Zarysowany przez Balzaka profil wyborcy PO tylko w niewielkim stopniu jest zgodny z moim oglądem. Wyborcy PO, których ja znan osobiście najczęściej mają znikome pojęcie o polityce i sami nie bardzo wiedzą, co chcieliby w Polsce zmienić, poza tym, że należy bezwzględnie pozbyć się Kaczyńskich.
Niedawno rozmawiałem z jednym z nich - nieźle sytuowanym przedsiębiorcą. Narzekał, że Polska stała się pośmiewiskiem Europy i świata. Zbywa milczeniem moje pytanie, jak to można pogodzić z tym, że nasz kraj awansuje w rankigach atrakcyjności inwestycyjnej i pod względem wskaźnika rozwoju cywilizacyjnego.
Przechodząc do spraw wewnętrznych, miesza z błotem ZUS i Urzędy Skarbowe. Pytam: komu zawdziączamy taki kształt i funkcjonowanie tych zacnych instytucji? Miczenie. Odpowiadam zatem za niego: politykom LiD i PO, którzy pod różnymi szyldami partynymi tworzyli ich obecny kształt i ponoszą odpowiedziałność za wszechwładzę biurokratów. Rząd Jarosława Kaczyńskiego natomiast, działając w warunkach koalicji z populistami, niewiele mógł przedsiębiorcom i innym podatnikom ulżyć, chociaż poprawa jest zauważalna.
Przywołałem jeszcze ustawę o VAT z 1993 roku, dzieło Suchockiej, Rokity, Modzelewskiego i paru innych obecnych polityków PO, które przez swoje absurdalne przepisy doprowadziło do ruiny wielu uczciwych przedsiębiorców, m.in. mojego kolegę, twórcę pierwszej sieci sklepów spożywczych w ponad stutysięcznym mieście. Znowu bez odzewu. Wygląda na to, że ten biznesmem, tak jak większosć znanych komentatorów z Tomaszem Lisem na czele, woli wierzyć niż myśleć.
Taki jest postrzegany przeza mnie wyborca PO: wierzący, a niemyślący.
Pozdrowiam z okazji Święta WP.



Komentarze
Pokaż komentarze (23)