Zakończyłem właśnie lekturę „Tragarzy śmierci” autorstwa Witolda Gadowskiego i Przemysława Wojciechowskiego. Autorów przedstawiać nie trzeba, od siebie dodam tylko że obaj to znakomici dziennikarze śledczy z niesamowicie lekkim piórem i wielkim pisarskim talentem. Wymieniona wyżej lektura porusza tak wiele niezwykle interesujących tematów, że przyprawia o zawrót głowy czytelnika zainteresowanego nie tylko współczesnym terroryzmem, ale i polityką, sposobem działania mediów i manipulacji historią i faktami. Niemal na samym początku umieszczony jest wywiad z Juvalem Avivem, pierwowzorem bohatera słynnego filmu „Monachium” opowiadającego o powstaniu izraelskiego „kidonu” czyli komanda śmierci Mossadu, które bezwzględnie likwidowało terrorystów po zamachu na izraelskich sportowców podczas Igrzysk Olimpijskich w 1972 roku w Monachium. Aviv twierdzi, ze widział dokumenty służb izraelskich i amerykańskich, które potwierdzają że katastrofa w Smoleńsku była spowodowana przez Rosjan. Izraelski komandos tylko muska ten temat, ale jest to istotny głos w sprawie przyczyn owej tragedii. Wspomniany oficer Mossadu wspomina trochę jako anegdotę kiedy jako młody człowiek Mossadu był kuszony przez niezwykle piękną i tajemniczą damę, która chciała spędzić z nim upojne chwile. Jako wierny małżonek odrzucił tę propozycję, na swoje szczęście bo jego kolega ze służby, który uległ tajemniczej femme fatale na drugi dzień już nie żył. Tylko ta jedna sytuacja mówi jak bezwzględny jest świat tajnych służb i nie ma tam miejsca na chwilę zawahania czy słabości.
Kolejnym fascynującym tematem są związki arabskich terrorystów ze służbami specjalnymi PRL. Była to niejako symbioza, gdyż Arabowie siali popłoch w krajach znienawidzonego Zachodu i znajdowali przytulną przystań w krajach demokracji ludowej. Ponadto służby szkoliły zarówno wspomnianych mieszkańców Bliskiego Wschodu jak i terrorystów z Frakcji Czerwonej Armii – czyli lewackiej grupy terrorystycznej działającej w Niemczech w latach 70-tych. Można więc powiedzieć, że pośrednio generałowie Kiszczak i Jaruzelski byli odpowiedzialni za rozkwit lewackiego i arabskiego terroryzmu który dziś rozrósł się do niebotycznych rozmiarów i ledwie wczoraj pokazał swoje brutalne oblicze w zamachu w tak uzbrojonym i przygotowanym na podobne sytuacje Tel Avivie.
Bardzo interesującym faktem jest, że zabójstwo Benna Ohnesborga podczas zamieszek w czasie wizyty szacha Iranu w 1967 roku w Berlinie Zachodnim dokonane przez oficera policji Karla-Heinza Kurrasa mogło być inspirowane i najprawdopodobniej było przez wschodnioniemiecką Stasi. Owy Kurras okazał się później wieloletnim tajnym współpracownikiem wspomnianej służby. Widać tu jak na dłoni, że lewacka rewolucja roku 68’ była inspirowana, podsycana i wspomagana przez Moskwę i jej satelitów. Dlatego nie dziwi teraz tak bliska współpraca dawnej komunistki z DDR a obecnej kanclerz Niemiec Angeli Merkel z pułkownikiem KGB i rezydentem w Dreźnie, aktualnym prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
Niezwykle ciekawa jest również rozmowa z Bettiną Rohl, córką jednej z liderek Frakcji Czerwonej Armii Ulrike Rohl. Dziewczynka ta była porwana przez kompanów matki za jej zgodą i przetrzymywana na Sycylii. Wspomina ona szaleńcze narkotykowe wyczyny matki i jej kompanów, planowanie zamachów i bezrozumną wiarę w marksistowską rewolucję. Twierdzi, ze pokolenie 68’, które w całości popierało terror w imieniu rewolucji na czele z przyjacielem Adama Michnika Danielem Cohn-Benditem i byłym ministrem w rządzie RFN Joschką Fischerem ciągle kłamie na temat swojej przeszłości. Modelowym przykładem ma być film „Baader Meinhoff” pokazujący młodych idealistów walczących z systemem. A tymczasem ów system zdaniem Rohl był jednym z najlepszych w historii, z nikłym bezrobociem i świetnymi stosunkami społecznymi. Do czego doprowadziła lewacka ideologia widzimy właśnie patrząc na bezkarne hordy islamskich imigrantów terroryzujących społeczeństwo, promocję ideologii gender i seksualizację młodzież, oraz zerowy szacunek dla życia ludzkiego wyrażający się w aborcji na życzenie i eutanazji dla chętnych.
Podsumowując „Tragarze śmierci” to lektura obowiązkowa dla każdego zainteresowanego historią współczesną i przyczynami obecnej sytuacji w Europie. Książka napisana fantastycznie pod względem literackim, oddająca klimat przeszłości jak i teraźniejszości, w której autorzy szukali swoich źródeł i informatorów. Oczywiście, oprócz wspomnianych przeze mnie wątków w książce jest znacznie więcej tematów dotyczących źródeł i przyczyn terroryzmu, które autorzy układają w czytelną mozaikę pozwalającą zrozumieć to co obecnie dzieje się na naszym kontynencie.
Źródła:
Gadowski, Witold. Wojciechowski Przemysław. „Tragarze Śmierci”. Wydanie II poprawione. Wydawnictwo Editions Spotkania. Warszawa. 2015



Komentarze
Pokaż komentarze (1)