Historia sięga korzeniami jesieni 2004 roku, kiedy powołano Zespół Internetowej Propagandy Partyjnej (ZIPP), który niezwłocznie rozpoczął penetrację portali dyskusyjnych, przygotowując grunt pod kampanię wyborczą 2005, planowaną na lato tego roku. Ponadto celem ZIPP miało być pozyskanie sympatii wyborców PO dla powyborczej koalicji, w przypadku, gdyby rola rozgrywającego przypadła nie ich partii, lecz PiS.
Swoją działalność rozpoczął ZIPP od popularnych portali, takich jak WP, Onet, Interia czy Gazeta, gdzie zaistniał pod zbiorowym nickiem „Komitet Centralny”. Z czasem penetracja zaczęła przybierać bardziej rozległe i wyrafinowane formy, obejmując swym zasięgiem autorskie fora dyskusyjne z „Co z tą Polską” Tomasza Lisa na czele. Pojawiło się wówczas na tych forach kilkoro uczestników, którzy celem pozyskania wiarygodności obecnych tam ideowych zwolenników i przeciwników PiS, wcielili się w role fikcyjnych bohaterów, np. byłego członka formacji braci Kaczyńskich, a obecnie ideowego zwolennika PiS. Celem tego zabiegu było również wyciszenie nawiedzonych, wojujących i nieprzebierających w środkach troll'owców, którzy swoim zachowaniem kompromitowali elektorat PiS, zniechęcając do tej partii inteligentnych, kulturalnych i społecznie wrażliwych uczestników forów.
Po wyborach ZIPP nie spoczął na laurach, lecz niezwłocznie przystąpił do promocji koalicji rządowej w konfiguracji PiS-PO, która nieoczekiwanie musiała zastąpić misternie konstruowany PO-PiS z prezydentem z zasadami i premierem z Krakowa na czele. Paradoksalnie zadanie to okazało się znacznie trudniejsze niż kampania wyborcza. Zdruzgotani wyborczą porażką przeciwnicy PiS okopali się bowiem na swoich pozycjach, otrzymując niebywałe wręcz wsparcie medialne, zwłaszcza ze strony gospodarza programu i forum CztP – red. Tomasza Lisa. W tych okolicznościach należało podważyć autorytet prowadzącego, co przejawiło się w ostrej polemice z z jego wypowiedziami nie tylko z tytułowego programu, lecz także z licznych felietonów, publikowanych w GW, WP, Dzienniku i innych mediach. Efekt tej akcji był zadowalający: Tomasz Lis wyraźnie tracił w oczach swoich wielbicieli, a zarazem zwolenników PO, SLD czy PD. Prowadzący musiał zapewne zorientować się w sytuacji i po dwuletnich zmaganiach zamknął forum CztP, które zdominowane przez ZIPP stało się główną platformą jego działalności.
W międzyczasie powstał z inicjatywy państwa Janke portal S24, gdzie ZIPP mógł kontynuować swoją działalność i stopniowo nick po nick'u zaczął zakładać kolejne blogi. I tak dotrwał do następnej kampanii wyborczej, w której niestety nastąpiła nieoczekiwana zmiana miejsc – trzeci i zapewne nie ostatni po rejteradzie Antoniego Mężydły i Radka Sikorskiego z całej serii zwrotów akcji. Do obozu przeciwnika przechodzi bowiem project manager, czy też spriritus movens ZIPP, którego twarz odsłoni w najbliższą sobotę, pociągając za biało-czerwoną wstęgę, sam wódz naczelny formacji przeciwnej. Kim jest ów polityk o skrzętnie skrywanym obliczu? Pozostawiam to Waszej domyślności, Drodzy Czytelnicy.
Z swojej strony mogę jedynie gospodarzom i uczestnikom forów, a zwłaszcza S24, wyrazić ubolewanie z powodu nadużycia ich zaufania.
Stef
Partyjny aktywista.



Komentarze
Pokaż komentarze (29)