MrSomebody MrSomebody
305
BLOG

Amerykanin pozabijał rodaków

MrSomebody MrSomebody Polityka Obserwuj notkę 1

Niezwykle krwawa masakra wstrząsnęła Orlando na Florydzie. W klubie nazywanym jako „Gay club” niejaki Omar Saddiqui Mateen (typowe amerykańskie nazwisko, coś jak u nas Nowak czy Kowalski, syn imigrantów z Afganistanu) zastrzelił co najmniej 50 osób, a kolejne 53 jest ranne w tym wiele bardzo ciężko. FBI potwierdziło, że sprawdza związki owego zamachowca z islamskim terroryzmem. Szybko okazało się, że ów jegomość sam dzwonił na alarmowy numer 911 i twierdził że działa w imieniu tzw. Państwa Islamskiego. Nikt, przynajmniej w CNN, nie wspomniał wcześniej, że ów obywatel był wyznawcą „religii pokoju” jaką jest islam. Pomijając tragedię i motywy sprawcy, które wydają się dość oczywiste czyli radykalny wyznawca Allacha czyści obrzydliwości jakich dokonują kochający inaczej dochodzi do paradoksalnej sytuacji. Oto hołubiony przez wszystkie lewackie elity, media i autorytety potomek przybyszów z Bliskiego Wschodu uderza w samo jądro osiągnięcia rewolucji pokolenia 68’ czyli przybytek dla homoseksualistów. Można by pomyśleć, że taka sytuacja otrzeźwi najbardziej nawet fanatycznych wyznawców lewicy i każe połączyć islam z terroryzmem.

Ale nic takiego się nie stanie. We wspomnianym CNN reporterzy wspominali, że w pobliżu owego przybytku dla sodomitów mieszkają imigranci z Syrii czy Iraku i solidaryzują się z ofiarami, potępiając krwawy czyn swojego współwyznawcy. Zamiast realnej dyskusji o przyczynach i zagrożeniu jakie stanowi islam jako taki, nie tylko radykalny, jest festiwal politpoprawnych zaklęć na nieostygłych jeszcze trupach ofiar. To symptomatyczne, ale w jednym z moich poprzednich wpisów zatytułowanym „Różowa obrona islamu” opisałem mniej więcej ten fenomen. Po prostu dla demiurgów sterujących lewicową inżynierią społeczną islam stanowi tylko bardzo cenną pomoc w zniszczeniu religii chrześcijańskich, a szczególnie katolicyzmu. Dlatego cały czas wiara głoszona przez proroka Mahometa jest pod parasolem państw, mediów, elit i autorytetów z wywodzących się w prostej linii od popleczników Frakcji Czerwonej Armii, której terroryści szkoleni byli ramię w ramię z fanatycznymi islamistami.

Następstwami tego ataku będzie oczywiście promowanie nacisków na ograniczenie konstytucyjnego prawa do noszenia broni w Stanach Zjednoczonych i dalsze uwielbienie dla wszelkich spaczonych mniejszości seksualnych kryjących się pod skrótem LGBTQ. Dalej największym wrogiem pozostanie Kościół Katolicki, a przynajmniej jego ortodoksyjni kaznodzieje i wyznawcy, których jedyną winą jest przypominanie słów św. Pawła o tym, że do nieba nie wejdą „mężczyźni współżyjący ze sobą”. Nie będzie miało znaczenia, że terrorystami są islamscy albo lewaccy radykałowie i że obie te ideologie są tak samo krwiożercze i totalitarne. Przedstawienie pod tytułem „Nowy porządek świata” musi trwać i nikt nie będzie się oglądał na te kilkadziesiąt trupów więcej.

Źródło:

CNN, wiedza powszechna

Gadowski, Witold. Wojciechowski Przemysław. „Tragarze Śmierci”. Wydanie II poprawione. Wydawnictwo Editions Spotkania. Warszawa. 2015

MrSomebody
O mnie MrSomebody

Wierzący katolik, z zawodu anglista i człowiek o wielu zainteresowaniach. Miłośnik teleturnieju "Jeden z Dziesięciu". Politykę i życie publiczne obserwuję odkąd pamiętam. Piszę w tym temacie od około roku.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka