"Zbigniew Ziobro na zawsze już pozostanie (a ja w miarę swych skromnych możliwości zrobię wszystko, by nie zostało mu to zapomniane) jako ten, który z podnieceniem ogłaszał relaksującym się przed telewizorami rodzinom polskim, że pewien doktor już nigdy nikogo nie pozbawi życia, a także obiecywał, że ujawni jakieś strasznie kompromitujące „fakty i dowody” na wszystkich czterech, wymienionych z imienia i nazwiska, liderów partii opozycyjnych."
Na wstępie kilka faktów:
1. Sędzia, który dorobił się fortuny, orzekając w sprawach upadłości firm.
2. Afera FOZZ, z którą wymiar sprawiedliwości nie mógł sobie dać rady przez 15 lat.
3. Afera węglowa - opieszałość organów ścigania do 2006 r.
4. Afera paliwowa, którą wykrył GUS, ogłąszając już na początku lat 90-tych rażącą dysproporcję pomiędzy wzrostem liczby pojazdów, a wzrostem sprzedaży paliw, zaś w sprawie tej prawdziwe śledztwo zaczęło się od 2006 r.
5. Afera PZPN, rozgrywająca się bezkarnie do 2005 r., której ślady można znaleźć już w latach 90-tych, kiedy donoszono o sędziach piłkarskich na etatach poniżej średniej krajowej, z luksusowymi rezydencjami i samochodami.
Czy prof. Sadurski uważa, że polityk, który postanowił przerwać - delikatnie mówiąc - tolerowanie przez wymiar sprawiedliwości działalności przestępczej, o wymiarze szkód liczonych w dziesiątkach, o ile nie w setkach miliardów złotych, może zostać zdyskredytowany w oczach tych, którzy są ofiarami tych praktyk, tylko dlatego, że źle się wyraził o pewnym panu doktorze i paru politykach? Jeżeli tak, to - przykro mi - ale wykazuje pan profesor wyjątkową naiwność.
47
BLOG
W swoim ostatnim wpisie prof. Sadurski, w trosce nie tyle o PiS, ile o Polskę, radzi Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby zrezygnował z ministra Ziobry, jako twarzy kampanii wyborczej, uzasadniając to jak niżej:



Komentarze
Pokaż komentarze (9)