W notatce " PiS skoprumpowany? "dr Adam Wielomski próbuje dowieśc tezy, iż korupcja jest wpisana w mechanizm demokratycznych wyborów", kończąc swój wywód słowami: "Czy gdyby zamiast uczciwie kupować głosy po 20 PLN od sztuki, obiecał każdemu wchodzącemu po 20 zł zasiłku z kasy gminnej, to byłaby w tym jakaś różnica? Formalnie byłaby, w praktyce nie ma żadnej."
W praktyce jest różnica, dotycząca przedmiotu transakcji wyborczej, jakim sa z reguły postulaty programowe. W pierwszym przypadku przedmiotem transakcji wyborczej jest sam wybór kandydata, za który płaci on 20 zł od jednego głosu, przy braku jakichkolwiek postulatów programowych, w drugim natomiast - formułowany przez niego postulat zwiększenia zasiłków o 20 zł, wynikający z tego, jak rozumie on dobro wspólne.
W drugim wyborca wie, za czym się opowiada, głosując na tego kandydata: za otrzymaniem z gminnej kasy zasiłku w wysokości 20 zł, licząc się z tym, że zabraknie pieniędzy na drogi, wodociągi czy kanalizację. W pierwszym natomiast nie ma o tym zielonego pojęcia. Może jedynie podejrzewać, że przyszły wójt będzie chciał wycofać te pieniądze, okradając kasę gminną.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)