Stef 1 Stef 1
71
BLOG

Tuska wiara w cuda.

Stef 1 Stef 1 Polityka Obserwuj notkę 21

Mój kolega z branży uczestniczył w powyborczym tygodniu w szkoleniu organizowanym przez jedną z globalnych korporacji, wiodącego producenta sprzętu telekomunikacyjnego. Wprawdzie temat treningu był stuprocentowo apolityczny, bo dotyczył instalacji i eksploatacji najnowszych sytemów telefonii komórkowej, jednak nie udało się uniknąć oceny sytuacji politycznej w Polsce po wyborach. Jak do tego doszło?

 

Przy okazji omawiania obsługi stanów awaryjnych sieci komórkowej poruszono zagadnienie dojazdu do serwisowanych stacji bazowych. Kluczowym problemem okazało się w tym względzie utrzymanie w warunkach stresu i presji czasowej przepisowej prędkości jazdy. Prowadzący, jako człowiek światowy, uznał, iż powinien podzielić się ze słuchaczami doświadczeniem, jakie w tej dziedzinie nabył w czasie swojej praktyki w USA.

 

Otóż w trakcie dojazdu do serwisowanej stacji w Arizonie na pustym i prostym aż po horyzont odcinku drogi przez pustynię, postanowili z kolegą sprawdzić, ile fabryka dała pod maską ich bryki. Kierujący maszyną kolega rozpędził ją do 120 mph (mil=1,6 km  na godzinę) przy ograniczeniu do 55 mph. Niespodziewanie po kilku minutach dogonił ich ranger i zmusił do zatrzymania. Sprawdzający dokumenty policjant próbował wymówić nazwisko kierowcy, ale nasi bohaterowie usłyszeli jedynie jakieś świszczcie i szeleszczenie, po czym stróż prawa zrezygnował z czytania danych osobowych, rzucając niedbale:

- It doesn’t master, under arrest! 

W konsekwencji kolega, uprzednio zakuty w kajdanki, trafił do aresztu, by po czterech godzinach stanąć przed obliczem sędziego okręgowego, który go skazał na wysoką grzywnę.

 

- To Was może czekać w USA, jak będziecie się zbytnio spieszyć do uszkodzonych stacji – podsumował opowieść prowadzący-światowiec.

 

- To może Ziobro źle zrobił z tymi sądami 24h? Czy nie powinien od razu na wzór amerykański wprowadzić sądów 4h? – zasugerował jeden z kursantów.

 

- Czemu nie – dodał drugi – skoro w USA świetnie działa 4h, to dlaczego nie mogłoby u nas? Ziobro chyba wdrożył plan minimum, którego i tak światłe autorytety nie zaakceptowały. W Stanach całe szczęcie takowych nie ma.

 

Więkość kursantów spojrzała po sobie z uśmiechem, jakby chcieli przakazać komunikat: „Ja też głosowałem na PiS”. „Czyżby zwolennicy Kaczyńskiego i Ziobry górą?” – zapytał z myślach mój kolega.

 

To samo chyba pomyślał prowadzący-światowiec, bo uśmiech zamarł na jego obliczu. Zdał sobie bowiem sprawę z tego, że chwaląc sprawność amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, dostarczył argumentów zwolennikom ministra Zbiory. Przybierając marsową minę oświadczył:

 

- No teraz to chyba Kaczyszence pozostaje tylko zamach stanu, bo w wolnych wyborach – mam nadzieję - już do władzy nie wróci. Bardzo mie się opdoba ta ksywa: Kaczyszenko. To od Łukaszenki, osławionego dyktatora Białorusi – dodał, jakby miał kolegów inżynierów za idiotów. Wprawdzie światowcami nie byli, ale doskonale wiedzieli, dlaczego światowiec-prowadzący określił premiera tym mianem.

 

Ilu takich światowców wybrało Tuska? Ilu nie potrafi uzasadnić swojego wyboru żadnymi racjonalnymi argumentami, powtarzając jak mantrę eufemizmy o standardach, zawłaszczaniu i psucie państwa itd. W S24 jest ich większość, a zatem drogą ekstrapolacji można przyjąć, że tak też jest wśród ogółu elektoratu. Wielu z nich za naszym światowcem-prowadzącym powie: „ W USA znakomicie działa skrócony tryb karania za wykroczenia i drobne przestępstwa, ale w Polsce jest on nie do przyjęcia, bo wdrożyli go Kaczyński i Ziobro.

Otóż, Drodzy Zwolennicy PO, Tusk obiecał Wam cud, w Wy w niego uwierzyliście, bo – jak mówi pismo – wiara czyni cuda. Zapomnieliście jedynie o tym, że to nie wiara w Tuska czyni cuda, lecz w Tego, w Którego jeszcze do niedawna nawet sam Tusk nie wierzył.

Stef 1
O mnie Stef 1

Autor i promotor projektu e-VAT, upraszczającego i w pełni uszczelniającego system VAT

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka