Obserwując ciągnące się od kilku dni zachowania polityków opozycji po rezygnacji rządu z kupna francuskich helikopterów Caracal po raz kolejny potwierdza się, że głównym mottem jakim kierują się owi ludzie jest słynne zdanie napisane przed laty przez byłego premiera a obecnego szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska czyli: ”Polskość to nienormalność”. Dla nich ważniejsze jest poklepanie po plecach i pochwalenie w zachodnich mediach niż kierowanie się interesem kraju i jego bezpieczeństwa. Dlatego lamenty o kryzysie dyplomacji czy braku jakiejś wyimaginowanej europejskiej solidarności wobec Francji mogą budzić co najwyżej uśmiech politowania. Do słynnego cytatu z Donalda Tuska opisującego postawę, zachowania, sposób myślenia i rozumienia świata można dodać inne słynne określenie dawnego polityka Platformy Obywatelskiej czyli „taka murzyńskość”.
Postawa „murzyńskości” charakteryzuje się sporymi kompleksami własnymi i czerpaniem poczucia wartości od miłego potraktowania czy gestu nie mającego w ogólnym rozrachunku większego znaczenia ze strony państwa czy osoby uznawanej lub będącej silniejszą i bardziej wpływową. Tutaj widzimy jak na tacy ogół mediów III RP oraz będący ich przedstawicielami politycy martwią się o to co powie rząd i prasa francuska, a interes własnego kraju ich w zasadzie nie zajmuje. Postawa ta jest typowa dla całego tak zwanego obozu III RP począwszy od rządu Tadeusza Mazowieckiego i jego Unii Demokratycznej na Platformie Obywatelskiej kończąc.
Niestety rządzące Prawo i Sprawiedliwość nie uniknęło podobnej postawy. W przeciwieństwie do opozycji rządzący wpatrzeni są jak w obrazek w Stany Zjednoczone i prowadząc politykę wobec tego kraju nie są w stanie forsować własnych interesów. Wydatnym przykładem jest tutaj bardzo uległa postawa i przyjęcie umowy o wolnym handlu CETA z Kanadą i przychylne odnoszenie się do podobnego zapisu regulującego handel z USA. Obydwie umowy są bardzo mocno krytykowane w całej Europie, mówi się o zalaniu rynku tanią i genetycznie modyfikowaną żywnością czy negatywnych skutkach dla gospodarki, które przyniesie więcej swobody dla wielkich korporacji zza Atlantyku. W każdym razie umowy są dość tajemnicze i niepokojące a rząd zamiast podchodzić sceptycznie i rzeczowo wydaje się wyrywać z europejskiego szeregu by te regulacje przyjąć. Jeśli dodamy fakt, że Stanami rządzi skrajnie lewicowy Barack Obama a jego najbardziej prawdopodobną następczynią jest Hillary Clinton, odchylona jeszcze bardziej w stronę poprawności politycznej i ideologii lewicy to uległość wobec Stanów nie wróży nic dobrego.
Podsumowując, trzeba zauważyć deficyt i wielką potrzebę polityków i rządzących kierujących się interesem narodowym. Chociaż za rządu PiS widać znaczną poprawę w tej materii to jednak uległość wobec USA rzuca ogromny cień na działania tej partii. Na razie nie widać na scenie politycznej siły, która będzie starała się forsować własny interes Warszawy a nie ulegać wpływom Berlina, Moskwy czy Waszyngtonu. Potrzeba ludzi, którzy na serio potraktują słowa Romana Dmowskiego o byciu Polakiem i posiadaniu obowiązków polskich. Z pewnością w kraju są tysiące myślących w ten sposób obywateli, patriotów aspirujących do stania się elitą. Na zmarnowanie tego potencjału Polski po prostu nie stać.
Źródła:
TVP INFO
Polsat News



Komentarze
Pokaż komentarze (1)