Rzeczpospolita
link do powieści Pas Kuipera http://naszeblogi.pl/46711-powiesc-pas-kuipera
89 obserwujących
2381 notek
2161k odsłon
882 odsłony

Panika w PiS. Braun oświadczył że zakłada nową partię.

Wykop Skomentuj4

Wybór jest dla mnie oczywisty. Pilnie trzeba stworzyć możliwości prawne, które w momencie załamania układu wewnętrznego i przy korzystnym zbiegu koniunktury międzynarodowej pozwolą bezpiecznie przeprowadzić państwo przez okres zamętu do nowej, a w istocie najbardziej tradycyjnej formy ustrojowej. Podstawowym narzędziem asekuracji prawnej na nadchodzącą, a bliską już niełatwą przyszłość, powinno stać się jak najszybsze wpisanie w nową Konstytucję RP możliwości powołania Rady Regencyjnej. Nota bene: to nie żadne wymyślanie prochu, tylko nawiązanie do rozwiązań z lat 1917-18. Sto lat temu sprawy potoczyły się niestety torem wyznaczonym przez rewolucyjnego ducha epoki – ze skutkami oczywistymi dla każdego, kto rzetelnie wertuje karty naszej historii. Najwyższy czas, by dłużej tamtych błędów nie powtarzać.

Czy na taki krok zdobędzie się i z taką inicjatywa wystąpi Prezydent, czy Prezes Rady Ministrów? W aktualnym układzie, to jasne, żaden z nich. Korzystną zmianą byłoby więc przesunięcie punktu ciężkości w układzie władzy w stronę jednego z tych urzędów – czyli wprowadzenie tego, co Pan nazywa „ustrojem prezydenckim”. Powinniśmy do tego dążyć już choćby tylko po to, wyeliminować dublowanie się kompetencji urzędu prezydenckiego i gabinetu rządowego – co jest z jednej strony karygodnie kosztowne, a z drugiej niebezpieczne dla państwa. Przykład: potencjalnie zbrodnicza niejasność najwyższych kompetencji dowódczych w Wojsku Polskim w stanie wojny.

Ale jakiekolwiek korekty ustrojowe nie nie powinny być postrzegane jako wartość sama w sobie – bez wskazania szerszego, wspanialszego horyzontu, o którym wspomniałem.

Czy państwo powinno tak jak do tej pory ingerować we wszystkie dziedziny życia Polaków, czy może państwo powinno ograniczyć swoje kompetencje do kilku najważniejszych dziedzin? Jeżeli tak jakie to powinny być dziedziny?

Kryterium prawowitości i sprawności ustroju jest konsekwencja i efektywność działania państwa w obronie Wiary, rodziny i własności. Tylko ze względu na nie reglamentować wolno, w moim pojęciu, wszelkie inne wartości i dobra – w tym np. wolność słowa.

Moja odpowiedź na Pańskie pytanie w pierwszej jego części jest więc oczywiście zdecydowanie przecząca. Interwencjonizm państwowy powinien być zawsze limitowany do minimum. Jakie dziedziny należą do istoty państwowości? To proste: wojsko, policja, sądy i centralny aparat fiskalny, który umożliwia działanie tych trzech pierwszych przy ograniczonej do minimum administracji centralnej. Wszystko inne niechaj będzie zależne od uznania władz gminnych i regionalnych – i od fantazji przedsiębiorczych Polaków.

Co zresztą nie znaczy, że wówczas zabraknie np. usług edukacyjnych, zdrowotnych, kulturalnych – co próbują nam wmawiać socjaliści. Odpowiedzią na realny popyt w tych dziedzinach będzie adekwatna podaż – jeśli tylko bezpieczna od gwałtu będzie nasza majętność (której nikt nie może być pewien tam, gdzie prawo własności nie jest respektowane), ludzkie życie (którego środowiskiem naturalnym jest normalna rodzina) i nasze współczujące sumienie (którego strażnikiem i wychowawcą jest Kościół).

A zatem: wojsko zapewnia bezpieczeństwo od agresora zewnętrznego. Policja - bezpieczeństwo od napastnika wewnętrznego, tj. po prostu rodzimego bandyty, czy złodzieja. Sądy – rozstrzygają konflikty między nami i bezwzględnie karzą wszelkie zamachy na nasze życie, zdrowie i nasze tradycje. To zadania tak ważne, że wymagają pełnej koncentracji na ich wykonywaniu – nie można zatem trwonić energii „państwowotwórczej” na sprawy mniej pryncypialne. Nota bene: jeśli zabraknie własnego państwa – podporządkują nas sobie państwa cudze. I będzie to zawsze bardziej kosztowne i bardziej nieprzyjemne, niż przypuszcza ktokolwiek w kręgach utopistów anarchistycznych, czy libertariańskich.

Czy rolą parlamentu powinno być tworzenie nowych przepisów czy likwidowanie szkodliwych dotychczas istniejących? Jakie przepisy dziś krępujące życie gospodarcze i aktywność obywateli należy zlikwidować?

Tak jest: talmudyzmowi biurokratycznemu należy położyć kres. W sferze gospodarczej państwo ma jasną misję: stać na straży wolnej konkurencji, zapewniać każdemu równe możliwości wstępu na rynki wszelkich dóbr, surowców i usług, a także bezwzględnie tropić i tępić wszelkie zmowy kartelowe. Ta ostatnia zasada stosuje się zresztą tak do rynków finansowych, jak politycznych. Nota bene: państwo polskie ma zatem bronić Polaków przed nieuczciwą konkurencją ze strony innych państw.

Wyjątki od zasady nieangażowania się władzy w przedsięwzięcia natury gospodarczej zaakceptować można jedynie tam, gdzie daje się to uzasadnić względami obronności państwa, a więc tam, gdzie w grę wchodzą sprawy objęte tajemnica wojskową. To oczywiste, że Wojsko Polskie musi mieć możliwości dokonywania zamówień na wszelkich rynkach – i nie wszystko może się tu odbywać na zasadzie publicznych przetargów. Wojsko Polskie musi mieć np. możliwość prowadzenia objętych tajemnicą prac studyjnych i prawo pierwokupu patentów. A zatem powtórzę: tylko względy obronności mogą tworzyć odstępstwa od reguły nieingerowania państwa w sferę gospodarczą. Bowiem wszędzie tam, gdzie państwo zajmuje się produkcją, lub oferuje usługi – mamy do czynienia z sytuacją wyczerpującą znamiona nieuczciwej konkurencji. A nie chcemy przecież, by Polsce można było słusznie przypisywać nieuczciwość.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale