W komentarzach ukazujących się w polskich mediach, szczególnie tych bardziej konserwatywnych i prawicowych, a także w wypowiedziach polityków bardzo często pojawia się określanie działań zachodnich polityków czy instytucji promujących postulaty szeroko rozumianej lewicy mianem „szaleństwa”. Oczywiście powszechnie używane są określenia podobne czy synonimy, jednak to jedno słowo jest najbardziej popularne. Dziś na portalu wpolityce.pl tym mianem określił działania Parlamentu Europejskiego wobec Polski, deputowany do PE z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk. Zachodnie elity dalej atakują rząd za konflikt z Trybunałem Konstytucyjnym, pojawił się również wątek wycinki części drzew w Puszczy Białowieskiej i planowanej na jesień dyskusji o zaostrzeniu prawa aborcyjnego w naszym kraju. Wszystkie te sprawy to wewnętrzne problemy i dyskusje, niemniej instytucje europejskie chcą wywrzeć presję na władzach, aby rozwiązać je zgodnie z agendą, która wyznacza kierunek wewnątrz Unii czyli najogólniej mówiąc liberalno-lewicową.
Widać, że nie ma tutaj nic z szaleństwa, działania bez uprzedniego planu czy projektu. Wszelkie działania wprowadzające najbardziej absurdalne i moralnie niedopuszczalne takie jak promocja homoseksualizmu i tzw. jednopłciowych małżeństw, propagowanie rozwiązłości, antykoncepcji czy aborcji nie są żadnymi „szaleństwami”. To po prostu realizowanie długofalowego planu przekształcenia społeczeństw opartych na religii i tradycji chrześcijańskiej w społeczności ateizowane, pozbawione moralnych punktów odniesienia, takie którymi można manipulować poprzez dozowanie dobrobytu, przyjemności i rozrywki. To wszystko ma miejsce na Zachodzie od przełomu lat 60. i 70. I dzisiaj obserwujemy skutki tamtych postulatów.
Ludzie w Zachodniej Europie w znakomitej większości zostali pozbawieni umiejętności krytycznego podejścia do informacji serwowanych przez zdominowane przez jeden nurt polityczny media i skutkami tego są protesty przeciw zamachom terrorystycznym w postaci malowania kredą po ulicy, masowe uczestnictwo w gejowskich paradach i ogólna niechęć do religii chrześcijańskich, a szczególnie katolicyzmu. Za to zgodnie z ideologią lewicy hołubiony jest islam, który jako religia mniejszości sprowadzonych z dawnych kolonii do Francji, Belgii czy Wielkiej Brytanii doskonale współgra z ideą wykrzywienia chrześcijaństwa i tradycji. Szczególnie widać to na przykładzie Niemiec, którzy przyjęli na przestrzeni ostatniego roku ponad milion imigrantów, w ogromnej większości muzułmanów wśród których wielu jest terrorystami co potwierdziły zamachy tego lata, ale media, politycy i większość społeczeństwa nie łączy imigracji, islamu i terroryzmu.
Takie podejście to efekt wmawianej od lat przedszkolnych na wszelkich etapach edukacji poprawności politycznej. Wedle tego podejścia, imigrant, a szczególnie muzułmanin ma szczególne prawa i rolą dobrego obywatela jest utwierdzać go w tym poczuciu. Prowadzi to do powstania islamskich gett, działania milicji szariackich, wszelkiego rodzaju przestępstw, a szczególnie gwałtów co widoczne jest w Szwecji. Tyle, że muzułmanie mają zawsze taryfę ulgową i media z rzadka tylko informują o przestępczości wśród tej społeczności.
Podsumowując, jest dużym błędem określanie wszelkich działań, akcji czy ustawa wprowadzanych zgodnie z założeniem ideologii lewicy mianem „szaleństw”. To skrojony na lata plan, mający na celu budowę społeczeństwa mentalnych niewolników, których celem ma być najedzenie się do syta, przyjemności i kopulacja do upadłego we wszelkich możliwych do wyobrażenia konfiguracjach. Ludzie nadzorujący ten plan inżynierii społecznej nie są idiotami, lata doświadczeń nauczyły ich jak stopniowo, ale ciągle popychać do przodu ten porządek określany mianem „postępu” i „wartości europejskich”. Jeśli dodamy do tego fakt, że owe lewicowe ruchy, partie i stowarzyszenia od lat 70-tych są infiltrowane przez służby sowieckie takie jak choćby dawna „firma” Władimira Putina KGB to nie można się dziwić faktom, że niektóre działania osłabiają szeroko pojęty Zachód, który tak chętnie dogaduje się z Moskwą. Wydaje się, że fakty te umykają naszym publicystom i dziennikarzom dlatego wydaje się ważne ciągle przypominać o tym, że na w społeczeństwach zachodnich nic nie dzieje się bez przyczyny, a lewicowej ideologii nie można sprowadzać do utopijnej wizji „Nowego, wspaniałego świata”. Ten świat ma swoje korzenie i jak pokazują fakty często podlewane są one przez pilnych „ogrodników” z Kremla i Łubianki.
Źródła:
Gadowski, Witold. Wojciechowski Przemysław. „Tragarze Śmierci”. Wydanie II poprawione. Wydawnictwo Editions Spotkania. Warszawa. 2015
tvpinfo



Komentarze
Pokaż komentarze (11)