Otwierając dziś rano wp.pl natknąłem się na kolejny z serii antyagitacji przedwyborczej felieton Tomasza Lisa pod znamiennym tytułem:
"Tomasz Lis: dla idiotów".
Nie przeczytałem go, bo nieskromnie uważam, iż nie jest on do mnie adresowany. Pisałem już w S24, iż widownia, audytorium oraz grono odbiorców jego literackeij twórczości kurczą się z każdym dniem, ale nie sądziłem, że zostaną one zawężone do społecznego marginesu, jaki stanowi populacja o IQ < 50. I to w takim tempie. Wszak jeszcze niedawno Tomasz Lis pisywał dla większości neciarzy (ładniej brzmi niż internauci) wp.pl. Oto kilka ostatnich przykładów:
Na ten temat
Tomasz Lis dla WP: ale wkoło jest wesoło
Tomasz Lis dla WP: śmiech wodza
Tomasz Lis dla WP: oj dzieje się
Krzyżyk na drogę



Komentarze
Pokaż komentarze (1)