osób zarabiających najmniej. 

Zwiększanie wpływów podatkowych do budżetu państwa powinno być ukierunkowane przede wszystkim na rozwój sektora usług publicznych, a w tym infrastruktury, edukacji, ochrony zdrowia oraz opieki społecznej. Za równie ważną lewicowcy uważają politykę podatków, jak i wydatków publicznych, które - naszym zdaniem - z zasady powinny być przeznaczane na rzeczywiste cele społeczne (nie zaś np. na dozbrajanie armii czy dotowanie Kościoła). 

Lewica opowiada się za modelem państwa redystrybucyjnego oraz opiekuńczego i - co za tym idzie - za systemowym charakterem opieki społecznej, opartej na szerokim pakiecie świadczeń. Jesteśmy przy tym zaniepokojeni brakiem wyraźnej oferty programowej Ruchu Palikota w tym właśnie zakresie, co może sugerować preferencję rozwiązań wywodzących się - znowu - z nurtu skrajnego liberalizmu ekonomicznego. Sprzeciw lewicy budzi dążenie do przekazywania zadań opieki społecznej organizacjom pozarządowym finansowanym ze środków pozabudżetowych (w tym także z dobrowolnego odpisu podatkowego), gdyż zorganizowanie jej należy do elementarnych - choć obecnie zaniedbywanych - obowiązków państwa. Zastępowanie opieki społecznej dobroczynnością skazuje osoby ubogie i potrzebujące na - wyrażając to zjawisko obrazowo - "łaskę bądź niełaskę panów", nie zapewniając im stałego bezpieczeństwa socjalnego. Opieka społeczna w Polsce wymaga gruntownej reparacji i rozbudowy, nie zaś ograniczania jej na rzecz dobroczynności, co - jak można przewidywać - zbliżyłoby nas bardziej do epoki feudalizmu, aniżeli nowoczesności. 

Równie istotną dla lewicy kwestią jest sprzeciw wobec tzw. uelastyczniania, a więc deregulacji prawa pracy, które w konsekwencji oznacza często pracę z zaniżonymi wynagrodzeniami czy bez odprowadzanych składek ubezpieczeniowych (bez gwarancji ochrony zdrowia, świadczeń rentowo-emerytalnych i in.). Praca bez wynagrodzenia lub z wynagrodzeniem "co łaska", przy jednoczesnej niepewności co do własnej przyszłości, powinna już dawno przejść do historii pańszczyzny oraz wyzysku. Hasła wzywające do tzw. uelastyczniania prawa pracy, obecne również w dokumentach programowych, są dla lewicy nie do przyjęcia. 

Lewica stoi na stanowisku, że realna wolność osobista i światopoglądowa może zaistnieć dopiero w połączeniu z korzystnymi warunkami socjalno-bytowymi. To bieda i wykluczenie społeczne generują często frustrację i - co za tym idzie - nietolerancję, przyczyniając się do wzmacniania konserwatyzmu w Polsce. Im większe rozwarstwienie społeczno-materialne, tym lepszy grunt pod rozwój wszelkiego rodzaju fundamentalizmów. Dopiero systemowe zniwelowanie tych zjawisk (biedy, wykluczenia, rozwarstwienia) może przyczynić się do stworzenia atmosfery społeczeństwa otwartego, co - potencjalnie - ułatwiałoby realizację postępowych postulatów światopoglądowo-obyczajowych, zawartych także w programie Ruchu Palikota. 

Zdaniem lewicowców, państwo nowoczesne to państwo społeczne, czyli takie, które nie wyklucza żadnej grupy obywateli/-ek, nie pozostaje obojętne wobec problemów i wyzwań społecznych i - co za tym idzie - rzetelnie wywiązuje się ze swojej funkcji redystrybucyjnej oraz opiekuńczej. Jednakże obecny system ustrojowy wydaje się służyć głównie "samemu sobie" zamiast społeczeństwu - jest przerośnięty i rozmija się z właściwymi mu (wyrażonymi chociażby w Konstytucji) celami. Lewica za słuszny uważa postulat zreformowania administracji publicznej m.in. poprzez ograniczenie uprzywilejowanej pozycji urzędnika względem petenta oraz nadmiernej biurokracji, co z drugiej strony nie może jednak oznaczać akceptacji dla - pozbawionej zewnętrznej kontroli czy stosownych uregulowań - wolnorynkowej samowoli. Lewica sprzeciwia się minimalizacji sfery aktywności państwa, jako takiego, do którego z zasady powinna należeć - szeroko rozumiana - służba obywatelom/-kom (zarówno jako zbiorowości, jak i jako poszczególnym jednostkom). 

W obecnym czasie globalnych poruszeń społecznych oraz nieuchronnie zbliżających się przemian, obstawanie przy postulatach wywodzących się z nurtu skrajnego liberalizmu ekonomicznego wydaje się wyrazem wciąż anachronicznego sposobu myślenia, odrzucanego już przez większość światowych ekonomistów. Jak pokazuje doświadczenie, niczym niekontrolowany i nieskrępowany kapitalizm, oderwany od realiów społecznych, oparty zaś na dominacji wąskiej grupy finansjery, korporacji i banków - nie ma już racji bytu. 

Jesteśmy przekonani, że - szeroko pojęta - przyszłość należy do ruchów lewicowych. Dlatego też taki ruch budujemy. 

Przypominamy, że nie wystarczy jednak zająć miejsca po lewej stronie sali obrad plenarnych w Sejmie, aby stać się lewicą, tak jak i nie wystarczy jedynie mówić o postępie, aby stać się formacją nowoczesną. O ideowości danego ugrupowania świadczą nie tylko szumnie ogłaszane deklaracje i zapowiedzi, ale podejmowane z konsekwencją czyny. Podnoszenie populistycznych - a ogranych już m.in. przez Platformę Obywatelską - haseł typu "by żyło się lepiej - wszystkim!" nie sprawi, że staną się one rzeczywistością. 

W związku z powyższym, apelujemy do Ruchu Palikota, jego działaczy i działaczek oraz przewodniczącego mu Janusza Palikota o rozważenie naszych uwag i rewizję programu dotyczącego sfery ekonomii poprzez nadanie mu bardziej lewicowego, odpowiadającego wyzwaniom współczesności, kształtu. O ile oczywiście chcą Państwo określać się mianem lewicy. W innym wypadku wzywamy do zaprzestania określania w ten sposób Ruchu Palikota. 

Młodzi Socjaliści

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale