W czwartek 15 września światło dzienne ujrzały niepublikowane dotąd materiały dotyczące katastrofy w Smoleńsku, której 10 kwietnia 2010 roku zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 innych osób. Nie jest moim celem omawianie wszystkich tych dokumentów, można je z łatwością znaleźć w sieci. Według mnie najważniejszym z materiałów jest nagranie, na którym były minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller, a po 10 kwietnia 2010 także szef polskiej komisji badającej katastrofę, mówi o konieczności dostosowania polskiego raportu do tego przygotowanego przez stronę rosyjską. Według niego miałoby to zapobiec tworzeniom teorii spiskowych i niepokojów społecznych, a o wszystkim miał być na bieżąco informowany ówczesny premier, a obecny przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.
Jest to dowód na to, że tzw. Komisja Millera wcale nie badała przyczyn katastrofy, a jedynie potwierdziła rosyjską wersję wedle której winni byli piloci Tupolewa i słynna „pancerna brzoza”. Symptomatyczna jest reakcja obozu Platformy Obywatelskiej i Macieja Laska, który później zastąpił Millera w kierowaniu Komisją. Z uporem maniaka powtarzają wersję o winie pilotów i brzozie oraz stwierdzają, że przecież wszystko jest dawno wyjaśnione. Oczywiście rytualnymi epitetami jest obrzucany minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, któremu zarzuca się kłamstwo, manipulację i tworzenie „religii smoleńskiej”.
Nie to jest jednak najważniejsze. Skoro jest dowód na fikcję działania Komisji Millera, to niezwłocznie powinny być wszczęte śledztwa przeciwko byłemu szefowi MSW oraz byłemu premierowi Donaldowi Tuskowi. Z początku myślałem, że wszystko skończy się na medialnych pogadankach i wzajemnych oskarżeniach, ale na szczęście minister Macierewicz poinformował o zawiadomieniu do prokuratury przeciw Millerowi. Śledczy mają także sprawdzić czy były premier Donald Tusk nie popełnił przestępstwa. Po raz kolejny widzimy realne działania ministra Macierewicza. Powołana przez niego podkomisja MON znalazła nowe materiały, składane są zawiadomienia do prokuratury. Widać, że minister nie na darmo obiecywał, że „Magdalenki w sprawie Smoleńska nie będzie”.
Oczywiście może być też tak, że Prawu i Sprawiedliwości nie zależy wcale na realnym pociągnięciu do odpowiedzialności winnych przyczynom i zaniedbaniom w wyjaśnianiu katastrofy. Wydaje się, że partia ta może wrzucić Smoleńsk do jednego wora z Aneksem WSI, sprawą zabójstwa ks. bł. Jerzego Popiełuszki czy ujawnieniem Zbioru Zastrzeżonego. Patrząc zupełnie bez emocji byłoby to polityczne samobójstwo bo ten najwierniejszy i najtwardszy elektorat tej partii właśnie wyjaśnienia Smoleńska i ukarania winnych domaga się najbardziej. Na szczęście póki minister Macierewicz ma coś do powiedzenia, póty sprawa ta będzie chyba realnie wyjaśniana.
Wczoraj ujawnienie nowych dokumentów zapowiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Mają one dotyczyć rozdzielania wizyt prezydenta i premiera w kwietniu 2010 roku. Szef polskiej dyplomacji zapowiedział ich opublikowanie w ciągu kilku dni. Na razie nie wiadomo czy jak dokumenty ujawnione przez podkomisję MON będą one podstawą do składania zawiadomień do prokuratury. Być może PiS liczy na zwiększenie „mocy uderzeniowej” materiałów z podkomisji MON i wreszcie zacznie realnie rozliczać tę najważniejszą chyba sprawę z okresów rządów PO. Prawdę mówiąc byłoby to zaskakujące bo póki co panuje dziwna bezradność w kierowaniu wniosków do prokuratury i szukania winnych potężnych patologii z czasów poprzedniej władzy. Wydaje się, że w samej partii jest różnica zdań dotycząca rozliczeń poprzedniego rządu i sprawa Smoleńska też tutaj gra swoją rolę. Tyle, że jak wspomniałem wcześniej, pozorowanie działań i jedynie rezonowanie w mediach bez aresztów i kar spowoduje w ciągu kilku lat odejście twardego elektoratu i całkowitą utratę wiarygodności. Cóż, dalej pozostaje liczyć na ministra Macierewicza, jego mądrość, energię i upór w sprawie tej tragedii, która musi być wyjaśniona, a winni, przynajmniej po polskiej stronie powinni zostać przykładnie ukarani.
Źródła:
TVP INFO
http://niezalezna.pl/86110-lasek-i-lipiec-w-tvn-kontrofensywa-klamstw-oto-jak-wyglada-prawda



Komentarze
Pokaż komentarze (15)