Jak można było się spodziewać Trybunał Konstytucyjny uznał ustawę o nim samym, uchwaloną w grudniu przez Sejm za niezgodną z konstytucją. O ile to nie może dziwić, o tyle ujawnienie przedwczoraj wyroku i jego uzasadnienia przez portal polityce.pl, wyroku który zapadł wczoraj jest po prostu kuriozalne. Według informacji tego portalu, politycy PO już od 2 tygodni znali owy wyrok. TK nawet nie udaje, że jest apolityczny czy niezależny. Prezes Andrzej Rzepliński pisał ustawę o TK w czerwcu 2015 roku, ramię w ramię z politykami PO i nie miał nic przeciwko zawłaszczeniu TK przez tę partię oraz wyborowi 2 nowych sędziów, których kadencje upływały dopiero w grudniu 2015 roku, wiele miesięcy przed tym terminem. Było to celowe działanie, tak aby nowy Sejm nie miał wpływu na skład Trybunału.
Dzisiaj ten sam Trybunał ustawia się ponad prawem i odgrywa rolę swego rodzaju kolektywnego quasi-dyktatora, który udaje że stoi na straży demokracji i konstytucji, a sam nie stosuje się do ustawy. Dzielnie sekundują mu w tym politycy PO, środowiska prawnicze czy szeroko rozumiana elita III RP. Wszystkie te grupy łączy jeden cel; utrzymanie status quo wraz ze swoimi stanowiskami, apanażami, prestiżem i dominacją nad „ciemnym ludem”.
Jednakże w dobie błyskawicznego przepływu informacji i przede wszystkim ogólnie dostępnego Internetu coraz więcej ludzi, szczególnie młodych ma możliwość przyjrzeć się z bliska tym środowiskom. Wśród nich wyłania się okres symbiozy ze służbami specjalnymi PRL, niechęć do lustracji, pogarda dla Kościoła i wyśmiewanie wszelkich świętości. Czuć unoszące się nad tym środowiskiem duchy „ludzi honoru” czyli Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka.
W konflikcie o TK toczącym się od jesieni zeszłego roku nie jest najważniejsza konkretna ustawa czy znalezienie dobrych rozwiązań prawnych. Istotą sporu jest utrzymanie system III RP oraz tak charakterystycznego imposybilizmu wyrażającego się słowami „nic się nie da zrobić”. Z drugiej strony mamy rząd , który choć czasem porusza się z gracją słonia w składzie porcelany, to jednak konsekwentnie chce realizować swoje zamierzenia i naprawiać państwo. Ustawy takie jak 500 zł na drugie i kolejne dziecko czy obniżenie wieku emerytalnego mogłyby z łatwością zostać uznane za niezgodne z konstytucją a całe odium niechęci spadłoby na rząd a nie Trybunał, który mógłby blokować te rozwiązania.
Podsumowując, widać wyraźnie, że TK i spółka nie działa w interesie Polski i Polaków; działa w imieniu swoim i całego układu III RP, zbudowanego na trupach górników z Wujka, księży Popiełuszki czy Suchowolca, na krzywdzie prostych ludzi wyrzuconych z pracy w czasie prywatyzacji oraz na sprowadzeniu Polaków do ciemnej masy, której można wszystko wmówić jeśli się ma władze, media i pieniądze. Oby ten układ, w dużej mierze sterowany przez ludzi „długiego ramienia Moskwy” czyli podwładnych Kiszczaka i Jaruzelskiego został jak najszybciej rozbity i wyrzucony na śmietnik historii. Dopóki w rządzie są tacy ludzie jak Antoni Macierewicz, ludzie ideowi i zdeterminowani do naprawy państwa można mieć nadzieję, że lawina w końcu ruszy. Sprawa jest fundamentalna zarówno dla przyszłości, jak i samego faktu istnienia naszego kraju.
Źródła:
http://miedziowe.pl/content/view/75798/78/



Komentarze
Pokaż komentarze (1)