6 obserwujących
254 notki
51k odsłon
  42   0

Przyszłe orły biznesu

Oprócz sławnego już nowego przedmiotu pod nazwa HiV (czy jakoś tak podobnie), który ma być narzędziem do szybkiej i sprawnej bolszewizacji waszych dzieci, świętoprzejebliwy minister Czarnek, szykuje nam kolejną niespodzianką. Będzie to – nazwa jeszcze nie jest oficjalna – biznes i zarządzanie, który ma uczyć dzieci podstaw przedsiębiorczości.

Wytłumaczenie jest proste: w szkole – mówi Czarnek – za mało jest praktycznych aspektów przedsiębiorczości biznesu i zarządzania. I to trzeba zmienić.

Przedmiot ma wejść do szkół wraz z nowym rokiem szkolnym 2023, a więc teoretycznie jeszcze przed wyborami, co oznaczać może, że panu ministrowi bardzo zależy, aby do promocji tego przedmiotu wykorzystać własnych, wybitnych ekspertów, których przecież Zjednoczona Prawica ma po dostatkiem. I tu zapewne dotykamy istoty problemu.

Bo wyobrażam sobie wcale nie bezpodstawnie, a nawet jestem tego w stu procentach pewien, że ekspertami będą tutaj naprawdę nietuzinkowe nazwiska. Po szkołach z prelekcjami jeździć będą i dzieciom przekazywać swoja unikalną wiedzy prawdziwi eksperci. W pierwszej kolejności zapewne pan Mejza (ksywka Łajza), świeżo ujawniony talent i gwiazda polskiego biznesu, który wprowadzi młodzież w arkana trudnej sztuki radzenia sobie w życiu, bez potrzeby zasiadania w zarządach, czy radach nadzorczych państwowych spółek. Wierzcie mi, facet ma łeb sześć na dziewięć i bez wątpienia będzie w stanie pokazać waszym dzieciakom sporo przydatnych sztuczek, gwarantujących finansowy sukces.

Na drugim biegunie do dyspozycji mamy prawdziwego już rekina ludojada biznesu, pana Obajtka, i to naprawdę już waga ciężka, do tego trzeba mieć odpowiednie predyspozycje i w związku z tym przygotujcie się drodzy rodzice, że nie każde z waszych pociech będzie w przyszłości mogło być Obajtkiem. Nie każdy w krótkim czasie dorobi się dzięsiątków nieruchomości i milionowych kont. Innymi słowy nie każdy może zostać „Brudną pałą”.

Ale wykładów pana Obajtka posłuchać można, pod warunkiem wszak, że będzie miał czas aby u was w szkole się pojawić. Bo to gość zajebiście jest zapracowany, bowiem żeby tego wszystkiego co zgromadził jako tako dopilnować, no to jednak trza sie natyrać. Pewnie więc wyśle jakiegoś swojego zastępcę.

Jest zaś z czego wybierać, bo przecież w razie czego do dyspozycji jest i pan Szumowski i pan Cieszyński a nawet osobiście pan Morawiecki może się chętnie stawić, bo przecież na robieniu biznesów to on się całkiem nieźle zna. Gdy akurat będzie miał pilne posiedzenie rady ministrów, to w zastępstwie chętnie pojawi się jego żona Iwona, która też ponoć nieźle wymiata. Do panelu dyskusyjnego można zaprosić biskupa Głódzia, emeryt ma czas z pewnością skorzysta z zaproszenia, a mało kto w polskim kościele tak zna się na przedsiębiorczości jak ów skromny i pełen empatii człowiek.

Rzecz jasna to tylko lekko zasygnalizowana lista wybitnych ekspertów i potencjalnych prelegentów, mogących wyprowadzić wasze dzieci na ludzi. Możecie dopisywać tu kolejne nazwiska, po to, byśmy wspólnie stworzyli bazę zdolnych biznesowo ludzi, z której pełnymi garściami będą mogły korzystać polskie szkoły.



Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale