Dzisiaj mija 15 rocznica ataków terrorystycznych na Nowy Jork i Waszyngton. Wszyscy pamiętamy samoloty wbijające się w wieże Światowego Centrum Handlu, tysiące ofiar, ogólny szok i niedowierzanie. Abstrahując od licznych teorii spiskowych mówiących o innych niż atak arabskich terrorystów przyczynach, przyjrzyjmy się skutkom jakie miał ów zamach. Niemal natychmiast bo już jesienią 2001 roku Amerykanie przeprowadzili inwazję na Afganistan celem zlikwidowania Al-Kaidy czyli organizacji terrorystycznej kierowanej przez znanego później wszystkim Osamę bin Ladena. Poza zniszczeniami i zlikwidowaniem reżimu współpracujących z Al.-Kaidą Talibów, operacja ta nie przyniosła pozytywnych skutków dla tego biednego i niszczonego konfliktami kraju. Dalej wybuchają tam bomby i giną ludzie, ale to już mało kogo obchodzi.
Następnym celem Amerykanów był Irak i reżim Saddama Husajna. W marcu 2003 roku oddziały amerykańskie weszły do tego państwa, szybko obaliły reżim dyktatora, ale skutek tego był taki, że dalej wybuchały bomby i było bardzo niebezpiecznie, a demokracja którą miało zaprowadzić USA była tylko gorzkim sloganem. Podobny scenariusz widzieliśmy później w Libii, po obaleniu Muammara Kaddafiego. Usuwanie tego typu autorytarnych władców sprowadziło katastrofę na Bliski Wschód, jakiej mało kto się spodziewał. Pod rządami satrapów jak Husajn, Kaddafi czy Baszar al Assad w Syrii wprawdzie nie było mowy o wolności, ani demokracji jednak mniejszości chrześcijańskie i wyznawcy innych religii mogli w miarę normalnie funkcjonować. Po usunięciu dyktatorów weszły do gry wspierane wcześniej przez Amerykanów przeróżne bojówki muzułmańskie i organizacje terrorystyczne.
Wtedy zaczęło się to czego, jesteśmy obecnie świadkami. Masowe mordy na chrześcijanach, tysiące porywanych kobiet i dziewcząt wykorzystywanych jako seksualne niewolnice, dramat chrześcijan usuwanych ze swoich ziem na których mieszkają od prawie 2000 tysięcy lat. Na terytorium części Iraku i Syrii ukształtowało się Państwo Islamskie (ISIS) czyli organizm państwowo-terrorystyczny usiłujący zaprowadzić światowy kalifat i panowanie islamu. Jeśli dodamy do tego setki tysięcy imigrantów i uchodźców płynące z tamtego rejonu do Europy, wśród których są terroryści, a są bo zamachy we Francji i w Niemczech były tego potwierdzeniem mamy pełen obraz skutków działań Stanów Zjednoczonych i Zachodu na Bliskim Wschodzie.
Doszło do tego, że Rosja, która od dekad wspiera arabski terroryzm podpisała wczoraj z USA porozumienie o wspólnym zwalczaniu Państwa Islamskiego i zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie. Jeśli dodamy do tego rosnącą w siłę Turcję, po nieudanym puczu kierowaną przez niemal sułtana prezydenta Recepa Erdogana, ostatnio mocno dogadującą się z Kremlem, a jednocześnie pokątnie handlującą ropą z ISIS widzimy jak skomplikowana i niebezpieczna jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone, Rosja, rosnąca na potęgę Turcja; każde z tych państw ma swoje interesy i wydaje się, że możliwe jest, gdzieś po drodze wyniknięcie z tego większego konfliktu. W każdym razie, tamtejsza układ sił wygląda na tak zagmatwany i skomplikowany, że osiągnięcie pokoju, stabilizacji i normalizacji na tamtejszym terenie nie jest możliwe. Najbardziej cierpią na tym chrześcijanie, o których nie upomina się nikt a ich sytuacja z dnia na dzień jest coraz gorsza i jedynym wyjściem jest ucieczka z ziem, na który byli obecni od czasów Apostołów.
Źródła:
TVP INFO
TVP1
Gadowski, Witold. Wojciechowski Przemysław. „Tragarze Śmierci”. Wydanie II poprawione. Wydawnictwo Editions Spotkania. Warszawa. 2015



Komentarze
Pokaż komentarze