Co jest ważne dla przeciętnego Amerykanina lub Europejczyka? Wbrew temu co starają się wam wmówić media, nie jest ważne to że Putin ma ksywę Alpha Dog, nie jest ważne to że Kadafi lubi blondynki, nie jest ważne że w Iranie nie ma żadnych bomb atomowych, a za to w Izraelu jest ich ponad 200! To są rzeczy mało ważne dla przeciętnego człowieka.
Najważniejsze jest to ile będziemy płacić za enegrię elektryczną w przyszłym roku lub czy powstanie specjalny globalny lub europejski zielony podatek. Ważne jest również to ile jeszcze razy przepłacimy za kolejny zielony produkt przyjazny środowisku. Ważne jest bowiem ile pozostanie nam w naszych kieszeniach. Albowiem powiadam wam poważna zielona ekipa zabiera się za wasze portfele. Są zdeterminowani walczyć, ze zjawiskiem które opisują jako globalne ocieplenie lub w czasie wyjątkowo ostrych zim jako zmiany klimatu. A więc ważne jest czy rządzą nami fanatycy czy jednak racjonalni politycy którzy rozważają wszystkie opcje dotyczące tzw. fenomenu globalnego ocieplenia i są gotowi wysłuchać ponad 30 000 naukowców którzy twierdzą jednym głosem, że Al Gore to nikt inny jak zwykły hochsztapler za którym stoi grupa klimatologów-kryminalistów którzy po prostu kłamią prosto w oczy fałszując dane o temperaturze. Do fałszowania danych przyznali się sami wysyłając emaile do siebie które później wyciekły. Nie wyciągnięto jednak żadnych wniosków. A przecież w całej sprawie nie chodzi o bezwzględne przyznanie racji jednej ze stron lecz po prostu traktowanie obu stron sporu z szacunkiem i należytą uwagą.
Takie powinno być zadanie polityka. Jednak nasi przywódcy to imprezowicze, alpha dogi, no i teflonowe damy... Nie ma co się dziwić. Politycy to przecież ludzie tacy jak my. Jednak czy od razu na czele np. Niemiec musi stać fanatyczka Merkel?
Dokument 08BERLIN122, WELCOME TO BERLIN z 2008-01-29
CLIMATE CHANGE: Aggressive Measures ----------------------------------- ¶13. (C) Chancellor Merkel and the rest of Germany's political leadership remain serious about pursuing aggressive international measures to meet the challenges of global warming. Merkel has made climate change a priority of her Chancellorship and enjoys the overwhelming domestic support on this. Merkel's support for mandatory, targeted global limits on greenhouse gas (GHG) emissions and an international cap-and-trade regime reflects a deep-seated belief that only drastic, concerted efforts on the part of the international community can slow -- and ultimately reverse -- the human contribution to global warming. If anything, Steinmeier supports tougher standards. While the Germans have been willing to consider alternative solutions, such as new technologies for clean coal and renewables, fundamental differences in our approaches to the issue of climate change remain, and could lead to more public disagreement in the future. For example, while Germany will send a delegation to the January 30 Major Economies Meeting (MEM), the German Government remains skeptical about the value that the Major Economies Process (MEP) adds to the UNFCCC track. The Germans are particularly concerned about the need to avoid duplication of effort in the various other climate change-related forums, including the UNFCCC and the G-8.
http://cablegate.wikileaks.org/cable/2008/01/08BERLIN122.html
Jak wynika z depeszy, Merkel bardzo poważnie traktuje problem zmian klimatu (globalnego ocieplenia). A agresywna walka z ociepleniem jest priorytetem jej polityki jako Kanclerza. Twierdzi, że taka agresywna polityka na poziomie międzynarodowym może spowolnić, a ostatecznie odwrócić wkład człowieka w globalne ocieplenie. To się nazywa fanatyzm.
I to jest ważne i to jest straszne. W innych depeszach Merkel jest opisywana jako silna przywódczyni mająca wielki wpływ na politykę UE bez względu na to czy Niemcy akurat przewodniczą Unii czy nie. Generalnie moje przesłanie to: trzymajcie się za portfele.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)