RRK: "W jakim kraju Unii Europejskiej człowiek pracując przez cały miesiąc na pełnym etacie za pensję jaką otrzymuje za swoją pracę nie jest w stanie utrzymać samego siebie przez miesiąc, nie mówiąc o utrzymaniu rodziny? W jakim kraju Unii Europejskiej tak opłacana praca rzutuje na obecne i przyszłe emerytury, które stawiają emerytów wobec stałego w Polsce dylematu: leki czy jedzenie?"
W kraju zbudowanym przez LiD (poprzednio SLD & UW) oraz PO (poprzednio AWS-TKM). Obecny rząd próbuje go naprawić, ale na to potrzeba trochę czasu. Minister Religa mówił o siedmiu latach.
RRK: "Czy szukający wszelkich możliwych oskarżeń pod adresem protestujących, które mają zarazem usprawiedliwiać poczynania ich Wodza – sami znajdują się w doskonałej sytuacji materialnej?"
Ja nikogo nie oskarżam; zadałem tyko w swoim wpisie "Premier wyjdzie, czy nie wyjadzie" kilka pytań, na które żaden z popierajacych strajk nie udzielił mi odpowiedzi. Oto one:
1. Dlaczego absurdalne żądania płacowe, opiewające na 3000 brutto dla początkującej pielęgniarki i 5000 brutto dla lekarza przed specjalizacją, pojawiły się w nieco ponad pół roku po najwyższej 30-procentowej podwyżce płac w ochronie zdrowia?
2. Dlaczego strajk odbywa się w sytuacji, gdy rząd kończy prace nad restrukturyzacją systemu?
3. Dlaczego adresatem żądań medyczek i medyków jest premier, a nie urzędujący Minister Zdrowia?
4. Dlaczego pielęgniarki upierały się przy rozmowach w KPRM, odrzucając propozycje spotkań w Centrum Dialogu?
5. Dlaczego naturalnym sojusznikiem pielęgniarek stał się SLD, podwójny sprawca nieszczęść tych pań, który nie dość, że zlikwidował reformę ochrony zdrowia, zainicjowana przez rząd premiera Buzka, to jeszcze wyprowadził z systemu rękoma swoich zasłużonych działaczy tyle środków, że starczyłoby na druga 30% podwyżkę?
6. Dlaczego środowiska, uchodzące za liberalne oczekują od rządu wpompowania kilku miliardów a publicznych pieniędzy w niewydolny i skorumpowany system?
Co do statusu materialnego mogę mówić tylko w swoim imieniu. Jestem w trudnej sytuacji materialnej z dochodami niewiele wyższymi niż pensja pielęgniarki, a niższymi niz początkujące w tym zawodzie miałyby osiągać zgodnie z postulatami strajkujących.
RRK: "Ależ skąd! Wiedzą. Ale ta wiedza jest racjonalnym argumentem, który oni świadomie odrzucają. Nie chcą widzieć."
Wręcz przeciwnie! Chcemy wiedzieć! Dlatego stawiamy pytania, na które nie możemy się doczekać odpowiedzi.
RRK: "Chcą wiedzieć jedynie to, co pozwala im czuć się dowartościowanymi, wiernymi, rozumiejącymi i kochającymi dziećmi wodza. Wodza, którego mogą przeciwstawiać całemu światu, by podpierając się jego osobą czuć własną siłę, własną przydatność, własną mądrość, własne rozumienie dobra i zła. Nic to, że zapożyczone od człowieka ani przydatnego, ani mądrego, ani rozróżniającego racje moralne. Nic to, że cynicznie, pogardliwie i paradoksalnie uderzającego głownie w nich właśnie. W ten zaślepiony wiarą ciemny lud, który tak łatwo wódz kupuje sobie za garść orzechów czy parę drobniaków – jakim jest wytworzenie w tym ciemnym ludzie przekonania, że kieruje się racjami uniwersalnymi i niepodważalnymi, które są wynikiem ich własnego, głębokiego odkrywania prawdy. Tej ubożuchnej prawdy, jaka jest dla nich zrozumiała i łatwa do zaakceptowania w przeciwieństwie do prawdy intelektualistów , myślicieli, naukowców – słowem łże-elit, jak każe nazywać inteligencję na wzór Stalina – obecny Wódz."
Bełkot! Bez komentarza
RRK: "Powtarzam więc za Krzysztofem Mętrakiem pytanie: „Jak długo może trwać w człowieku zindoktrynowanym emocjonalna i umysłowa blokada, uniemożliwiająca dostrzeżenie prostych faktów i zwykłego zła?” Mam nadzieję, że dane mi będzie uzyskać na nie odpowiedź."
Ja zadałem pierwszy swoje pytania. Gdyby Pani była uprzejma odpowiedzieć, ja ze swojej strony chętnie odpowiem na powyższe, aczkolwiek uważam, że mnie ono nie dotyczyczy. Wszak nie każdemu można zadać pytanie: jak długo będzie pan/pani brał/a łapówki?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)