MrSomebody MrSomebody
167
BLOG

Dobra zmiana czy dobry blef?

MrSomebody MrSomebody Polityka Obserwuj notkę 2

 

„Trzeba wiele zmienić, aby wszystko zostało po staremu”; ten cytat z powieści „Lampart” autorstwa włoskiego pisarza Giuseppe Tomasi di Lampedusy przychodzi na myśl, kiedy każda nowa ekipa obejmuje władzę po wyborach. Oczywiście, człowiek zawsze wierzy i ma naiwną nadzieję, że ten tragiczny cytat tym razem się nie sprawdzi. Niestety, życie szybko weryfikuje nadzieje, obietnice i wyobrażenia, szczególnie te dotyczące głębokich zmian w naszym kraju.

We wrześniu 2015 roku, nieco ponad miesiąc przed wyborami parlamentarnymi, Jarosław Kaczyński w sejmowym wystąpieniu zmiażdżył projekt przyjęty przez Platformę Obywatelską i rząd Ewy Kopacz, który zakładał przyjęcie 7 tysięcy arabskich imigrantów. Kaczyński wyraził to, co myśli większość zdroworozsądkowych Polaków i pewnie był to jeden z czynników, które doprowadziły do zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości w wyborach. Partia szła do wyborów pod hasłem „dobrej zmiany” i rzeczywiście pewnie je wygrała, uzyskując bezwzględną większość zarówno w Sejmie jak i w Senacie. Niestety, nowy rząd nie chciał deklarować co dalej z rzeczonymi imigrantami. Wszyscy widzieli potem co ci przybysze wyprawiali w Kolonii i innych niemieckich miastach, gwałcąc i napastując Bogu ducha winne kobiety w noc sylwestrową. Jeśli dodamy do tego szeroki wachlarz przestępstw jakich dopuszczają się imigranci, to wyłania się obraz szalonej dziczy, która jest zdolna tylko niszczyć, siać niepokój, strach i przerażenie. A rząd mimo ostrych przedwyborczych wypowiedzi potwierdził przyjęcie Arabów, w odróżnieniu od władz Węgier czy Słowacji. Owszem, padają słowa o tym jakoby decyzja poprzedników była nieodwołalna, że umów się dotrzymuje, itp. Tyle, że co jest ważniejsze umowa z oszalałymi w swojej lewicowej ideologii eurokratami, którzy i tak atakują Polskę na wszelkie sposoby czy bezpieczeństwo obywateli?

W ostatnim swoim Komentarzu Tygodnia redaktor Witold Gadowski domaga się od premier Beaty Szydło jasnej deklaracji w sprawie imigrantów. Wspomina również niedawny szczyt Unia – Turcja i tak jak ja pisałem w jednym ze swoich artykułów (Zelnik, Turcja i Trybunał http://mojezapiski.salon24.pl/700512,zelnik-turcja-i-trybunal) uznaje, że Turcja weźmie ogromne pieniądze od UE (3 mld euro + 3 kolejne do 2018 roku), a imigrantów znajdujących się na jej terytorium i tak wpuści do Europy. Gadowski porównał europejskich polityków, wraz z naszą premier do grzecznych piesków, które nawet przestały szczekać i spełniają każde życzenie sułtana w osobie prezydenta Turcji Recepa Erdogana. Wszystko wskazuje więc, że Arabowie trafią do naszego kraju. W tej sytuacji chyba najrozsądniejszą postawę przyjmuje ugrupowanie Kukiz 15, które zbiera podpisy celem organizacji ogólnokrajowego referendum, w którym to obywatele zdecydowaliby czy chcą przyjęcia gości z Bliskiego Wschodu i Afryki czy też nie. A rząd w tej sprawie, mimo werbalnych zapewnień robi dokładnie to, co zrobiłaby tak wierna kanclerz Angeli Merkel PO.

Kolejnym aktem potwierdzającym tezę, że mamy do czynienie ze zmianami fasadowymi jest obecna sytuacja w Telewizji Polskiej. Niedawno zatrudniony szef publicystyki w TVP INFO Michał Rachoń już został odwołany. Co prawda ma pozostać twarzą tej stacji i prowadzić programy „Woronicza 17” i „Minęła 20”, ale nie będzie decydował o zespole. Nie wiadomo, co z castingiem na nowych dziennikarzy ogłoszonym przez Rachonia w Internecie. Doktor Jerzy Targalski wprost mówi, że Rachoń został zdegradowany za to, że chciał stworzyć zespół od podstaw bez ludzi będących w telewizji od lat i za to, że zapraszał do TVP INFO ludzi, którzy nie byli od lat w TVP (np. Leszek Żebrowski, Witold Gadowski czy prof. Sławomir Cenckiewicz). Jednocześnie, w tym samym czasie w TVP pojawił się Kuba Sufin, były szef portalu tvn24.pl i jeden z ważniejszych ludzi w tej stacji. Objął on stanowisko dyrektora Ośrodka Mediów Interkaktywnych. Targalski puentuje całą sytuację tak: prezes Jacek Kurski wcale nie ma zamiaru przeprowadzenia głębokich zmian w TVP i dochodzi do porozumienia z wpływowymi osobami wewnątrz telewizji a głośno zapowiadane zmiany są jedynie kosmetyczne. Wprawdzie redaktora Rachonia ma zastąpić świetny dziennikarz śledczy Przemysław Wojciechowski, ale nie jest wiadome co zostanie w jego kompetencjach i jakie będzie miał możliwości działania.

Piotr Puchta – to nazwisko nie jest zbyt znane opinii publicznej. A człowiek ten jest szefem Departamentu Afryki i Bliskiego Wschodu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych kierowanym przez Witolda Waszczykowskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, że jakiś anonimowy fachowiec jest na takiej pozycji, tyle że rzeczony Puchta jest byłym oficerem Zarządu II Sztabu Generalnego LWP czyli komunistycznego wywiadu wojskowego. Co kolega po fachu generała Marka Dukaczewskiego robi w dyplomacji? Pytanie to pozostaje bez odpowiedzi. Pan Puchta jest modelowym wręcz resortowym dzieckiem, jego ojciec Janusz był również oficerem ZIISG a w III RP doszedł do stanowiska wiceszefa Wojskowych Służb Informacyjnych. Jeśli „dobra zmiana” polega na obsadzaniu ważnych stanowisk ludźmi „długiego ramienia Moskwy”, to co taka zmiana jest warta?

Wymieniłem zaledwie trzy przykłady działań ekipy rządzącej, które świadczą o działaniu pozornym i nienaruszaniu struktury III RP. Jeśli dodamy do tego nieopublikowanie aneksu do raportu z weryfikacji WSI, ciszę w sprawie petycji dotyczącej przywrócenia śledztwa w sprawie zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki prokuratorowi Andrzejowi Witkowskiemu, brak działań w sprawie odtajnienia Zbioru Zastrzeżonego IPN czy dziwną niemoc wymiaru sprawiedliwości wobec byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego nazywanego przez Wojciecha Sumlińskiego „wielokrotnym przestępcą”, to wyłania się bardzo nieciekawa sytuacja. Oto, władza, która miała rozwiązywać patologie i skutecznie je eliminować stawia na zachowanie pozorów działań i nienaruszanie systemu III RP.

Jasne, że moja ocena może być przedwczesna i zbyt szybka i rząd wraz z prezydentem Andrzejem Dudą przystąpi do energicznych działań w sprawach drażliwych jak odtajnienie aneksu WSI czy Zbioru Zastrzeżonego. Ma w końcu na to całą czteroletnią kadencję. Muszę zaznaczyć, że bardzo chciałbym się mylić w powyższej ocenie i doczekać się rozwiązywania wymienionych tutaj spraw. Niemniej, trudno o optymizm przyglądając się działaniom, które wyglądają  tak jak opisano je powyżej …

Źródła:

http://dorzeczy.pl/id,6501/Konwulsje-wladzy.html

http://niepoprawni.pl/blog/pomniksmolensk/bronislaw-komorowski-jest-w-moim-przekonaniu-wielokrotnym-przestepca-wojciech

https://www.youtube.com/watch?v=fYcVL_CLxRU

http://polska.newsweek.pl/ilu-uchodzcow-przyjmie-polska-beata-szydlo,artykuly,376815,1.html

http://gadowskiwitold.pl/komentarz-tygodnia-europa-na-kolanach

http://niezalezna.pl/77497-targalski-rachon-usuniety-z-tvp-info-bo-realnie-zagrazal-ubekistanowi-zamiast-niego-awansuje-s

http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/5951-ujawniamy-agent-wojskowej-bezpieki-dostal-wazne-stanowisko-w-msz

MrSomebody
O mnie MrSomebody

Wierzący katolik, z zawodu anglista i człowiek o wielu zainteresowaniach. Miłośnik teleturnieju "Jeden z Dziesięciu". Politykę i życie publiczne obserwuję odkąd pamiętam. Piszę w tym temacie od około roku.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka