61 obserwujących
324 notki
747k odsłon
4772 odsłony

Beata Sawicka oraz 297 pedofilów

Wykop Skomentuj80

Wyrok sądu w sprawie łapówkary Sawickiej nie podoba się niektórym mainstreamowym dziennikarzom oraz niektórym politykom. Dla niezorientowanych przypominam, że była posłanka została skazana na 3 lata więzienia. Udało się ją schwytać na gorącym uczynku dzięki spektakularnej akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ludzie którzy sprzeciwiają się metodom operacyjnym CBA wysuwają dość absurdalne oskarżenie przeciwko funkcjonariuszom. Twierdzą bowiem, że funkcjonariusz CBA Tomasz K. uwiódł działaczkę Platformy. Rozkochał ją w sobie do stopnia w którym pani Beata poczuła niczym niekontrolowaną chęć akceptowania dużej ilości gotówki najchętniej w plastikowej torbie podczas romantycznej randki na ławce w parku. Dziwnym trafem agent CBA uwiódł również kolegę Sawickiej który okazał się burmistrzem chcącym oddawać z miłości działki budowlane. Wcześniej ten sam przystojniak pracując w policji rozkochiwał w sobie złodziei samochodów. Wniosek można wyciągnąć tylko jeden: przestępcy zakochują się szybko i kochają mocno, ale ich miłość jest zwykle brutalnie przerywana przez organy ścigania. 

Gdy słyszę jęk niektórych mediów oraz wczorajsze zapewnienie premiera Donalda Franciszka Tuska o tym, że za jego rządów nikt nie będzie rozkochiwać posłanek to tylko utwierdza mnie to w przekonaniu, że Polska standardami dorasta do republik bananowych. Grozy dodaje jeszcze oświadczenie Grzegorza Schetyny:

"Sprawa Beaty Sawickiej to była polityczna prowokacja przeciw opozycji. Jest koronnym przykładem na polityczną prowokację, na polityczne wykorzystanie służb przeciwko opozycji, to z czym mieliśmy do czynienia w latach 2005-2007. Nie będzie przeprosin ani dla CBA, ani dla polityków PiS. Wyrok nie kończy sprawy, Sawicka na pewno będzie składać apelację od decyzji sądu."

Wbrew pozorom ściganie pedofilów i walka z korupcją mają ze sobą wiele wspólnego. W krajach normalnych zwykle stosuje się podobne metody czyli prowokacje. Bardzo trudno bowiem złapać pedofila zanim nie skrzywdzi swojej ofiary. Tak samo trudno ścigać korupcje zanim do niej dojdzie chyba, że w obu przypadkach zastosujemy właśnie prowokacje. Stosując prowokacje musimy rozbudzić zaufanie i zwykle tutaj pojawiają się pytanie: jak daleko możemy się posunąć? 

W Stanach Zjednoczonych w latach 2004 - 2007 telewizja NBC współpracując z policją oraz z organizacją zajmującą się ujawnianiem przestępstw seksualnych "Perverted Justice" zorganizowała serię prowokacji tworząc telewizyjny program"To catch a predator" . W różnych częściach Ameryki wynajęto domy jednorodzinne gdzie zainstalowano ukryte kamery. Następnie ochotnicy z organizacji "Perverted Justice" używając internetowych chatów podawali się za dzieci w wieku od 12 do 15 lat.

Efekt? 297 złapanych i skazanych pedofilów. W jaki sposób dokonywano tych prowokacji i co ma do tego sprawa Sawickiej? Otóż prowokatorzy na chatach internetowych wzbudzali zaufanie mężczyzn którzy myśląc, że mają do czynienia z dzieckiem całkiem otwarcie dopytywali się o możliwość spotkania i uprawianie seksu. Prowokatorzy rozmawiali z potencjalnymi pedofilami nawet przez kilka miesięcy wbudzając coraz większe zaufanie. Następnie podawali czas w którym rzekomo rodziców nie będzie w domu oraz miejsce spotkania (wspomniany już dom jednorodzinny). Mężczyźni myśląc, że rzeczywiście mają do czynienia z dzieckiem którego rodzice przebywają poza domem wsiadali w samochód i podjeżdzali do domu swojej ofiary. Niektórzy podróżowali nawet 2 godziny od swojego miejsca zamieszkania. Następnie podstawiona 18- latka lub 18-latek którzy zostali przez ekipę telewizyjną ucharakteryzowani na dzieci w wieku od 12 do 15 lat witali ich u progu domu zapraszając do kuchni i szybko uciekając do środka. Pedofil wchodził do środka szukając dziecka, siadał w kuchni jak u siebie w domu i czekał na dzieciaka. Następnie z pokoju obok wychodził miły pan z telewizji, autor programu i zadawał mężczyźnie proste pytanie: Co ty tutaj robisz? 

Odpowiedzi były dość zaskakujące, a niektórzy nawet przyznawali się, że po prostu przyszli uprawiać seks i nie kryli oburzenia, że przerwano im "randkę". Następnie dziennikarz przedstawiał się oświadczając, że pracuje dla telewizji NBC i robią program o pedofilach pozwalał meżczyźnie wyjść z domu. Dzięki współpracy z policją która czekała w krzakach przed domem, pedofil zaraz po wyjściu z domu zostawał zakuty w kajdanki. Dowody zgromadzone podczas prowokacji zwykle wystarczały, aby skazać pedofila na conajmniej 4 lata więzienia. Podsumowując: 

1. Prowokatorzy którzy podszywali się pod dzieci na chatach internetowych nigdy nie inicjowali rozmowy. Czekali tylko aż pedofile sami ich zaczepią.

Wykop Skomentuj80
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale